{"id":169,"date":"2022-01-19T21:04:03","date_gmt":"2022-01-19T21:04:03","guid":{"rendered":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=169"},"modified":"2025-08-14T20:43:38","modified_gmt":"2025-08-14T20:43:38","slug":"patrycjuszka-demo-powiesci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=169","title":{"rendered":"Patrycjuszka &#8211; demo powie\u015bci"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-text-align-center\"><strong>Rozdzia\u0142 I<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3wi\u0142em, \u017ce to szale\u0144stwo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie p\u0142ac\u0119 ci za gadanie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiem. \u2013 \u00adZa\u015bmia\u0142 si\u0119. \u2013 P\u0142acisz mi za ochron\u0119, nie b\u0119d\u0119 jednak powstrzymywa\u0142 si\u0119 od m\u00f3wienia tego, co my\u015bl\u0119. \u2013 Zerkn\u0105\u0142 na ni\u0105 bursztynowymi oczami. \u2013 Jeste\u015b pewna, \u017ce jest tego wart?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Morderczej jazdy przez Pustkowia w&nbsp;twoim towarzystwie? \u2013 spyta\u0142a z\u0142o\u015bliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chocia\u017cby.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dziwi mnie, \u017ce ci\u0119 to interesuje.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dotyczy mojego zlecenia. Po prostu przyk\u0142adam si\u0119 do jego wykonania.<\/p>\n\n\n\n<p>Czasem wola\u0142aby, by przyk\u0142ada\u0142 si\u0119 nieco mniej. Potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;mog\u0142am op\u0142aci\u0107 innego najemnika \u2013 mrukn\u0119\u0142a do siebie, pop\u0119dzaj\u0105c klacz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mog\u0142a\u015b to zrobi\u0107 w&nbsp;Avadorze \u2013 stwierdzi\u0142 oboj\u0119tnie. \u2013 Jednak na tym pustkowiu trudno b\u0119dzie ci znale\u017a\u0107 kogo\u015b, kto wykona zlecenie, nie pr\u00f3buj\u0105c ci\u0119 obrabowa\u0107 i&nbsp;zgwa\u0142ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein spojrza\u0142a z&nbsp;ukosa na m\u0119\u017cczyzn\u0119 na karym ogierze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam wi\u0119c szcz\u0119\u015bcie, \u017ce naj\u0119\u0142am ciebie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Naj\u0119\u0142a\u015b mnie, bo jestem najlepszy. I&nbsp;wykonuj\u0119 zadania, za kt\u00f3re mi p\u0142ac\u0105, nawet je\u015bli s\u0105 szalone czy g\u0142upie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 I&nbsp;nie spr\u00f3bujesz mnie obrabowa\u0107 ani zgwa\u0142ci\u0107? \u2013 zakpi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie krzywdz\u0119 kobiet \u2013 odpar\u0142 spokojnie. \u2013 A&nbsp;pieni\u0105dze zarabiam uczciwie. Powinna\u015b to ju\u017c wiedzie\u0107 nie tylko dzi\u0119ki swojemu ojcu.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Wiem<\/em>, pomy\u015bla\u0142a, zaciskaj\u0105c d\u0142onie na wodzy. Odk\u0105d zdecydowa\u0142a si\u0119 go wynaj\u0105\u0107, przekonywa\u0142a si\u0119 o&nbsp;tym niemal ka\u017cdego dnia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Znalaz\u0142a go w&nbsp;pod\u0142ej tawernie w&nbsp;Avadorze, gdy s\u0105czy\u0142 kwa\u015bne piwo za pieni\u0105dze z&nbsp;ostatniego zlecenia i&nbsp;po cichu liczy\u0142 na kolejne. Pod\u0142e tawerny \u015bwietnie si\u0119 do tego nadawa\u0142y \u2013 by\u0142y kopalni\u0105 informacji o&nbsp;tym, kt\u00f3ry w\u0142adyka akurat po\u017car\u0142 si\u0119 z&nbsp;s\u0105siadem, a&nbsp;kt\u00f3ry kupiec wybiera si\u0119 z&nbsp;karawan\u0105 w&nbsp;podr\u00f3\u017c przez p\u00f3\u0142 \u015bwiata i&nbsp;potrzebuje eskorty.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero an Daar podejmowa\u0142 si\u0119 rozmaitych zada\u0144, wymagaj\u0105cych czujnego oka, pewnej r\u0119ki oraz umiej\u0119tno\u015bci prze\u017cycia. Swoje us\u0142ugi wycenia\u0142 wysoko, jednak wypracowana przez lata reputacja sprawia\u0142a, \u017ce na og\u00f3\u0142 nie narzeka\u0142 na brak klient\u00f3w. W&nbsp;chudych latach sam ich szuka\u0142, zasi\u0119gaj\u0105c j\u0119zyka w&nbsp;karczmach i&nbsp;tawernach.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem zlecenie przysz\u0142o do niego samo. Wpad\u0142o z&nbsp;impetem burzy przez wyko\u015blawione drzwi, wzdymaj\u0105c materia\u0142 ci\u0119\u017ckiej, adamaszkowej sukni barwy butelkowej zieleni. Z\u0142otorude w\u0142osy zaja\u015bnia\u0142y w&nbsp;p\u00f3\u0142mroku jak pochodnia, \u015bci\u0105gaj\u0105c uwag\u0119 setki oczu, zdumionych niecodziennym zjawiskiem. Smuk\u0142e dziewcz\u0119, jakiego za choler\u0119 nie powinno si\u0119 spotyka\u0107 w&nbsp;portowej spelunie, rozejrza\u0142o si\u0119 po zadymionym wn\u0119trzu i&nbsp;zdecydowanym krokiem przemierzy\u0142o klepisko, po czym zatrzyma\u0142o si\u0119 przed czarnow\u0142osym m\u0119\u017cczyzn\u0105 ze \u017cmijunem na ramieniu. Gad zasycza\u0142 na jej widok i&nbsp;rozpostar\u0142 skrzyd\u0142a. Dziewczyna cofn\u0119\u0142a si\u0119 odrobin\u0119, zadar\u0142a piegowaty nosek i&nbsp;spojrza\u0142a z&nbsp;g\u00f3ry na najemnika.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Avero an Daar?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To ja. \u2013 M\u0119\u017cczyzna niespiesznie wys\u0105czy\u0142 \u0142yk kwa\u015bnego trunku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chc\u0119 ci\u0119 wynaj\u0105\u0107. Podobno jeste\u015b najlepszy.<\/p>\n\n\n\n<p>Wzruszy\u0142 ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Je\u015bli ci\u0119 na mnie sta\u0107\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Na stole wyl\u0105dowa\u0142a wypchana sakwa. Wypad\u0142o z&nbsp;niej kilka z\u0142otych monet.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Schowaj je \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 \u015aci\u0105gaj\u0105 uwag\u0119. Ty te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zatem porozmawiajmy gdzie indziej. Chod\u017a \u2013 rzuci\u0142a i&nbsp;skierowa\u0142a kroki ku drzwiom, jakby zupe\u0142nie nie uznawa\u0142a mo\u017cliwo\u015bci odmowy.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez chwil\u0119 Avero mia\u0142 ochot\u0119 utrze\u0107 jej piegowatego noska i&nbsp;nie rusza\u0107 si\u0119 z&nbsp;\u0142awy. Jednak potrzebowa\u0142 roboty. Zakl\u0105\u0142 wi\u0119c pod nosem, zgarn\u0105\u0142 sakw\u0119, rzuci\u0142 na st\u00f3\u0142 gar\u015b\u0107 miedziak\u00f3w i&nbsp;pod\u0105\u017cy\u0142 za dziewczyn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Czeka\u0142a za drzwiami w&nbsp;towarzystwie p\u00f3\u0142 tuzina uzbrojonych s\u0142ug. Avero z&nbsp;uznaniem przyj\u0105\u0142 ten przejaw przezorno\u015bci; dawa\u0142 nadziej\u0119 na to, \u017ce dziewcz\u0119 opr\u00f3cz \u015blicznej g\u0142\u00f3wki ma te\u017c odrobin\u0119 rozumu.<\/p>\n\n\n\n<p>Godzin\u0119 p\u00f3\u017aniej zmieni\u0142 zdanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzieli w&nbsp;go\u015bcinnej izbie nowiutkiej, cho\u0107 jeszcze nieu\u017cytkowanej kamienicy w&nbsp;jednej z&nbsp;najlepszych dzielnic miasta, niewidziani i&nbsp;nieniepokojeni przez nikogo. Nieruchomo\u015b\u0107 by\u0142a cz\u0119\u015bci\u0105 wiana dziewczyny, przygotowan\u0105 na dzie\u0144 jej za\u015blubin, wi\u0119c na razie nikt w&nbsp;niej nie zamieszkiwa\u0142. Najemnik musia\u0142 pochwali\u0107 wyb\u00f3r tego miejsca. Zapewnia\u0142o wygod\u0119 i&nbsp;dyskrecj\u0119, a&nbsp;czuwaj\u0105ca z&nbsp;oddalenia eskorta nie przeszkadza\u0142a w&nbsp;rozmowie. W&nbsp;milczeniu wys\u0142uchiwa\u0142 warunk\u00f3w zlecenia, a&nbsp;przy okazji uwa\u017cnie przyjrza\u0142 si\u0119 mocodawczyni.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewcz\u0119 z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 nie mia\u0142o dwudziestu lat. Pewnie zaledwie osi\u0105gn\u0119\u0142o wiek odpowiedni do zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bcia. Wynios\u0142a postawa i&nbsp;w\u0142adcze gesty drobnych d\u0142oni wskazywa\u0142y, \u017ce nawyk\u0142o do wydawania polece\u0144, kt\u00f3re najpewniej skrupulatnie spe\u0142niano. W\u0142osy nosi\u0142a rozpuszczone, z&nbsp;wyj\u0105tkiem pary cienkich warkoczyk\u00f3w przy skroniach, wymykaj\u0105cych si\u0119 z\u0142oconej obr\u0119czy. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 roave\u0144skich panien wybiera\u0142a skromniejsze fryzury. Odwa\u017cne uczesanie \u015bwiadczy\u0142o o&nbsp;pewno\u015bci siebie, cz\u0119sto id\u0105cej w&nbsp;parze z&nbsp;urod\u0105 i&nbsp;bogactwem, kt\u00f3rego z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 jej nie brakowa\u0142o. Sam jej str\u00f3j wart by\u0142 niez\u0142ego konia. Wino, kt\u00f3rym go pocz\u0119stowa\u0142a, tak\u017ce.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To szale\u0144stwo \u2013 stwierdzi\u0142 Avero, niespiesznie kosztuj\u0105c trunku. \u2013 W&nbsp;dodatku g\u0142upie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna odchyli\u0142a si\u0119 na ci\u0119\u017ckim krze\u015ble i&nbsp;skrzy\u017cowa\u0142a r\u0119ce na piersi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Podejmiesz si\u0119 tego czy nie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3g\u0142bym \u2013 odpar\u0142 \u2013 lecz szanse powodzenia s\u0105 nik\u0142e. Pytanie, czy w&nbsp;takim wypadku zechcesz mi zap\u0142aci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Zmru\u017cy\u0142a oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie pozwoli\u0142am m\u00f3wi\u0107 do siebie per ty.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jednak nie widzisz nic niew\u0142a\u015bciwego w&nbsp;zwracaniu si\u0119 do mnie w&nbsp;ten spos\u00f3b \u2013 wskaza\u0142. \u2013 By\u0107 mo\u017ce twoi s\u0142udzy nawykli do \u015blepego wykonywania polece\u0144, ale ja do nich nie nale\u017c\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeste\u015b najemnikiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie jeste\u015b pani\u0105, Eurein Tessaro.<\/p>\n\n\n\n<p>Uderzy\u0142 celnie, cho\u0107 nie mia\u0142 takiego zamiaru. Dziewczyna jakby skurczy\u0142a si\u0119 w&nbsp;sobie, a&nbsp;ca\u0142a buta w&nbsp;jednej chwili usz\u0142a z&nbsp;niej jak powietrze z&nbsp;przebitego p\u0119cherza. Z&nbsp;wynios\u0142ej pannicy zmieni\u0142a si\u0119 w&nbsp;delikatn\u0105, zagubion\u0105 istot\u0119, osobliwie niepasuj\u0105c\u0105 do ostentacyjnego bogactwa ci\u0119\u017ckiego adamaszku i&nbsp;jadeitowych ozd\u00f3b. Avero zastanawia\u0142 si\u0119, kt\u00f3re oblicze c\u00f3rki s\u0142ynnego b\u0142awatnego kupca, dla kt\u00f3rego kilka razy pracowa\u0142, jest bli\u017csze prawdziwej Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nazywaj mnie, jak chcesz \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 cicho dziewczyna. \u2013 Przyjmij zlecenie. Je\u015bli zrobisz, co trzeba, co mo\u017cliwe\u2026 zap\u0142ac\u0119, ile za\u017c\u0105dasz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zrobi\u0119, co trzeba \u2013 odpar\u0142. \u2013 P\u00f3jdziemy tropem, kt\u00f3ry wskaza\u0142a\u015b. Zapewni\u0119 ci bezpiecze\u0144stwo. \u2013 Przerwa\u0142. \u2013 A&nbsp;ty przygotuj si\u0119, \u017ce szukamy trupa.<\/p>\n\n\n\n<p>Potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wierz\u0119 w&nbsp;jego \u015bmier\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wierzysz w&nbsp;plotk\u0119, ignoruj\u0105c fakty.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Listy mo\u017cna sfa\u0142szowa\u0107 \u2013 zauwa\u017cy\u0142a trze\u017awo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mo\u017cna te\u017c rozsiewa\u0107 nieprawdziwe informacje. Rozs\u0105dniej by\u0142oby poszuka\u0107 innego kandydata na m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie chc\u0119 innego \u2013 odpar\u0142a, zgarniaj\u0105c ze sto\u0142u miniaturowy portret. Na drobnej d\u0142oni b\u0142ysn\u0105\u0142 zar\u0119czynowy pier\u015bcie\u0144, dziwnie skromny przy reszcie jej bi\u017cuterii. \u2013 Czuj\u0119, \u017ce on \u017cyje. Mo\u017ce wpad\u0142 w&nbsp;k\u0142opoty? Odnajd\u0119 go, Avero an Daar. Cho\u0107by na ko\u0144cu \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Skrzywi\u0142 usta.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zawsze dostajesz to, czego chcesz, co?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie \u2013 odpar\u0142a, wbijaj\u0105c w&nbsp;niego spojrzenie zielonych oczu. \u2013 Prawie zawsze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0119li od spisania kontraktu \u201ew interesie obu stron\u201d, jak si\u0119 wyrazi\u0142 Avero. Zlecenie Eurein wiersz po wierszu trafi\u0142o na pergamin, podobnie jak uwagi najemnika. Jedna z&nbsp;nich dotyczy\u0142a sposobu wykonania zadania \u2013 Avero zastrzeg\u0142 sobie wyb\u00f3r wszelkich \u015brodk\u00f3w niezb\u0119dnych do realizacji misji, czym przej\u0105\u0142 pe\u0142n\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107 za bezpiecze\u0144stwo mocodawczyni. Kolejny zapis gwarantowa\u0142 mu swobod\u0119 w&nbsp;wyra\u017caniu opinii.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie ok\u0142amuj\u0119 klient\u00f3w ani im nie schlebiam \u2013 wyja\u015bni\u0142. \u2013 M\u00f3wi\u0119, jak jest i&nbsp;co my\u015bl\u0119. Tak jest uczciwie.<\/p>\n\n\n\n<p>Sporz\u0105dzone w&nbsp;dw\u00f3ch kopiach dokumenty zapiecz\u0119towano i&nbsp;z\u0142o\u017cono w&nbsp;siedzibie corthyjskiego banku wraz ze spor\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 got\u00f3wki przyniesionej przez Eurein. Za reszt\u0119 najemnik kaza\u0142 jej kupi\u0107 konia pod wierzch.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam konie \u2013 obruszy\u0142a si\u0119 wtedy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Masz konie do ci\u0105gni\u0119cia woz\u00f3w i&nbsp;paradnych przeja\u017cd\u017cek po mie\u015bcie \u2013 odpar\u0142 ju\u017c po wizycie w&nbsp;stajni kupca Tessaro. \u2013 A&nbsp;potrzebujesz zwierz\u0119cia, kt\u00f3remu powierzysz \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wybra\u0142 jej stepow\u0105 klacz cisawej ma\u015bci, o&nbsp;smuk\u0142ych nogach i&nbsp;szerokich chrapach, za kt\u00f3r\u0105 liguarski handlarz za\u017c\u0105da\u0142 ceny niemal dor\u00f3wnuj\u0105cej warto\u015bci zlecenia Avero. Eurein zap\u0142aci\u0142a kupcowi, wytargowuj\u0105c dodatkowo solidny rz\u0105d wart kolejnego konia. Avero kiwn\u0105\u0142 z&nbsp;uznaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnym krokiem by\u0142 str\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie za\u0142o\u017c\u0119 tego \u2013 oznajmi\u0142a stanowczym g\u0142osem, gdy przyni\u00f3s\u0142 jej lnian\u0105 koszul\u0119 i&nbsp;portki z&nbsp;pomara\u0144czowej sk\u00f3ry.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To nie patrycjuszowski bal \u2013 warkn\u0105\u0142. \u2013 Ruszamy na szlak. W&nbsp;py\u0142, b\u0142oto i&nbsp;brud, gdzie najpewniej b\u0119dziemy cuchn\u0105\u0107 potem. Dobrze, je\u015bli nie b\u0119dzie trzeba wia\u0107 lub u\u017cywa\u0107 stali. Dla kogo chcesz si\u0119 tam stroi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie odpowiedzia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Narzeczony powinien doceni\u0107 po\u015bwi\u0119cenie \u2013 doda\u0142 zgry\u017aliwym tonem najemnik. \u2013 Je\u015bli ma krztyn\u0119 rozumu.<\/p>\n\n\n\n<p>Bez s\u0142owa wyrwa\u0142a mu nowe odzienie, ale jedn\u0105 sukni\u0119 starannie zapakowa\u0142a w&nbsp;juki.<\/p>\n\n\n\n<p>O \u015bwicie by\u0142a gotowa do drogi, a&nbsp;wraz z&nbsp;ni\u0105 tuzin wiernych ludzi, kt\u00f3rzy poprzysi\u0119gli nie odst\u0119powa\u0107 jej na krok. By\u0142o to jedyne, co mogli zrobi\u0107: mimo wysi\u0142k\u00f3w nie zdo\u0142ali nak\u0142oni\u0107 jej do pozostania w&nbsp;ojcowskim domu, a&nbsp;Derris Tessaro przebywa\u0142 zbyt daleko, by przem\u00f3wi\u0107 c\u00f3rce do rozumu. Zrz\u0105dzeniem losu Dulcymer, starszy brat Eurein, tak\u017ce wyjecha\u0142 z&nbsp;miasta, nikt z&nbsp;rodziny nie m\u00f3g\u0142 jej wi\u0119c przeszkodzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Po\u0142owa eskorty do domu \u2013 zarz\u0105dzi\u0142 Avero an Daar. \u2013 W\u00f3z te\u017c. Tylko zapasy i&nbsp;bro\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna zacisn\u0119\u0142a z\u0119by. K\u0142\u00f3ci\u0142a si\u0119 z&nbsp;nim przez kwadrans, jednak w&nbsp;ko\u0144cu zrobi\u0142a tak, jak chcia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwszy odcinek drogi wiod\u0105cej ubitym go\u015bci\u0144cem w&nbsp;stron\u0119 zachodnich Pustkowi przebyli w&nbsp;milczeniu. Niepewna wie\u015b\u0107 nios\u0142a, \u017ce w\u0142a\u015bnie w&nbsp;tamtych stronach niedawno widziano rycerza, kt\u00f3rego wygl\u0105d odpowiada\u0142 powierzchowno\u015bci sir Laasa Montesvera. Avero, wys\u0142awszy \u017cmijuna, by przepatrywa\u0142 drog\u0119, jecha\u0142 przodem. Na wypraw\u0119 wdzia\u0142 lniany kaftan i&nbsp;lekk\u0105 zbroj\u0119 z&nbsp;utwardzonej sk\u00f3ry, kt\u00f3rej naramienniki nosi\u0142y \u015blady szpon\u00f3w skrzydlatego gada. G\u0119ste w\u0142osy zwi\u0105za\u0142 ciasno na karku, pozostawiaj\u0105c splecione w&nbsp;cienki warkoczyk pasmo przy skroni, podobne do tego, jakie nosi\u0142a Eurein. Dziewczyna s\u0142ysza\u0142a, \u017ce najemnik jest w&nbsp;po\u0142owie Amainem \u2013 wskazywa\u0142a na to smag\u0142a sk\u00f3ra o&nbsp;charakterystycznym dla tej rasy z\u0142otawym odcieniu, bursztynowy kolor t\u0119cz\u00f3wek, a&nbsp;teraz tak\u017ce uczesanie. Zw\u0142aszcza wplecione w&nbsp;cienki warkoczyk amulety. Podobno Amainowie wierzyli, \u017ce ostrzegaj\u0105 przed wrogiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein przygryz\u0142a wargi. Kr\u0105\u017cy\u0142y te\u017c inne opowie\u015bci o&nbsp;Amainach, na przyk\u0142ad, \u017ce pod wieloma wzgl\u0119dami przewy\u017cszaj\u0105 ludzi. W&nbsp;zwinno\u015bci i&nbsp;sile. Bystro\u015bci wzroku. W&nbsp;wytrzyma\u0142o\u015bci, bo potrafi\u0105 obywa\u0107 si\u0119 bez snu trzykrotnie d\u0142u\u017cej ni\u017c przeci\u0119tni ludzie. W&nbsp;zabijaniu.<\/p>\n\n\n\n<p><em>To by\u0142oby chyba dobrze dla Laasa<\/em> \u2013 pomy\u015bla\u0142a. <em>Je\u015bli wpad\u0142 w&nbsp;k\u0142opoty<\/em>\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jest tego wart? \u2013 spyta\u0142 Avero, wyrywaj\u0105c j\u0105 z&nbsp;zamy\u015blenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zmarszczy\u0142a brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kto?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tw\u00f3j narzeczony. Opowiedz o&nbsp;nim.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeste\u015b ciekaw?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chc\u0119 wiedzie\u0107, kogo szukam \u2013 odrzek\u0142 najemnik. \u2013 Nie kuk\u0142y z&nbsp;portretu, a&nbsp;cz\u0142owieka. Opowiedz o&nbsp;nim.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Laas jest\u2026 \u2013 Nie bardzo wiedzia\u0142a, od czego zacz\u0105\u0107. \u2013 Pochodzi ze starego, zas\u0142u\u017conego rodu Montesver, jeszcze z&nbsp;nadania kr\u00f3la Selgara I\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Szlachcic?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Oczywi\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Maj\u0119tny?<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein nie by\u0142a pewna. W&nbsp;pami\u0119ci przywo\u0142a\u0142a wszystkie spotkania narzeczonego z&nbsp;ojcem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie \u2013 stwierdzi\u0142a po chwili. \u2013 Ojciec m\u00f3wi\u0142, \u017ce r\u00f3d Montesver podupad\u0142 jeszcze za poprzedniego kr\u00f3la, by\u0142 jaki\u015b sp\u00f3r\u2026 Nie rozumiem jednak, co to ma do\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;ty?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Szlachcianka? R\u00f3d doczeka\u0142 si\u0119 nobilitacji?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie. \u2013 Zwiesi\u0142a g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ale maj\u0119tna \u2013 skonstatowa\u0142 najemnik, lekko kiwaj\u0105c g\u0142ow\u0105. \u2013 Zaczynam rozumie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Powody wielkiej mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Roze\u017ali\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie znasz go! \u2013 wykrzykn\u0119\u0142a, unosz\u0105c si\u0119 tak gwa\u0142townie w&nbsp;siodle, \u017ce cisawa klacz pod ni\u0105 zata\u0144czy\u0142a niespokojnie. \u2013 To prawda, \u017ce ma\u0142\u017ce\u0144stwo zaaran\u017cowali nasi rodzice, ale Laas to dobry, szlachetny cz\u0142owiek. I&nbsp;zawsze zabiega\u0142 o&nbsp;moje wzgl\u0119dy, nie tylko w&nbsp;obecno\u015bci ojca i\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 D\u0142ugo si\u0119 znacie? \u2013 przerwa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Prawie rok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sporo. \u2013 Skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. \u2013 Czego jeszcze dowiedzia\u0142a\u015b si\u0119 przez ten czas o&nbsp;ukochanym?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Lubi konie \u2013 odpar\u0142a po chwili zastanowienia. \u2013 Cz\u0119sto wybierali\u015bmy si\u0119 razem na przeja\u017cd\u017cki, du\u017co wtedy o&nbsp;nich opowiada\u0142. Na jednym z&nbsp;turniej\u00f3w zdoby\u0142 cobrana \u017celaznej ma\u015bci. Aby takiego kupi\u0107, musia\u0142by zastawi\u0107 p\u00f3\u0142 maj\u0105tku. Od tego czasu nie rozstaje si\u0119 z&nbsp;tym koniem. Kiedy\u015b\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Walczy w&nbsp;turniejach? \u2013 podchwyci\u0142 Avero.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jest rycerzem. To chyba oczywiste.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Niekoniecznie \u2013 stwierdzi\u0142 najemnik, w&nbsp;zamy\u015bleniu przepatruj\u0105c horyzont. \u2013 Jaka bro\u0144?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Miecz, top\u00f3r, buzdygan \u2013 wymieni\u0142a jednym tchem. \u2013 Tak\u017ce konno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pi\u0119knie. \u2013 Cmokn\u0105\u0142, zerkaj\u0105c na ni\u0105 bursztynowymi oczami. \u2013 Dobry jest?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zamierzasz si\u0119 z&nbsp;nim bi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam nadziej\u0119, \u017ce Laas, je\u015bli \u017cyje, nie b\u0119dzie chcia\u0142 bi\u0107 si\u0119 ze mn\u0105. Ze wzgl\u0119du na Laasa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zesz\u0142ej jesieni wygra\u0142 w&nbsp;turnieju w&nbsp;Avadorze w&nbsp;walkach na buzdygany \u2013 odpowiedzia\u0142a Eurein, nie kryj\u0105c dumy. Z&nbsp;pewnym rozczarowaniem stwierdzi\u0142a, \u017ce na Avero ta informacja nie wywar\u0142a wielkiego wra\u017cenia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142a\u015b tam?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak. \u2013 Rozpromieni\u0142a si\u0119. \u2013 Da\u0142 mi wtedy to.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyci\u0105gn\u0119\u0142a zza po\u0142y koszuli miniaturowy portret rycerza o&nbsp;blond w\u0142osach i&nbsp;poda\u0142a Avero. Najemnik obr\u00f3ci\u0142 miniatur\u0119 w&nbsp;palcach. Na odwrocie widnia\u0142 napis: \u201eMojej ukochanej\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy to wtedy skrad\u0142 twoje serce? \u2013 spyta\u0142, oddaj\u0105c portrecik dziewczynie.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zarumieni\u0142a si\u0119 lekko.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tylko serce?<\/p>\n\n\n\n<p>Przez chwil\u0119 nie wiedzia\u0142a, o&nbsp;czym m\u00f3wi. Gdy zrozumia\u0142a, gor\u0105co uderzy\u0142o j\u0105 w&nbsp;twarz niby p\u0142omie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co ty sobie wyobra\u017casz, najemniku?! Laas jest cz\u0142owiekiem honoru, a&nbsp;ja\u2026 my nigdy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Avero a\u017c wstrzyma\u0142 konia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nigdy nie byli\u015bcie razem? \u2013 spyta\u0142 z&nbsp;niedowierzaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Laas jest cz\u0142owiekiem honoru \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a ch\u0142odnym tonem, staraj\u0105c si\u0119 opanowa\u0107 dr\u017cenie g\u0142osu. \u2013 Odnosi si\u0119 do mnie z&nbsp;szacunkiem i&nbsp;czci\u0105\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Albo co\u015b z&nbsp;nim nie tak \u2013 mrukn\u0105\u0142 najemnik, ponaglaj\u0105c konia. \u2013 Ale przynajmniej mo\u017cemy wykluczy\u0107 jeden z&nbsp;powod\u00f3w po\u015bpiechu.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zadrga\u0142y nozdrza.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak \u015bmiesz?! \u2013 wykrzykn\u0119\u0142a, \u015bci\u0105gaj\u0105c zdziwione spojrzenia ludzi z&nbsp;eskorty. \u2013 Jestem jego narzeczon\u0105, a&nbsp;nie jak\u0105\u015b\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Nie doko\u0144czy\u0142a. Na szcz\u0119\u015bcie Avero nie kontynuowa\u0142 kr\u0119puj\u0105cego tematu. Eurein mgli\u015bcie przypomnia\u0142a sobie, \u017ce Amainowie podchodzili do spraw cia\u0142a du\u017co swobodniej ni\u017c ludzie. Mo\u017ce dlatego, \u017ce konsekwencje takiej swobody dotyka\u0142y ich o&nbsp;wiele mniej ni\u017c ludzkie mieszkanki \u015arodkowych Krain. Zw\u0142aszcza te niezam\u0119\u017cne.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej rozmy\u015blania przerwa\u0142 gwizd \u017cmijuna, kt\u00f3ry zako\u0144czy\u0142 zwiadowczy lot i&nbsp;zaj\u0105\u0142 miejsce na naramienniku Avero. Gdy gadzina zwr\u00f3ci\u0142a \u0142eb w&nbsp;jej stron\u0119, dziewczyna poczu\u0142a lekki dreszcz, a&nbsp;jej klacz zastrzyg\u0142a niespokojnie uszami. Nie zm\u0105ci\u0142o to jednak rytmu wyprawy. Dziesi\u0119\u0107 koni \u2013 osiem wierzchowc\u00f3w i&nbsp;dwa juczne, d\u017awigaj\u0105ce cz\u0119\u015b\u0107 ekwipunku, kt\u00f3rego Eurein za nic nie zgodzi\u0142a si\u0119 zostawi\u0107 \u2013 sz\u0142o r\u00f3wnym k\u0142usem na zach\u00f3d, \u015bcigaj\u0105c w\u0142asne kurcz\u0105ce si\u0119 cienie. Poranne s\u0142o\u0144ce zacz\u0119\u0142o parzy\u0107 w&nbsp;plecy. Nowa lniana koszula Eurein okaza\u0142a si\u0119 b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem, lecz nie poprawi\u0142o to dziewczynie humoru. Ludzie z&nbsp;jej eskorty tak\u017ce trwali w&nbsp;ponurym milczeniu, najpewniej maj\u0105c najemnikowi za z\u0142e, \u017ce odes\u0142a\u0142 cz\u0119\u015b\u0107 ich towarzyszy do domu. Albo \u017ce w&nbsp;og\u00f3le podj\u0105\u0142 si\u0119 zlecenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero ich ignorowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy sir Laas Montesver mia\u0142 wrog\u00f3w? \u2013 zapyta\u0142 Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 mniej ni\u017c ty \u2013 odburkn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie pozwalam sobie na to, by mie\u0107 ich wielu \u2013 rzek\u0142 spokojnie. \u2013 Ale to nie ja jestem duchem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Laas \u017cyje!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Za\u0142\u00f3\u017cmy, \u017ce tak jest. \u2013 Para bursztyn\u00f3w przebi\u0142a j\u0105 na wylot. \u2013 Przed kim chcia\u0142by ukry\u0107 si\u0119 tak, by uznano go za trupa?<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Po co mia\u0142by to\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 My\u015bl, dziewczyno! \u2013 Najemnik parskn\u0105\u0142 niecierpliwie. \u2013 Przypomnij sobie z&nbsp;waszych spotka\u0144 co\u015b wi\u0119cej ni\u017c pi\u0119kne s\u0142owa i&nbsp;poca\u0142unki na d\u0142oni\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie tylko na d\u0142oni \u2013 mrukn\u0119\u0142a pod nosem tak, by nie us\u0142ysza\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Gratuluj\u0119. \u2013 Zgrzytn\u0105\u0142 z\u0119bami. \u2013 Wi\u0119c?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nigdy nie wspomina\u0142, by kto\u015b \u017cyczy\u0142 mu \u017ale \u2013 odrzek\u0142a z&nbsp;wahaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;mo\u017ce wspomnia\u0142 o&nbsp;czym\u015b, co mog\u0142o na to wskazywa\u0107? M\u00f3wi\u0142a\u015b, \u017ce lubi konie. Jak wygra\u0142 \u017celaznego cobrana?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W&nbsp;turnieju. M\u00f3wi\u0142am ju\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Top\u00f3r? Miecz? Buzdygan?<\/p>\n\n\n\n<p>Potar\u0142a palcami czo\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wiem\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Karty? Ko\u015bci? Imperium?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wiem!<\/p>\n\n\n\n<p>Zamilk\u0142 na chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mia\u0142 k\u0142opoty? \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 \u0142agodniejszym tonem.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein bezradnie pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wiem, ja\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wspomnia\u0142a\u015b o&nbsp;tej mo\u017cliwo\u015bci przy naszej pierwszej rozmowie \u2013 przypomnia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna przygryz\u0142a wargi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kiedy\u015b\u2026 \u2013 zacz\u0119\u0142a z&nbsp;wahaniem, wbijaj\u0105c wzrok w&nbsp;go\u015bciniec \u2013 raz widzia\u0142am, jak po\u017cycza\u0142 pieni\u0105dze od ojca\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Odda\u0142 je?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ojciec nie wspomina\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nigdy. My\u015bl\u0119\u2026 \u2013 Prze\u0142kn\u0119\u0142a \u015blin\u0119. \u2013 My\u015bl\u0119, \u017ce nie chcia\u0142, bym si\u0119 dowiedzia\u0142a. Tamtego dnia by\u0142 bardzo zdenerwowany. A&nbsp;ja ba\u0142am si\u0119 przyzna\u0107, \u017ce\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u2026szpiegowa\u0142a\u015b \u2013 doko\u0144czy\u0142 za ni\u0105 najemnik.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein poruszy\u0142a si\u0119 w&nbsp;siodle.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To nie tak, ja\u2026 us\u0142ysza\u0142am g\u0142os Laasa, by\u0142am pewna, \u017ce\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u2026przyjecha\u0142 do ciebie?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie odpowiedzia\u0142a od razu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015acisn\u0119\u0142a w&nbsp;d\u0142oni twardy rzemie\u0144 wodzy. Nie doda\u0142a, \u017ce tamtego dnia jej ojciec zagrozi\u0142 Laasowi zerwaniem zar\u0119czyn. Eurein nie dos\u0142ysza\u0142a dlaczego, ale zapami\u0119ta\u0142a odpowied\u017a swojego rycerza: <em>Prosz\u0119 tego nie robi\u0107, sir. Ze wzgl\u0119du na pa\u0144sk\u0105 c\u00f3rk\u0119. Nie zas\u0142u\u017cy\u0142a na to<\/em>\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy to wtedy znikn\u0105\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie. \u2013 Pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105. \u2013 Odwiedzi\u0142 mnie jeszcze raz. Czterdzie\u015bci siedem dni temu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten dzie\u0144 zapami\u0119ta do ko\u0144ca \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kocham ci\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Zwr\u00f3ci\u0142a ku niemu twarz. Jej rycerz u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, nie przestaj\u0105c pie\u015bci\u0107 jej szyi k\u0142osem polnej trawy. S\u0142o\u0144ce zmieni\u0142o jego z\u0142ot\u0105 czupryn\u0119 w&nbsp;\u015bwietlist\u0105 aureol\u0119, czyni\u0105c go podobnym do heros\u00f3w z&nbsp;witra\u017cy. Dziewczyna prze\u0142kn\u0119\u0142a \u015blin\u0119, wci\u0105\u017c nie dowierzaj\u0105c szcz\u0119\u015bciu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Laas\u2026?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kocham ci\u0119, Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>Uni\u00f3s\u0142 si\u0119 na \u0142okciu i&nbsp;dotkn\u0105\u0142 ustami jej warg. S\u0142odko i&nbsp;niewinnie, lecz i&nbsp;tak czu\u0142a w&nbsp;\u017cy\u0142ach pulsowanie wzburzonej krwi. Odpowiedzia\u0142a na poca\u0142unek i&nbsp;wplot\u0142a palce w&nbsp;jego z\u0142ote w\u0142osy, po czym cofn\u0119\u0142a d\u0142o\u0144, przera\u017cona w\u0142asn\u0105 \u015bmia\u0142o\u015bci\u0105. Dudni\u0105ce serce sprawia\u0142o niemal b\u00f3l.<\/p>\n\n\n\n<p>Laas odsun\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tylko tyle \u2013 rzek\u0142, k\u0142ad\u0105c jej palec ustach. \u2013 Nie wolno mi nara\u017ca\u0107 na szwank twojego dobrego imienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Usiad\u0142 na derce s\u0142u\u017c\u0105cej im za pos\u0142anie. Para wierzchowc\u00f3w pas\u0142a si\u0119 kilka krok\u00f3w dalej. Ze szczytu poros\u0142ego \u0142\u0105k\u0105 wzniesienia, gdzie si\u0119 zatrzymali, portowe miasto Avador przypomina\u0142o stert\u0119 bez\u0142adnie rozrzuconych klock\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein podnios\u0142a si\u0119 tak\u017ce.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Musisz jecha\u0107? \u2013 spyta\u0142a cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie mog\u0119 zawie\u015b\u0107 przyjaci\u00f3\u0142 \u2013 odpar\u0142 i&nbsp;pom\u00f3g\u0142 jej wsta\u0107. \u2013 M\u0119\u017cczyzna musi walczy\u0107 o&nbsp;sw\u00f3j honor. Cho\u0107by po to, by dowie\u015b\u0107, \u017ce jest wart swojej ukochanej.<\/p>\n\n\n\n<p>Zn\u00f3w j\u0105 poca\u0142owa\u0142. Mog\u0142aby skoczy\u0107 za nim w&nbsp;ogie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czas wraca\u0107, Eurein. \u2013 Pog\u0142adzi\u0142 j\u0105 po twarzy. \u2013 Odwioz\u0119 ci\u0119 do domu. Moi przyjaciele nied\u0142ugo si\u0119 zjawi\u0105. Nie chc\u0119 kaza\u0107 im czeka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przedstawisz mi ich kiedy\u015b? \u2013 spyta\u0142a, gdy sadza\u0142 j\u0105 w&nbsp;siodle.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kiedy b\u0119dzie czas. Obiecuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, co sprawi\u0142o, \u017ce na chwil\u0119 zn\u00f3w zapomnia\u0142a o&nbsp;otaczaj\u0105cym \u015bwiecie. Do domu wr\u00f3ci\u0142a rozpromieniona i&nbsp;szcz\u0119\u015bliwa jak nigdy.<\/p>\n\n\n\n<p>Laas Montesver odjecha\u0142, machaj\u0105c jej z&nbsp;wysoko\u015bci grzbietu \u017celaznego cobrana. Wypolerowany he\u0142m l\u015bni\u0142 w&nbsp;s\u0142o\u0144cu jak p\u0142omie\u0144, a&nbsp;na d\u0142ugiej tunice barwy kobaltowego b\u0142\u0119kitu kwit\u0142a herbowa lilia.<\/p>\n\n\n\n<p>Takiego Eurein widzia\u0142a go ostatni raz\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Rozumiem, \u017ce nigdy nie pozna\u0142a\u015b przyjaci\u00f3\u0142 sir Laasa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kiedy mia\u0142am to zrobi\u0107? \u2013 prychn\u0119\u0142a. \u2013 Laas znikn\u0105\u0142, a&nbsp;ja\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 C\u00f3\u017c \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 leniwym g\u0142osem Avero an Daar \u2013 wygl\u0105da na to, \u017ce nie wiesz wszystkiego o&nbsp;ukochanym.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zamilcz! \u2013 krzykn\u0119\u0142a ostrzej, ni\u017c zamierza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Vilmer Rheyss, majordomus i&nbsp;zwierzchnik domowej stra\u017cy rodziny kupca Tessaro, przyk\u0142usowa\u0142 do niej natychmiast.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pani Eurein? \u2013 spyta\u0142 z&nbsp;trosk\u0105. \u2013 Czy wszystko w&nbsp;porz\u0105dku?<\/p>\n\n\n\n<p>Najemnik wykrzywi\u0142 pogardliwie usta. Eurein Tessaro wyprostowa\u0142a si\u0119 w&nbsp;siodle i&nbsp;odrzuci\u0142a rude w\u0142osy w&nbsp;ty\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak \u2013 odrzek\u0142a, patrz\u0105c ch\u0142odno na m\u0119\u017cczyzn\u0119 na karym ogierze. \u2013 Wszystko w&nbsp;porz\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Niepewna wiadomo\u015b\u0107, przez kt\u00f3r\u0105 Eurein Tessaro porzuci\u0142a bezpieczne ciep\u0142o i&nbsp;wygody rodzinnego domu, pochodzi\u0142a z&nbsp;Vesaroeth. Miasto powsta\u0142e w&nbsp;czasach Ery Heros\u00f3w przez wieki podupad\u0142o, jednak odzyska\u0142o \u015bwietno\u015b\u0107 dzi\u0119ki ulubionej rozrywce panuj\u0105cego w&nbsp;Roavenie w\u0142adcy. Jego mi\u0142o\u015b\u0107 Durwain IV upodoba\u0142 je sobie bowiem jako miejsce turniej\u00f3w, kt\u00f3re \u015bci\u0105ga\u0142y kwiat rycerstwa ze wszystkich zak\u0105tk\u00f3w kraju. Wtedy Vesaroeth o\u017cywa\u0142o, a&nbsp;wojownicy zostawiali sute ilo\u015bci grosiwa u&nbsp;lokalnych p\u0142atnerzy, kowali, kupc\u00f3w i&nbsp;rzemie\u015blnik\u00f3w, drugie tyle za\u015b w&nbsp;karczmach i&nbsp;burdelach. To na og\u00f3\u0142 zapewnia\u0142o miastu ca\u0142kiem dostatnie \u017cycie a\u017c do nast\u0119pnego turnieju.<\/p>\n\n\n\n<p>Najbli\u017cszy wyznaczono za niespe\u0142na kwarta\u0142 \u2013 i&nbsp;to z&nbsp;nie byle jakiej okazji, bo powodem do \u015bwi\u0119towania mia\u0142y by\u0107 kr\u00f3lewskie za\u015blubiny. Atmosfer\u0119 podniecenia czu\u0142o si\u0119 jeszcze z&nbsp;go\u015bci\u0144ca. Na mil\u0119 od miasta ruch na trakcie wzm\u00f3g\u0142 si\u0119 tak, \u017ce z&nbsp;r\u0105czego k\u0142usa musieli zwolni\u0107 do leniwego st\u0119pa. Mijali rolnik\u00f3w, rzemie\u015blnik\u00f3w i&nbsp;kupc\u00f3w, cz\u0119sto ci\u0105gn\u0105cych si\u0119 z&nbsp;wy\u0142adowanymi wozami, kt\u00f3re blokowa\u0142y trakt jeszcze bardziej. Eurein musia\u0142a przyzna\u0107 racj\u0119 Avero an Daarowi w&nbsp;kwestii pozostawienia ci\u0119\u017ckiego wehiku\u0142u w&nbsp;Avadorze, cho\u0107 po niemal ca\u0142ym dniu sp\u0119dzonym na ko\u0144skim grzbiecie jej \u201epatrycjuszowski ty\u0142ek\u201d \u2013 jak raz si\u0119 wyrazi\u0142 najemnik \u2013 zdawa\u0142 si\u0119 wy\u0107 o&nbsp;zmi\u0142owanie. Jej ludzie te\u017c coraz cz\u0119\u015bciej wiercili si\u0119 w&nbsp;siod\u0142ach. Gdy jednak dow\u00f3dca domowej stra\u017cy napomkn\u0105\u0142 o&nbsp;odpoczynku, jedyn\u0105 odpowiedzi\u0105 najemnika by\u0142o:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeszcze nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Do Vesaroeth dotarli tu\u017c przed zachodem s\u0142o\u0144ca, jednak nim znale\u017ali gospod\u0119 zdoln\u0105 pomie\u015bci\u0107 o\u015bmioro ludzi i&nbsp;dziesi\u0119\u0107 koni, zapad\u0142a g\u0142\u0119boka noc. Avero proponowa\u0142 rozdzielenie kompanii, ale przeciw temu rozwi\u0105zaniu stanowczo zaprotestowa\u0142 Vilmer Rheyss oraz jedyna w&nbsp;oddziale kobieta, zabrana najpewniej dla przyzwoito\u015bci. Eurein popar\u0142a tych dwoje, w&nbsp;efekcie czego wieczerz\u0119 spo\u017cyli tu\u017c przed p\u00f3\u0142noc\u0105, staraj\u0105c si\u0119 nie zastanawia\u0107 nad sk\u0142adnikami podanej strawy. Patrycjuszowska c\u00f3rka na jej widok w&nbsp;pierwszym odruchu wyra\u017anie zmarszczy\u0142a nos, jednak nie powiedzia\u0142a nic. W&nbsp;milczeniu \u0142yka\u0142a porcje szarawej potrawki, podczas gdy jej ludzie g\u0142o\u015bno utyskiwali na pod\u0142y los ku wyra\u017anemu niezadowoleniu gospodarza. Eurein uciszy\u0142a ich w&nbsp;ko\u0144cu. Zamieni\u0142a z&nbsp;ober\u017cyst\u0105 kilka s\u0142\u00f3w, okraszaj\u0105c je mi\u0142ym u\u015bmiechem i&nbsp;monet\u0105 wsuni\u0119t\u0105 w&nbsp;d\u0142o\u0144. Smak kiepskiego jad\u0142a sp\u0142uka\u0142o czerwone wino. Kilka g\u0142\u00f3w zako\u0142ysa\u0142o si\u0119 b\u0142ogo, marz\u0105c o&nbsp;odpoczynku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Najad\u0142am si\u0119 \u2013 oznajmi\u0142a dziewczyna, odsuwaj\u0105c od siebie naczynia. \u2013 Mo\u017cemy zacz\u0105\u0107 szuka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jutro \u2013 zdecydowa\u0142 Avero, czym zyska\u0142 kilka wdzi\u0119cznych spojrze\u0144 \u015bwity patrycjuszki.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zmru\u017cy\u0142a oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zapominasz, kto ci p\u0142aci, panie an Daar.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 P\u0142acisz za efekt. Ja wybieram metody. Powiedzia\u0142em: jutro. \u2013 Wsta\u0142. \u017bmijun rozpostar\u0142 na chwil\u0119 b\u0142ony skrzyde\u0142, by z\u0142apa\u0107 r\u00f3wnowag\u0119. \u2013 Id\u0119 si\u0119 wyspa\u0107 \u2013 rzuci\u0142. \u2013 Wam radz\u0119 to samo.<\/p>\n\n\n\n<p>Zbudzi\u0142 ich przed \u015bwitem.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejny dzie\u0144 up\u0142yn\u0105\u0142 na \u017cmudnych przepytywaniach miejscowych oraz przyjezdnych kupc\u00f3w, rzemie\u015blnik\u00f3w oraz rycerzy. Z&nbsp;tymi ostatnimi by\u0142o najtrudniej, ma\u0142o kt\u00f3ry bowiem zni\u017ca\u0142 si\u0119 do rozm\u00f3w z&nbsp;posp\u00f3lstwem. Avero zakaza\u0142 Eurein wyjawia\u0107, kim jest i&nbsp;do kt\u00f3rej warstwy posp\u00f3lstwa nale\u017cy. Podejrzewa\u0142, \u017ce niejeden pasowany mia\u0142 d\u0142ugi u&nbsp;jej ojca, wi\u0119c brzmienie nazwiska Tessaro mog\u0142oby skutecznie zniech\u0119ci\u0107 ich do rozmowy. Jeszcze przed \u015bniadaniem podzieli\u0142 dru\u017cyn\u0119 na dwa zespo\u0142y. Ka\u017cdy mia\u0142 sprawdzi\u0107 inn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 miasteczka. Do grupki najemnika trafi\u0142a sama mocodawczyni, jej towarzyszka \u2013 oko\u0142o pi\u0119\u0107dziesi\u0119cioletnia, pospolita kobieta, niania dziewczyny, oraz jasnow\u0142osy osi\u0142ek zwany Harvinem. Przepytywali przede wszystkim kupc\u00f3w i&nbsp;przekupki, wi\u0119c rozmawia\u0142a g\u0142\u00f3wnie Eurein, najbardziej do\u015bwiadczona w&nbsp;kontaktach z&nbsp;lud\u017ami handlu. Mimo osobistego uroku i&nbsp;portreciku w&nbsp;zanadrzu nie dowiedzia\u0142a si\u0119 wiele. Rycerzy w&nbsp;mie\u015bcie przed turniejem by\u0142o mrowie; kt\u00f3\u017c by ich wszystkich spami\u0119ta\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>Do gospody wr\u00f3cili o&nbsp;zmierzchu. Druga grupa tak\u017ce nie przynios\u0142a wartych uwagi wie\u015bci, cho\u0107 Eurein podejrzewa\u0142a, \u017ce jej s\u0142udzy nie przyk\u0142adali si\u0119, jak nale\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiecz\u00f3r up\u0142yn\u0105\u0142 im w&nbsp;kiepskich humorach, cho\u0107 jad\u0142o podano zdecydowanie lepsze. Nast\u0119pnego dnia sprawdzili okoliczne pola, na kt\u00f3rych roz\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 ju\u017c sporo namiot\u00f3w rzemie\u015blnik\u00f3w oraz pomniejszej szlachty, licz\u0105cej na do\u0142\u0105czenie do dru\u017cyn bardziej znacz\u0105cych rycerzy. W&nbsp;tym rejonie by\u0142o jeszcze gorzej \u2013 jedni twierdzili, \u017ce Laas Montesver zgin\u0105\u0142 waleczn\u0105 \u015bmierci\u0105 gdzie\u015b na zachodnich Pustkowiach, inni \u2013 \u017ce niedawno widziano go podczas karczemnej burdy. Nikt nie potrafi\u0142 jednak powiedzie\u0107, kiedy i&nbsp;gdzie dok\u0142adnie to by\u0142o, i&nbsp;nikt nie widzia\u0142 zdarzenia na w\u0142asne oczy. Co gorsza, wi\u0119kszo\u015b\u0107 zapytanych nigdy nie s\u0142ysza\u0142a o&nbsp;sir Laasie, a&nbsp;r\u00f3d Montesver wi\u0105za\u0142a jedynie z&nbsp;postaci\u0105 charyzmatycznego ojca narzeczonego Eurein \u2013 sir Rikarda, kt\u00f3ry te\u017c ostatnio bywa\u0142 w&nbsp;Vesaroeth.<\/p>\n\n\n\n<p>Niczego wi\u0119cej si\u0119 nie dowiedzieli. Wycieczka po gospodach w&nbsp;poszukiwaniu \u015blad\u00f3w wspomnianej burdy nie przynios\u0142a efektu. Eurein nie mia\u0142a poj\u0119cia, gdzie i&nbsp;kogo mo\u017cna by jeszcze spyta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejna wieczerza \u2013 jeszcze smaczniejsza od poprzedniej \u2013 up\u0142yn\u0119\u0142a w&nbsp;milczeniu. Tym razem to Avero pocz\u0119stowa\u0142 kompani\u0119 winem. Oddani s\u0142udzy rodziny Tessaro \u2013 z&nbsp;Vilmerem Rheyssem na czele, cho\u0107 wiekowa niania nie pozostawa\u0142a w&nbsp;tyle \u2013 hojnie raczyli si\u0119 trunkiem, najwyra\u017aniej nie mog\u0105c znie\u015b\u0107 wyrazu rozgoryczenia na twarzy swej pani, kt\u00f3ra nie przestawa\u0142a zaciska\u0107 d\u0142oni na miniaturowym portrecie.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein i&nbsp;Avero nie pili prawie wcale.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To niemo\u017cliwe \u2013 mrukn\u0119\u0142a w&nbsp;ko\u0144cu dziewczyna i&nbsp;rzuci\u0142a portrecik na st\u00f3\u0142. \u2013 Musi by\u0107 jaki\u015b \u015blad\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czego? \u2013 spyta\u0142 uprzejmie gospodarz, gdy zjawi\u0142 si\u0119 z&nbsp;mis\u0105 sma\u017conych okoni rzecznych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jego \u2013 odpar\u0142a, wskazuj\u0105c obrazek.<\/p>\n\n\n\n<p>Karczmarz zerkn\u0105\u0142 na niego przelotnie i&nbsp;cofn\u0105\u0142 si\u0119, jakby go oparzy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero an Daar uni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Znasz go? \u2013 spyta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142 tu mo\u017ce z&nbsp;miesi\u0105c temu\u2026 On albo kto\u015b podobny. \u2013 Karczmarz splun\u0105\u0142. \u2013 Wpadli we czterech czy pi\u0119ciu, w&nbsp;tym on i&nbsp;ten rudzielec\u2026 Pi\u0119knisia zapami\u0119ta\u0142em, bo pr\u00f3bowa\u0142 hamowa\u0107 reszt\u0119, ale po tym, co tu urz\u0105dzili, i&nbsp;tak straci\u0142em wszystkich klient\u00f3w. Do dzi\u015b ma\u0142o kto tu zagl\u0105da. Gdyby nie wy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kim jest rudzielec? \u2013 przerwa\u0142 najemnik.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kto go tam wie \u2013 burkn\u0105\u0142 karczmarz. \u2013 Podrz\u0119dnym szlachciur\u0105 zapewne. Mn\u00f3stwo tego ta\u0142atajstwa si\u0119 tu kr\u0119ci. Bywa, \u017ce zje\u017cd\u017caj\u0105 i&nbsp;kwarta\u0142 przed turniejem, a&nbsp;potem z&nbsp;nud\u00f3w w\u0142\u00f3cz\u0105 si\u0119 po karczmach i&nbsp;zamtuzach.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bywa\u0142 tu jeszcze?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tutaj nie \u2013 odpar\u0142 gospodarz, zgrzytaj\u0105c z\u0119bami. \u2013 I&nbsp;mam nadziej\u0119, \u017ce nigdy wi\u0119cej nie b\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wycofa\u0142 si\u0119 na ty\u0142y gospody, pozostawiaj\u0105c na stole paruj\u0105ce jad\u0142o, kt\u00f3rego nikt ju\u017c nie mia\u0142 ochoty tkn\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein \u015bni\u0142a. Sen pe\u0142en by\u0142 rozbawionego rycerstwa, chlej\u0105cego bez opami\u0119tania i&nbsp;wyczyniaj\u0105cego najrozmaitsze \u0142ajdactwa w\u015br\u00f3d sto\u0142\u00f3w ober\u017cy, w&nbsp;kt\u00f3rej si\u0119 zatrzymali. Dziewczyna sta\u0142a samotnie w&nbsp;rogu i z&nbsp;rosn\u0105cym przera\u017ceniem przypatrywa\u0142a si\u0119 scenie. Nigdzie nie widzia\u0142a ludzi ze swojej \u015bwity, jednak w&nbsp;przeciwleg\u0142ym k\u0105cie dostrzeg\u0142a Laasa Montesvera. Zawo\u0142a\u0142a do niego, ale jej g\u0142os nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 przebi\u0107 przez panuj\u0105cy wok\u00f3\u0142 ha\u0142as. Wo\u0142anie \u015bci\u0105gn\u0119\u0142o natomiast uwag\u0119 pozosta\u0142ych szlacheckich syn\u00f3w. Wykrzywione w&nbsp;z\u0142ych u\u015bmiechach twarze otoczy\u0142y j\u0105, a&nbsp;obce r\u0119ce zacz\u0119\u0142y szarpa\u0107 jej sukni\u0119. Kto\u015b unieruchomi\u0142 jej ramiona, kto\u015b chwyci\u0142 w&nbsp;gar\u015b\u0107 jej w\u0142osy, by pozostali mogli nasyci\u0107 si\u0119 jej strachem, nim si\u0119gn\u0105 po ca\u0142\u0105 reszt\u0119. Eurein szarpn\u0119\u0142a si\u0119, raz jeszcze spr\u00f3bowa\u0142a wezwa\u0107 ukochanego, jednak w&nbsp;tej samej chwili czyja\u015b ci\u0119\u017cka d\u0142o\u0144 zakry\u0142a jej usta.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy si\u0119 obudzi\u0142a. I&nbsp;zdr\u0119twia\u0142a, bo d\u0142o\u0144 wcale nie znikn\u0119\u0142a. Eurein dostrzeg\u0142a nad sob\u0105 cie\u0144, zarys wysokiej sylwetki i&nbsp;szerokich ramion, kt\u00f3re z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 nie nale\u017ca\u0142y do jej niani. W&nbsp;panice spr\u00f3bowa\u0142a szarpn\u0105\u0107 g\u0142ow\u0105. Bezskutecznie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Spokojnie, Eurein Tessaro \u2013 us\u0142ysza\u0142a szept. \u2013 Nie wrzeszcz mi teraz, bo wszystko popsujesz. Chcia\u0142em ci\u0119 tylko obudzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Cie\u0144 odsun\u0105\u0142 si\u0119 i&nbsp;zabra\u0142 r\u0119k\u0119 z&nbsp;jej twarzy. Niania pochrapywa\u0142a w&nbsp;najlepsze na s\u0105siednim pos\u0142aniu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Oszala\u0142e\u015b? \u2013 sykn\u0119\u0142a dziewczyna, podrywaj\u0105c si\u0119 z&nbsp;pos\u0142ania.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ciszej \u2013 powiedzia\u0142 spokojnie najemnik. \u2013 Lepiej, by nikt nas nie s\u0142ysza\u0142. Twoi ludzie \u015bpi\u0105 g\u0142\u0119boko, ale co do gospodarza, to nie mam pewno\u015bci\u2026 Za\u0142\u00f3\u017c to. \u2013 Poda\u0142 jej zwini\u0119ty tobo\u0142ek i&nbsp;odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie mog\u0142e\u015b zrobi\u0107 tego inaczej? \u2013 spyta\u0142a wci\u0105\u017c wzburzona, rozpakowuj\u0105c przyniesione rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Obudzi\u0107 ci\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak? \u2013 zakpi\u0142. \u2013 Mia\u0142em ci\u0119 poca\u0142owa\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie, ale\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czu\u0142o\u015bci rezerwuj\u0119 dla kochanek. \u2013 Wzruszy\u0142 ramionami. \u2013 Przeszkadzaj\u0105 w&nbsp;robocie\u2026 Poza tym nauczy\u0142em si\u0119, \u017ce ludzie zbudzeni niespodzianie przez obcego reaguj\u0105 najcz\u0119\u015bciej na dwa sposoby: pr\u00f3buj\u0105 wbi\u0107 \u017celazo w&nbsp;w\u0105tpia lub wrzeszcz\u0105. Ty broni nie nosisz, wi\u0119c wola\u0142em uprzedzi\u0107 drug\u0105 ewentualno\u015b\u0107. Gotowa?<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna stan\u0119\u0142a na \u015brodku izby i&nbsp;usi\u0142owa\u0142a wyg\u0142adzi\u0107 szorstk\u0105 tkanin\u0119 szerokiej kapoty narzuconej na koszul\u0119 ozdobion\u0105 haftem. Pewien k\u0142opot sprawi\u0142o nakrycie g\u0142owy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sk\u0105d ty bierzesz te ubrania? \u2013 burkn\u0119\u0142a, usi\u0142uj\u0105c zamieni\u0107 pas jasnego jedwabiu w&nbsp;co\u015b na kszta\u0142t turbanu. \u2013 Wygl\u0105dam jak\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u2026m\u0142ody syn wzg\u00f3rz Cohranu, ciekaw tajemnych uciech oferowanych przez zepsute miasta Roavenu \u2013 doko\u0144czy\u0142 g\u0142adko Avero an Daar. \u2013 Uzna\u0142em, \u017ce to lepsze ni\u017c str\u00f3j kurtyzany, a&nbsp;inne raczej nie wchodz\u0105 w&nbsp;gr\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co?!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ciszej. Schowaj w\u0142osy. Je\u015bli nie chcesz ich obcina\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zacisn\u0119\u0142a z\u0119by. W&nbsp;ko\u0144cu uda\u0142o jej si\u0119 zamota\u0107 na g\u0142owie w&nbsp;miar\u0119 zgrabny zaw\u00f3j z&nbsp;lu\u017anym pasem tkaniny puszczonym na plecy, a&nbsp;drugim przy policzku, by os\u0142oni\u0142 twarz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze \u2013 oceni\u0142 najemnik. \u2013 Widz\u0119, \u017ce spotyka\u0142a\u015b ju\u017c Cohra\u0144czyk\u00f3w?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3j ojciec jest kupcem \u2013 wyja\u015bni\u0142a poirytowana. \u2013 Handlujemy z&nbsp;nimi\u2026 Wyja\u015bnisz mi teraz, po co ta maskarada?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dla bezpiecze\u0144stwa. Kontynuujemy poszukiwania.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przecie\u017c szukali\u015bmy wsz\u0119dzie!<\/p>\n\n\n\n<p>Z\u0119by najemnika b\u0142ysn\u0119\u0142y w&nbsp;mroku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Doprawdy?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein widywa\u0142a ju\u017c miasta noc\u0105, jednak jej dotychczasowe do\u015bwiadczenia w&nbsp;\u017caden spos\u00f3b nie przygotowa\u0142y jej na to, co ujrza\u0142a, towarzysz\u0105c Avero w&nbsp;Vesaroeth. W\u0105skie uliczki pe\u0142ne by\u0142y ha\u0142a\u015bliwych band rozochoconego lub na wp\u00f3\u0142 pijanego rycerstwa, z\u0142odziejskich szajek i&nbsp;dziwek k\u0142\u00f3c\u0105cych si\u0119 o&nbsp;rewiry z&nbsp;zawzi\u0119to\u015bci\u0105 marcowych kocur\u00f3w. Dziewczyna zakry\u0142a wi\u0119c twarz pasem jedwabiu i&nbsp;stara\u0142a si\u0119 trzyma\u0107 jak najbli\u017cej najemnika, na kt\u00f3rym ciemna strona miasta zdawa\u0142a si\u0119 nie robi\u0107 wra\u017cenia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142e\u015b tu ju\u017c? \u2013 spyta\u0142a zgry\u017aliwie, usi\u0142uj\u0105c z\u0142o\u015bliwo\u015bci\u0105 zamaskowa\u0107 strach. Efekt zepsu\u0142y dzwoni\u0105ce z\u0119by.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero nie okaza\u0142, \u017ce zauwa\u017cy\u0142 jej s\u0142abo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak. Z&nbsp;pewnym cohra\u0144skim ksi\u0119ciem, kt\u00f3ry zapragn\u0105\u0142 skosztowa\u0107 miejscowych uciech\u2026 T\u0119dy.<\/p>\n\n\n\n<p>Powi\u00f3d\u0142 j\u0105 ciemnym zau\u0142kiem w&nbsp;stron\u0119 domu, z&nbsp;kt\u00f3rego okien s\u0105czy\u0142o si\u0119 czerwone \u015bwiat\u0142o. Z\u0142odziejskie szajki schodzi\u0142y im z&nbsp;drogi. Postura najemnika, para skrzy\u017cowanych na plecach morebdia\u0144skich mieczy i&nbsp;\u017cmijun na ramieniu skutecznie zniech\u0119ca\u0142y do zaczepek. Rycerzyk, kt\u00f3ry si\u0119 zapomnia\u0142, sko\u0144czy\u0142 na bruku ze z\u0142amanym nosem, a&nbsp;chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej opad\u0142a go chmara cieni, by ograbi\u0107 ze wszystkiego, co mia\u0142o jak\u0105kolwiek warto\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein kurczowo z\u0142apa\u0142a si\u0119 Avero an Daara i&nbsp;przyspieszy\u0142a kroku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Depczesz mi po nogach \u2013 us\u0142ysza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacisn\u0119\u0142a z\u0119by i&nbsp;odsun\u0119\u0142a si\u0119 o&nbsp;p\u00f3\u0142 kroku.<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie dotarli do domu z&nbsp;czerwonymi \u015bwiat\u0142ami. W&nbsp;progu uchylonych drzwi natkn\u0119li si\u0119 na dw\u00f3ch stra\u017cnik\u00f3w, kt\u00f3rzy obrzucili ich znudzonymi spojrzeniami, po\u015bwi\u0119caj\u0105c tylko nieco wi\u0119cej uwagi \u017cmijunowi i&nbsp;r\u0119koje\u015bciom wystaj\u0105cym znad bark\u00f3w Avero. Kilka krok\u00f3w dalej, ju\u017c wewn\u0105trz, opiera\u0142o si\u0119 o&nbsp;\u015bciany trzech zbrojnych w&nbsp;herbowych tunikach. Ze \u015brodka dobiega\u0142 m\u0119ski \u015bmiech i&nbsp;kobiecy chichot, przerywany niekiedy j\u0119kami lub krzykiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bro\u0144 zostaw na progu \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 leniwie wy\u017cszy ze stra\u017cnik\u00f3w, zerkaj\u0105c wymownie na par\u0119 morebdia\u0144skich mieczy. \u2013 Inaczej nie wejdziesz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;tamci? \u2013 spyta\u0142 Avero, wskazuj\u0105c herbowych. \u2013 Ich wpu\u015bcili\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie przyszli dla uciech. Chroni\u0105 wa\u017cn\u0105 osobisto\u015b\u0107. \u2013 Stra\u017cnik splun\u0105\u0142 pod nogi, daj\u0105c do zrozumienia, co my\u015bli o&nbsp;owej osobisto\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ja te\u017c. \u2013 Najemnik po\u0142o\u017cy\u0142 d\u0142o\u0144 na ramieniu Eurein. Dziewczyna omal nie podskoczy\u0142a. \u2013 Jak mam s\u0142u\u017cy\u0107 memu panu bez broni?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Poszukaj mu innego zamtuza \u2013 zaproponowa\u0142 ten drugi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ten jest najlepszy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiemy. \u2013 Wy\u017cszy zarechota\u0142. \u2013 Dlatego te\u017c nie wpuszczamy tu nikogo z&nbsp;broni\u0105. Tak\u017ce Amain\u00f3w\u2026 Nie gniewaj si\u0119, Avero, ale nie zrobimy dla ciebie wyj\u0105tku. Nie dzi\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kto\u015b znaczny? \u2013 spyta\u0142 najemnik oboj\u0119tnie, wskazuj\u0105c zbrojnych w&nbsp;tunikach, gdy palce wprawnie odpina\u0142y klamry pas\u00f3w skrzy\u017cowanych na piersi.<\/p>\n\n\n\n<p>Wy\u017cszy obejrza\u0142 si\u0119 dyskretnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wol\u0119 nie wiedzie\u0107. Tak jest bezpieczniej\u2026 Twoja bro\u0144, najemniku. Stal i&nbsp;gadzina zostaj\u0105 za progiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Pos\u0142a\u0142 \u017cmijuna na dach i&nbsp;odda\u0142 miecze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ufam, \u017ce odbior\u0119 je w&nbsp;drodze powrotnej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak zawsze. \u2013 Stra\u017cnik u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 szeroko. \u2013 Przecie\u017c wiesz.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy przekraczali pr\u00f3g, Eurein pos\u0142a\u0142a mu z\u0142e spojrzenie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czemu nie spyta\u0142e\u015b ich o\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie teraz.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119li stra\u017c w&nbsp;herbowych tunikach, znu\u017con\u0105 wykonywanym zaj\u0119ciem jeszcze bardziej ni\u017c ta u&nbsp;drzwi. Jasne by\u0142o, \u017ce najch\u0119tniej rzuciliby je w&nbsp;choler\u0119 i&nbsp;skorzystali z&nbsp;miejscowych atrakcji, cho\u0107by musieli si\u0119 w&nbsp;tym celu rozbroi\u0107 i&nbsp;rozdzia\u0107 do go\u0142a. Co zapewne nie by\u0142oby takie z\u0142e\u2026 dla herbowych. Bo Eurein by\u0142a przera\u017cona. Avero musia\u0142 niemal si\u0142\u0105 wepchn\u0105\u0107 j\u0105 do wn\u0119trza najs\u0142ynniejszego przybytku Vesaroeth, gdzie na wp\u00f3\u0142 lub ca\u0142kiem nagie kobiety na najbardziej wyszukane sposoby sprowadza\u0142y na drog\u0119 grzechu syn\u00f3w szlachetnych rod\u00f3w. Z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 bowiem wi\u0119kszo\u015b\u0107 obecnych tu m\u0119\u017cczyzn pochodzi\u0142a ze szlachty. \u015awiadczy\u0142a o&nbsp;tym mnogo\u015b\u0107 herbowych tunik, przewa\u017cnie walaj\u0105cych si\u0119 na pod\u0142odze, gdy\u017c cia\u0142a okrywa\u0142o niewiele. Eurein spr\u00f3bowa\u0142a zamkn\u0105\u0107 oczy, ale w&nbsp;ten spos\u00f3b nie da\u0142o si\u0119 i\u015b\u0107. Kilka razy potkn\u0119\u0142a si\u0119 o&nbsp;czyje\u015b porzucone odzienie i&nbsp;gdyby nie d\u0142o\u0144 najemnika, kt\u00f3ra w&nbsp;czas chwyci\u0142a j\u0105 za rami\u0119, niechybnie wybi\u0142aby z\u0119by.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wypatruj rudego \u2013 szepn\u0105\u0142, nachylaj\u0105c si\u0119 nad jej uchem.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czemu?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bo jego naj\u0142atwiej znale\u017a\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zmusi\u0142a si\u0119, by powie\u015b\u0107 wzrokiem dooko\u0142a. Postanowi\u0142a skoncentrowa\u0107 si\u0119 na g\u0142owach, cho\u0107 i&nbsp;te cz\u0119sto widzia\u0142a w&nbsp;miejscach niespodziewanych. Dostrzeg\u0142a czupryny jasne i&nbsp;ciemne, siwiej\u0105ce i&nbsp;zupe\u0142nie bia\u0142e, d\u0142ugie i&nbsp;kr\u00f3tkie, a&nbsp;tak\u017ce \u0142ysiny. Niekt\u00f3re gin\u0119\u0142y w&nbsp;obj\u0119ciach zgrabnych ramion, piersi i&nbsp;ud. Nigdzie nie dostrzeg\u0142a jednak rudej m\u0119skiej g\u0142owy, cho\u0107 kobiet o&nbsp;ognistych w\u0142osach by\u0142o kilka. Po jedn\u0105 z&nbsp;nich wyci\u0105gn\u0119\u0142o si\u0119 wi\u0119cej r\u0105k ni\u017c we \u015bnie Eurein. Jej sk\u0105pe odzienie wnet obr\u00f3ci\u0142o si\u0119 w&nbsp;strz\u0119py i&nbsp;opad\u0142o na pod\u0142og\u0119 z&nbsp;gracj\u0105 p\u0142atk\u00f3w r\u00f3\u017cy, zadeptane przez p\u00f3\u0142 tuzina rozochoconych woj\u00f3w, z&nbsp;kt\u00f3rych cz\u0119\u015b\u0107 wci\u0105\u017c nosi\u0142a przewi\u0105zane wok\u00f3\u0142 ramion wst\u0105\u017cki swoich wybranek.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein poczu\u0142a, jak robi si\u0119 jej niedobrze. Odwr\u00f3ci\u0142a wzrok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Po co\u015b mnie tu przywi\u00f3d\u0142? \u2013 spyta\u0142a Avero.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bo mo\u017cesz dostrzec co\u015b, co dla mnie by\u0142oby oboj\u0119tne, a&nbsp;mo\u017ce okaza\u0107 si\u0119 wa\u017cne. Co\u015b albo kogo\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Obruszy\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Laas nigdy by\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie o&nbsp;nim m\u00f3wi\u0119 \u2013 wyja\u015bni\u0142 cierpliwie najemnik. \u2013 Rozejrzyj si\u0119. Rozpoznajesz kogo\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sk\u0105d wiesz, \u017ce w&nbsp;og\u00f3le kogo\u015b takiego znajd\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wiem. Mam przeczucie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozz\u0142o\u015bci\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 I&nbsp;to przeczucie kaza\u0142o ci pcha\u0107 si\u0119 w&nbsp;sam \u015brodek\u2026 tego?!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zwykle nie urz\u0105dzaj\u0105 tu zbiorowych orgii. \u2013 Avero skrzywi\u0142 z&nbsp;niesmakiem wargi. \u2013 A&nbsp;przynajmniej nie pozwalaj\u0105 ludziom zachowywa\u0107 si\u0119 jak zwierz\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ul\u017cy\u0142o mi. Bo ju\u017c my\u015bla\u0142am, \u017ce ci si\u0119 podoba.<\/p>\n\n\n\n<p>Najemnikowi drgn\u0119\u0142y nozdrza, a&nbsp;szcz\u0119ki zacisn\u0119\u0142y si\u0119 z&nbsp;gniewu. Trwa\u0142o to nie d\u0142u\u017cej ni\u017c mgnienie oka. \u2013 Ma\u0142o o&nbsp;mnie wiesz, Eurein Tessaro \u2013 rzuci\u0142 Avero przez z\u0119by.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna zwiesi\u0142a g\u0142ow\u0119 jak zbesztany szczeniak. Nie zd\u0105\u017cy\u0142a jednak wyb\u0105ka\u0107 przeprosin, bo przed nimi wyros\u0142a nagle wysoka kobieta o&nbsp;smag\u0142ej sk\u00f3rze i, jak na tutejsze standardy, niemal kompletnie ubrana. Tyle \u017ce ubranie by\u0142o przezroczyste. Wi\u0119cej os\u0142ania\u0142y pukle czarnych w\u0142os\u00f3w, okrywaj\u0105ce nieznajom\u0105 jak wodospad.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kogo my tu mamy? \u2013 spyta\u0142a, obchodz\u0105c ich dooko\u0142a z&nbsp;nieludzk\u0105 wr\u0119cz gracj\u0105 i&nbsp;zatapiaj\u0105c w&nbsp;Eurein spojrzenie czarnych oczu.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna mocniej przycisn\u0119\u0142a zas\u0142on\u0119 do twarzy, a&nbsp;gdy kobieta wyci\u0105gn\u0119\u0142a d\u0142o\u0144, cofn\u0119\u0142a si\u0119 z&nbsp;przestrachem.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieznajoma si\u0119 roze\u015bmia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tw\u00f3j m\u0142ody podopieczny jest straszliwie nie\u015bmia\u0142y, Avero an Daar.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pierwszy raz w&nbsp;Vesaroeth. \u2013 Najemnik odwzajemni\u0142 u\u015bmiech. \u2013 Daj mu chwil\u0119. Widok na wej\u015bciu m\u00f3g\u0142by onie\u015bmieli\u0107 nie tylko Cohra\u0144czyka.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy to dlatego nie odst\u0119pujesz go na krok?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie chc\u0119, by kto\u015b z&nbsp;ca\u0142ej tej szlacheckiej ha\u0142astry pomyli\u0142 go z&nbsp;jedn\u0105 z&nbsp;twoich dziewcz\u0105t.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wyczuwam przytyk, najemniku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Powiedzmy, \u017ce inaczej zapami\u0119ta\u0142em to miejsce.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wi\u0119c postaram si\u0119 odda\u0107 ci dobre wspomnienia. Tobie te\u017c, nieznajomy. \u2013 U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 i&nbsp;da\u0142a znak, by pod\u0105\u017cyli za ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Powiod\u0142a ich mi\u0119dzy poprzewracanymi \u0142awami, zgrabnie omijaj\u0105c porzucon\u0105 odzie\u017c i&nbsp;grupki sk\u0142\u0119bionych cia\u0142, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych Eurein mimo wysi\u0142k\u00f3w nadal nie odnalaz\u0142a rudej m\u0119skiej g\u0142owy. Zaj\u0119ta dziewkami szlachta prawie nie zwraca\u0142a na nich uwagi, tote\u017c bez wi\u0119kszych trudno\u015bci dotarli do w\u0105skich schod\u00f3w, prowadz\u0105cych na skryt\u0105 w&nbsp;cieniu galeryjk\u0119, przytulon\u0105 do \u015bcian g\u0142\u00f3wnej sali. Na galeryjce min\u0119li kilkoro zamkni\u0119tych drzwi; przy jednych czy dw\u00f3ch stali znudzeni stra\u017cnicy. Kobieta wskaza\u0142a im ostatnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wejd\u017acie.<\/p>\n\n\n\n<p>Weszli w&nbsp;dusznawy p\u00f3\u0142mrok, rozja\u015bniony przyt\u0142umionym czerwonym \u015bwiat\u0142em lampek z&nbsp;barwionego szk\u0142a. Stopy zapad\u0142y si\u0119 im we wzorzystym dywanie. Kupiecka c\u00f3rka niezawodnie rozpozna\u0142a robot\u0119 tkaczy z&nbsp;Zidaru, wart\u0105 jak\u0105\u015b czwart\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 ceny jej konia. Na dywanie ustawiono niski st\u00f3\u0142, kt\u00f3ry ugina\u0142 si\u0119 pod ci\u0119\u017carem wina i&nbsp;owoc\u00f3w. \u015aciany zdobi\u0142y pasy przejrzystej tkaniny, podobnej do materia\u0142u, z&nbsp;jakiego wykonano szaty ich gospodyni. Ta sama tkanina tworzy\u0142a baldachim \u0142o\u017ca ustawionego wezg\u0142owiem do przeciwleg\u0142ej \u015bciany. W&nbsp;ocenie Eurein mebel m\u00f3g\u0142by pomie\u015bci\u0107 ze cztery osoby.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co si\u0119 sta\u0142o z&nbsp;najs\u0142awniejszym przybytkiem w&nbsp;Vesaroeth, Darseno? \u2013 zagadn\u0105\u0142 najemnik, gdy rozsiedli si\u0119 na jedwabnych poduszkach wok\u00f3\u0142 niskiego sto\u0142u. \u2013 Twoje ceny odstraszy\u0142y klient\u00f3w?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Klient\u00f3w mi nie brak. \u2013 Kobieta podnios\u0142a do ust puchar z&nbsp;winem. \u2013 Zmieni\u0142y si\u0119 oczekiwania. A&nbsp;ja daj\u0119 im to, za co p\u0142ac\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak zbiorowe orgie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie ka\u017c\u0119 wam bra\u0107 w&nbsp;nich udzia\u0142u \u2013 roze\u017ali\u0142a si\u0119. \u2013 Daruj sobie sarkazm, najemniku. To nie pa\u0142acyk Kasaara, a&nbsp;burdel w&nbsp;Vesaroeth, mie\u015bcie, do kt\u00f3rego przed ka\u017cdym turniejem \u015bci\u0105gaj\u0105 czeredy brudnego rycerstwa z\u0142aknionego mordobicia i&nbsp;rozrywki. Wol\u0119 da\u0107 im to drugie, zamiast czeka\u0107, a\u017c poleje si\u0119 krew. Kto\u015b taki jak ty trafia si\u0119 raz na rok albo rzadziej. Prawda jest taka, \u017ce to dzi\u0119ki nim mamy z&nbsp;czego \u017cy\u0107, nawet je\u015bli od czasu do czasu urz\u0105dz\u0105 zbiorow\u0105 orgi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dziewcz\u0119tom to nie przeszkadza?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wybieram takie, kt\u00f3rym nie przeszkadza \u2013 uci\u0119\u0142a kobieta. \u2013 Jaki jest pow\u00f3d twojej wizyty? Tw\u00f3j towarzysz wygl\u0105da, jakby mia\u0142 zaraz zemdle\u0107. Co w&nbsp;tym otoczeniu jest niezwyk\u0142e, nawet jak na Cohra\u0144czyka.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Szukam kogo\u015b. \u2013 Avero wyci\u0105gn\u0105\u0142 d\u0142o\u0144 w&nbsp;stron\u0119 Eurein. Dziewczyna z&nbsp;pewnym wahaniem poda\u0142a mu miniaturowy portret. \u2013 Bywa\u0142 tu?<\/p>\n\n\n\n<p>Czarnow\u0142osa przyjrza\u0142a si\u0119 obrazkowi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mo\u017cliwe \u2013 odpar\u0142a oboj\u0119tnie, oddaj\u0105c miniatur\u0119 Avero. Eurein bole\u015bnie wci\u0105gn\u0119\u0142a powietrze. \u2013 Podobny przystojniak pilnowa\u0142 kiedy\u015b drzwi, gdy swawoli\u0142a reszta jego kompanii.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wi\u0119c nie jeste\u015b pewna, czy to ten sam?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie, Avero, nie jestem. \u2013 Kobieta wbi\u0142a w&nbsp;niego spojrzenie czarnych oczu. \u2013 Zapami\u0119tuj\u0119 klient\u00f3w, kt\u00f3rzy dobrze p\u0142ac\u0105, nie chc\u0105 p\u0142aci\u0107 lub pr\u00f3buj\u0105 zrobi\u0107 komu\u015b krzywd\u0119. Cz\u0142owiek, o&nbsp;kt\u00f3rego pytasz, najwyra\u017aniej nie zrobi\u0142 \u017cadnej z&nbsp;tych rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;jego kompania? \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 cicho Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta natychmiast zwr\u00f3ci\u0142a na ni\u0105 wzrok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No prosz\u0119. \u2013 U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119, podnosz\u0105c do ust puchar z&nbsp;winem. \u2013 Potrafisz m\u00f3wi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Odpowiedz.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna rzuci\u0142a na st\u00f3\u0142 wypchan\u0105 kiesk\u0119. Kobieta nie drgn\u0119\u0142a. Czarne oczy \u015bwidrowa\u0142y bardziej ni\u017c \u017arenice Avero; pod ich spojrzeniem kupiecka c\u00f3rka poczu\u0142a si\u0119 niemal naga.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Powiniene\u015b nauczy\u0107 m\u0142odego Cohra\u0144czyka post\u0119powania z&nbsp;kobietami \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 Darsena. \u2013 Brakuje mu og\u0142ady.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Raczej do\u015bwiadczenia \u2013 sprostowa\u0142 najemnik. \u2013 Nie dr\u0119cz go, Darseno. Wierz mi, wiele go kosztowa\u0142o, by tu dotrze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wierz\u0119, skoro naj\u0119\u0142a ciebie. \u2013 Kobieta u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 krzywo i&nbsp;zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 zn\u00f3w do zdr\u0119twia\u0142ej Eurein. \u2013 Poka\u017c twarz, dziewczyno. Je\u015bli w&nbsp;tym, co masz na g\u0142owie, zobaczy ci\u0119 prawdziwy Cohra\u0144czyk, obydwoje wpadniecie w&nbsp;k\u0142opoty.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zerkn\u0119\u0142a niepewnie na najemnika. Ten skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Dziewczyna \u015bci\u0105gn\u0119\u0142a z&nbsp;g\u0142owy jedwabny zaw\u00f3j. W\u0142osy opad\u0142y na jej ramiona czerwonoz\u0142ot\u0105 kaskad\u0105. Darsena uj\u0119\u0142a je w&nbsp;d\u0142o\u0144 i&nbsp;pozwoli\u0142a, by l\u015bni\u0105ce fale przep\u0142yn\u0119\u0142y mi\u0119dzy palcami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pi\u0119kne \u2013 stwierdzi\u0142a. \u2013 Dobrze, \u017ce Avero kaza\u0142 ci je schowa\u0107. Mia\u0142aby\u015b powodzenie. \u2013 Cofn\u0119\u0142a d\u0142o\u0144 i&nbsp;si\u0119gn\u0119\u0142a po porzucony jedwab, ignoruj\u0105c czerwie\u0144 na policzkach dziewczyny. Wprawnymi ruchami zawi\u0105za\u0142a na jej g\u0142owie nakrycie, jakiego nie powstydzi\u0142by si\u0119 rodowity Cohra\u0144czyk, po czym ponownie zaj\u0119\u0142a miejsce na poduszkach. Si\u0119gn\u0119\u0142a po no\u017cyk do owoc\u00f3w i&nbsp;odci\u0119\u0142a k\u0119s brzoskwini. \u2013 Skrzywdzi\u0142 ci\u0119? \u2013 spyta\u0142a leniwie, uwa\u017cnie obserwuj\u0105c twarz Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna zmarszczy\u0142a brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kto?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u0119\u017cczyzna z&nbsp;portretu.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nigdy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pr\u00f3bowa\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Po co wi\u0119c go szukasz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie musisz tego wiedzie\u0107. \u2013 Dziewczyna zmru\u017cy\u0142a oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie musz\u0119 \u2013 zgodzi\u0142a si\u0119 Darsena, odkrawaj\u0105c kolejny k\u0119s. \u2013 Ale jestem ciekawa. Pokaza\u0142a\u015b, \u017ce chcesz mi zap\u0142aci\u0107, wi\u0119c p\u0142a\u0107. Dzi\u015b cen\u0105 jest opowie\u015b\u0107. Kim jest cz\u0142owiek, dla kt\u00f3rego zdecydowa\u0142a\u015b si\u0119 wynaj\u0105\u0107 Avero an Daara?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To m\u00f3j narzeczony \u2013 odpar\u0142a cicho Eurein. \u2013 Mieli\u015bmy si\u0119 pobra\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak ci do tego spieszno? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 Darsena, lekko przechylaj\u0105c g\u0142ow\u0119. \u2013 Czy nie masz wyj\u015bcia?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kocham go.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ciekawe. I&nbsp;spodziewa\u0142a\u015b si\u0119 znale\u017a\u0107 go tutaj?<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna zacisn\u0119\u0142a z\u0119by, posy\u0142aj\u0105c w\u015bciek\u0142e spojrzenie najemnikowi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie \u2013 odpar\u0142a zimno. \u2013 Spodziewa\u0142am si\u0119 znale\u017a\u0107 kogo\u015b, kto wska\u017ce mi jego \u015blad. Je\u015bli si\u0119 pomyli\u0142am, powiedz mi to od razu.<\/p>\n\n\n\n<p>Darsena przymru\u017cy\u0142a powieki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bystra jeste\u015b \u2013 stwierdzi\u0142a. \u2013 Cho\u0107 \u017cyjesz w&nbsp;\u015bwiecie ba\u015bni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wol\u0119 swoj\u0105 ba\u015b\u0144 od tutejszego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jednak to \u017cycie uwodzi cz\u0119\u015bciej. \u2013 Usta czarnow\u0142osej rozci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 w&nbsp;u\u015bmiechu, od kt\u00f3rego podnosi\u0142y si\u0119 w\u0142oski na karku. \u2013 Widzia\u0142a\u015b, ilu m\u0142odych rycerzy przybywa tu ze wst\u0105\u017ckami swoich cnotliwych dam, by szale\u0107 mi\u0119dzy udami moich dziewcz\u0105t?<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein si\u0119 zaczerwieni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Laas taki nie jest.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Doprawdy?<\/p>\n\n\n\n<p>Kupiecka c\u00f3rka nachyli\u0142a si\u0119 w&nbsp;jej stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zarobi\u0142a\u015b na nim kiedy\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 C\u00f3\u017c. Mo\u017ce nie by\u0142o go sta\u0107. \u2013 Wzruszy\u0142a ramionami. \u2013 Jednak to nie jedyny lupanar w&nbsp;Vesaroeth, a&nbsp;ka\u017cdy m\u0119\u017cczyzna\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dosy\u0107, Darseno \u2013 przerwa\u0142 ostro Avero. \u2013 Nie dr\u0119cz jej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Och, tylko rozmawiamy, m\u00f3j drogi. Twoja mocodawczyni zada\u0142a mi pytanie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na kt\u00f3re wci\u0105\u017c nie odpowiedzia\u0142a\u015b \u2013 wypomnia\u0142 najemnik. \u2013 Je\u015bli nie masz nic wi\u0119cej do dodania, p\u00f3jdziemy gdzie indziej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie trzeba \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 cicho Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>Obydwoje zwr\u00f3cili zaskoczony wzrok na dziewczyn\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Niepotrzebnie si\u0119 wtr\u0105ca\u0142e\u015b \u2013 rzek\u0142a zn\u00f3w. \u2013 Pani Darsena mia\u0142a prawo poczu\u0107 si\u0119 ura\u017cona moim brakiem og\u0142ady. Niedostatki do\u015bwiadczenia go nie t\u0142umacz\u0105. \u2013 Spojrza\u0142a w&nbsp;twarz kurtyzany. \u2013 Czy przyjmiesz przeprosiny, pani?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przyjm\u0119 \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 kobieta po chwili.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie musimy szuka\u0107 w&nbsp;innym\u2026 podobnym miejscu \u2013 ci\u0105gn\u0119\u0142a Eurein. \u2013 Je\u015bli Laas w&nbsp;kt\u00f3rym\u015b by\u0142, to w&nbsp;tym.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dlaczego tak s\u0105dzisz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bo nie zadowala si\u0119 byle czym. \u2013 Unios\u0142a d\u0142o\u0144, na kt\u00f3rej w&nbsp;\u015bwietle czerwonych lampek b\u0142ysn\u0105\u0142 zar\u0119czynowy pier\u015bcie\u0144. \u2013 Pom\u00f3\u017c mi go odnale\u017a\u0107. Prosz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Darsena milcza\u0142a jaki\u015b czas. Rysy jej twarzy nagle z\u0142agodnia\u0142y, jakby patrzy\u0142a na bezbronne koci\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam nadziej\u0119, \u017ce jest ciebie wart, dziewczyno \u2013 rzek\u0142a mi\u0119kko. \u2013 Niestety, nie potrafi\u0119 powiedzie\u0107 o&nbsp;nim zbyt wiele\u2026 \u2013 U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 na widok wyrazu twarzy Eurein, w&nbsp;kt\u00f3rym ulga toczy\u0142a walk\u0119 z&nbsp;rozczarowaniem. \u2013 Ale jest tu kto\u015b, kto by\u0107 mo\u017ce powie wam wi\u0119cej. O&nbsp;ile da si\u0119 przekona\u0107. \u2013 Wsta\u0142a. \u2013 Trzecie drzwi na galerii. Zajm\u0119 si\u0119 stra\u017cnikami. O&nbsp;reszcie nie chc\u0119 wiedzie\u0107. Pod warunkiem, \u017ce nikomu nie stanie si\u0119 krzywda\u2026 Avero?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Masz moje s\u0142owo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kogo mamy szuka\u0107? \u2013 spyta\u0142a Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Och, \u0142atwo go wypatrzycie. \u2013 Darsena wzruszy\u0142a ramionami. \u2013 Jest\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u2026rudy \u2013 doko\u0144czy\u0142 Avero an Daar.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Nie musieli d\u0142ugo wypatrywa\u0107. M\u0119\u017cczyzna z&nbsp;rud\u0105 czupryn\u0105, troch\u0119 ciemniejsz\u0105 od w\u0142os\u00f3w Eurein, wychyn\u0105\u0142 na galeri\u0119 zaraz po tym, jak Darsena pod sobie tylko znanym pretekstem zd\u0105\u017cy\u0142a odwo\u0142a\u0107 stra\u017cnik\u00f3w. Tyle \u017ce z&nbsp;drugiej strony kierowa\u0142 si\u0119 ku niemu zast\u0119p zbrojnych, dowodzonych przez m\u0119\u017ca w&nbsp;b\u0142\u0119kitnej tunice. M\u0105\u017c \u00f3w mia\u0142 oko\u0142o pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu lat, p\u0142ow\u0105, starannie przystrzy\u017con\u0105 brod\u0119 i&nbsp;zimne oczy. Na jego widok rudzielec poblad\u0142, a&nbsp;stoj\u0105ca w&nbsp;cieniu nieopodal Eurein zmarszczy\u0142a brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sir Rikard \u2013 szepn\u0119\u0142a zdumiona. \u2013 Co on tu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Znasz go? \u2013 Avero \u015bcisn\u0105\u0142 jej rami\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To ojciec Laasa. Nie rozumiem\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ukryj si\u0119 \u2013 sykn\u0105\u0142 najemnik i&nbsp;pchn\u0105\u0142 j\u0105 w&nbsp;stron\u0119 komnaty Darseny.<\/p>\n\n\n\n<p>Rudzielec tymczasem tak\u017ce zd\u0105\u017cy\u0142 skry\u0107 si\u0119 za drzwiami, zza kt\u00f3rych chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej wybieg\u0142a para popiskuj\u0105cych dziewcz\u0105t. Obie niemal wpad\u0142y na m\u0119\u017ca w&nbsp;b\u0142\u0119kitach, lecz obleczone w&nbsp;kolczy pancerz r\u0119ce pochwyci\u0142y je i&nbsp;odepchn\u0119\u0142y brutalnie, nie po\u015bwi\u0119caj\u0105c im wi\u0119cej uwagi ni\u017c natr\u0119tnym owadom.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy drog\u0119 zbrojnym zast\u0105pi\u0142a Darsena.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pow\u015bci\u0105gnij swoich ludzi, panie \u2013 rzek\u0142a zimno. \u2013 To, \u017ce pozwolono wam nosi\u0107 bro\u0144, nie daje wam prawa, by traktowa\u0107 moje dziewcz\u0119ta jak byd\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u0142owobrody skrzywi\u0142 niecierpliwie usta.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Odsu\u0144 si\u0119, dziwko.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zrobi\u0119 to \u2013 zapewni\u0142a kurtyzana i&nbsp;wskaza\u0142a brod\u0105 m\u0119\u017cczyzn, kt\u00f3rzy w&nbsp;jej ocenie niew\u0142a\u015bciwie potraktowali dziewcz\u0119ta z&nbsp;lupanaru \u2013 je\u015bli oni st\u0105d wyjd\u0105. Natychmiast.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczy\u017ani niewiele my\u015bl\u0105c, ruszyli w&nbsp;jej stron\u0119. Opancerzone r\u0119ce wyci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 ku ramionom obleczonym w&nbsp;przejrzyst\u0105 tkanin\u0119 i\u2026 chwyci\u0142y pustk\u0119. Darsena z&nbsp;koci\u0105 gracj\u0105 wywin\u0119\u0142a si\u0119 obydwu i&nbsp;podci\u0105wszy im z&nbsp;wpraw\u0105 nogi stop\u0105 w&nbsp;jedwabnej ci\u017cemce, pos\u0142a\u0142a na ziemi\u0119. Zdmuchn\u0119\u0142a z&nbsp;twarzy czarny lok i&nbsp;spojrza\u0142a w&nbsp;twarz dow\u00f3dcy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie pozwalam, by komu\u015b dzia\u0142a si\u0119 tu krzywda \u2013 warkn\u0119\u0142a. \u2013 Ka\u017c im si\u0119 wynie\u015b\u0107, sir.<\/p>\n\n\n\n<p>Rikard Montesver skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Dw\u00f3ch jego ludzi pomog\u0142o podnie\u015b\u0107 si\u0119 le\u017c\u0105cym, kt\u00f3rzy kln\u0105c w\u015bciekle, wycofali si\u0119 do wyj\u015bcia. Reszta wraz z&nbsp;dow\u00f3dc\u0105 wpad\u0142a do komnaty zajmowanej przez rudego i&nbsp;nie wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce zamierzaj\u0105 korzysta\u0107 z&nbsp;uciech. Ze \u015brodka wnet dobieg\u0142y podniesione g\u0142osy. O&nbsp;dyskretnej wizycie w&nbsp;zwi\u0105zku z&nbsp;poszukiwaniami sir Laasa nie by\u0142o ju\u017c mowy. Przynajmniej na razie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak ona to zrobi\u0142a? \u2013 spyta\u0142a szeptem Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kaza\u0142em ci si\u0119 ukry\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ukry\u0142am si\u0119. \u2013 Dziewczyna wskaza\u0142a os\u0142on\u0119 twarzy. \u2013 Powiesz mi, jak\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kwestia wprawy \u2013 odpar\u0142a zamiast niego Darsena. \u2013 I&nbsp;krwi. Dobrze m\u00f3wi\u0119, najemniku?<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein przyjrza\u0142a jej si\u0119 uwa\u017cniej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeste\u015b z&nbsp;Amain\u00f3w \u2013 stwierdzi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Darsena z&nbsp;wdzi\u0119kiem przyg\u0142adzi\u0142a szat\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tylko w&nbsp;po\u0142owie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak Avero?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Naprawd\u0119 jeste\u015b bystry, Cohra\u0144czyku. \u2013 Kurtyzana zerkn\u0119\u0142a najpierw na najemnika, potem na ni\u0105. \u2013 Zatem zrozumiesz, \u017ce na was ju\u017c czas.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zmru\u017cy\u0142a oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wyjd\u0119 st\u0105d, dop\u00f3ki\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u2026kto\u015b ci\u0119 nie rozpozna, czy wpakujesz was oboje w&nbsp;k\u0142opoty? \u2013 sykn\u0119\u0142a kobieta z&nbsp;ociekaj\u0105cym s\u0142odycz\u0105 u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie\u015b za jej plecami, przyt\u0142umione przez zamkni\u0119te drzwi, m\u0119skie g\u0142osy przybra\u0142y na sile, co \u015bwiadczy\u0142o o&nbsp;za\u017cartej k\u0142\u00f3tni. Ta sko\u0144czy\u0142a si\u0119 kr\u00f3tkim krzykiem i&nbsp;\u0142oskotem przewracanego mebla. Mgnienie oka p\u00f3\u017aniej zast\u0119p zbrojnych opu\u015bci\u0142 wn\u0119trze komnaty za trzecimi drzwiami i&nbsp;ciasno wype\u0142ni\u0142 galeri\u0119. Ostatni wyszed\u0142 Rikard Montesver. Strzepn\u0105\u0142 d\u0142o\u0144, naci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119kawice i&nbsp;rozejrza\u0142 si\u0119 pobie\u017cnie. Darsena przycisn\u0119\u0142a Eurein do \u015bciany i&nbsp;nachyli\u0142a si\u0119 nad jej twarz\u0105. Obie ukry\u0142y si\u0119 za plecami Avero. Zbrojni z&nbsp;\u0142oskotem zeszli po drewnianych schodach przed dow\u00f3dc\u0105 w&nbsp;b\u0142\u0119kitach, kt\u00f3ry st\u0105pa\u0142 cicho jak kot.<\/p>\n\n\n\n<p>Z wn\u0119trza komnaty dobieg\u0142o st\u0142umione przekle\u0144stwo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Idziemy \u2013 rzuci\u0142 Avero, chwytaj\u0105c Eurein za rami\u0119, i&nbsp;u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do kurtyzany. \u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce si\u0119 nami zaj\u0119\u0142a\u015b, Darseno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Daruj sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rudzielca znale\u017ali, gdy podnosi\u0142 si\u0119 z&nbsp;ziemi przy przewr\u00f3conym stole i&nbsp;przyciska\u0142 do krwawi\u0105cego nosa skrawek jedwabnej zas\u0142ony.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czego?! \u2013 rzuci\u0142, dostrzeg\u0142szy intruz\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przyszli\u015bmy sprawdzi\u0107, czy wszystko w&nbsp;porz\u0105dku, sir \u2013 odpar\u0142 spokojnie Avero an Daar.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Trzeba by\u0142o przyj\u015b\u0107 wcze\u015bniej. \u2013 Rudy splun\u0105\u0142 czerwono na zidarski dywan. \u2013 Nie wida\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Uzna\u0142em, \u017ce nie chcecie, by wam przeszkadzano.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tamci mieli to gdzie\u015b \u2013 zauwa\u017cy\u0142 k\u0105\u015bliwie rudow\u0142osy. \u2013 Je\u015bli nie przyprowadzi\u0142e\u015b mi dziewczyny, wynocha. Reszt\u0119 nocy \u017cycz\u0119 sobie sp\u0119dzi\u0107 mi\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do nich plecami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeszcze jedno, sir \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 cicho Eurein i&nbsp;podetkn\u0119\u0142a mu pod nos miniaturowy portret. \u2013 Znasz go?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kogo to obchodzi?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mnie \u2013 warkn\u0119\u0142a dziewczyna. \u2013 Odpowiadaj.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Najpierw ods\u0142o\u0144 twarz. \u2013 Rudzielec wbi\u0142 w&nbsp;ni\u0105 spojrzenie stalowych oczu. \u2013 Nie zwyk\u0142em rozmawia\u0107 z&nbsp;tch\u00f3rzami kryj\u0105cymi si\u0119 za zas\u0142on\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero chwyci\u0142 nadgarstek Eurein, zanim dziewczyna si\u0119gn\u0119\u0142a do zawoju na g\u0142owie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Cohra\u0144czycy nie odkrywaj\u0105 twarzy przed byle kim \u2013 rzek\u0142 spokojnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Na te s\u0142owa rozm\u00f3wca poderwa\u0142 si\u0119, a&nbsp;jego policzki w&nbsp;jednej chwili przybra\u0142y kolor purpury.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie macie poj\u0119cia, kim jestem \u2013 sykn\u0105\u0142. \u2013 Obra\u017a mnie jeszcze raz, a\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeste\u015b sam \u2013 przerwa\u0142 najemnik. \u2013 Twoi obecni przyjaciele z&nbsp;hukiem opu\u015bcili to miejsce, a o&nbsp;innych nie dbasz. W&nbsp;dodatku nie masz broni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ty te\u017c nie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie potrzebuj\u0119 jej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Grozisz mi?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sk\u0105d. \u2013 Avero wzruszy\u0142 ramionami. \u2013 Grzecznie prosz\u0119, by\u015b odpowiedzia\u0142 na pytanie mojego towarzysza, sir. Znasz go? \u2013 Wskaza\u0142 miniaturowy portret.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie znam \u2013 odpar\u0142 rudzielec, nie zawadzaj\u0105c wzrokiem o&nbsp;obrazek.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Podobno widywano was razem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 I&nbsp;co z&nbsp;tego? Mia\u0142bym spami\u0119ta\u0107 wszystkich, kt\u00f3rym kiedykolwiek kazano mnie pilnowa\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tego powiniene\u015b. Dopiero co dosta\u0142e\u015b po g\u0119bie od jego ojca.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna zerkn\u0105\u0142 na nich podejrzliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To on was przys\u0142a\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zatem nie musz\u0119 odpowiada\u0107. Wyno\u015bcie si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero westchn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Odwr\u00f3\u0107 si\u0119, ksi\u0105\u017c\u0119 \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>Rudzielec drgn\u0105\u0142. Gdy r\u0119ce najemnika wykr\u0119ci\u0142y mu ramiona, wrzasn\u0105\u0142. Wrzask st\u0142umi\u0142a nieco jedwabna poduszka.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Skurwysynu, b\u0119dziesz za to wisia\u0142\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zacznijmy jeszcze raz \u2013 rzek\u0142 Avero an Daar. \u2013 Jest kto\u015b, komu nie jest oboj\u0119tny los sir Laasa Montesvera, kt\u00f3rego pono\u0107 nigdy nie widzia\u0142e\u015b. Dlatego raz jeszcze prosz\u0119: przyjrzyj si\u0119 rycerzowi z&nbsp;obrazka i&nbsp;powiedz, co o&nbsp;nim wiesz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie spotka\u0142em go od miesi\u0105ca \u2013 warkn\u0105\u0142 rudy. \u2013 I&nbsp;dobrze, bo nie zna\u0142 si\u0119 na dobrej zabawie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co si\u0119 z&nbsp;nim sta\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dlaczego mia\u0142oby mnie to obchodzi\u0107? \u2013 Rudzielec spr\u00f3bowa\u0142 wyrwa\u0107 si\u0119 z&nbsp;u\u015bcisku i&nbsp;sykn\u0105\u0142 z&nbsp;b\u00f3lu. \u2013 Pogna\u0142 gdzie\u015b na step w&nbsp;poszukiwaniu chwa\u0142y i&nbsp;tyle go widziano. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, wcale mi za nim nie t\u0119skno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kto\u015b mu towarzyszy\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;ty pojecha\u0142by\u015b sam na Pustkowia? \u2013 spyta\u0142 rudy. \u2013 Pewnie ze czwarta cz\u0119\u015b\u0107 ojcowej dru\u017cyny i&nbsp;garstka kompanion\u00f3w. Wi\u0119kszo\u015bci brak mi bardziej ni\u017c os\u0142awionego sir Laasa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ty zosta\u0142e\u015b \u2013 wskaza\u0142a Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kto\u015b przekona\u0142 mnie, \u017ce tak b\u0119dzie lepiej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dla ciebie czy dla nich? \u2013 spyta\u0142 Avero z\u0142o\u015bliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rudow\u0142osy zn\u00f3w targn\u0105\u0142 si\u0119 w&nbsp;u\u015bcisku, skrzywi\u0142 bole\u015bnie twarz i&nbsp;przymkn\u0105\u0142 oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 B\u0119dziesz wisia\u0142\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dok\u0105d dok\u0142adnie si\u0119 udali?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Gdzie\u015b mi\u0119dzy granice Liguaru a&nbsp;Ostatniego Miasta. B\u0119dzie kilka setek mil pomi\u0119dzy jednym a&nbsp;drugim \u2013 odpar\u0142 rycerzyk z&nbsp;ironi\u0105. \u2013 Nie pyta\u0142em. Chcesz, to szukaj wiatru w&nbsp;stepie. Najpr\u0119dzej znajdziesz ich ko\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Stra\u017cnicy, kt\u00f3rzy zaj\u0119li posterunek u&nbsp;drzwi na galeryjce, ledwie zawadzili o&nbsp;nich wzrokiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co z&nbsp;nim? \u2013 spyta\u0142 jeden z&nbsp;nich najemnika.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ca\u0142y i&nbsp;zdr\u00f3w \u2013 odpar\u0142 Avero, ignoruj\u0105c chmurne spojrzenie Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Szkoda.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie mieli\u015bcie go pilnowa\u0107? \u2013 zdziwi\u0142a si\u0119 dziewczyna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pilnujemy. \u2013 Stra\u017cnik wyszczerzy\u0142 z\u0119by. \u2013 \u017beby nie wszczyna\u0142 burd jak ostatnio. \u2013 Spowa\u017cnia\u0142, podaj\u0105c najemnikowi pod\u0142u\u017cny pakunek owini\u0119ty starannie w&nbsp;srebrzystoszary jedwab. \u2013 Podarunek od Darseny \u2013 wyja\u015bni\u0142. \u2013 Id\u017acie ju\u017c. Patrz\u0105 na was.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Kto?<\/em> \u2013 chcia\u0142a spyta\u0107 Eurein, lecz Avero uj\u0105\u0142 j\u0105 za rami\u0119 i&nbsp;poprowadzi\u0142 ku schodom, nim zd\u0105\u017cy\u0142a otworzy\u0107 usta. K\u0105tem oka dostrzeg\u0142a poruszenie przy drzwiach. Kilka twarzy wyra\u017anie kierowa\u0142o si\u0119 w&nbsp;ich stron\u0119, ignoruj\u0105c szalej\u0105c\u0105 wok\u00f3\u0142 orgi\u0119. Eurein jednak najbardziej niepokoi\u0142a bro\u0144, jak\u0105 nosili u&nbsp;pasa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kim oni s\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Stra\u017cnikami rudego.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;ci na galerii?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To ludzie Darseny. Tutejsi. Tamci nie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Avero\u2026 Je\u015bli go tam znajd\u0105\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wtedy nie powinno nas tu ju\u017c by\u0107. Ruszaj si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141atwiej by\u0142o powiedzie\u0107, ni\u017c zrobi\u0107. Odk\u0105d przekroczyli pr\u00f3g przybytku Darseny, t\u0142um w&nbsp;g\u0142\u00f3wnej hali zg\u0119stnia\u0142 chyba trzykrotnie i&nbsp;przedarcie si\u0119 przeze\u0144 graniczy\u0142o z&nbsp;cudem. Ci\u017cba kot\u0142owa\u0142a si\u0119 i&nbsp;falowa\u0142a niczym bezdenna kipiel, w&nbsp;jakiej Eurein nie chcia\u0142aby zanurzy\u0107 nawet palca, a&nbsp;teraz zdawa\u0142a si\u0119 ton\u0105\u0107. Niewysoki wzrost okaza\u0142 si\u0119 przekle\u0144stwem. Gdyby nie Avero, kt\u00f3ry torowa\u0142 drog\u0119 i&nbsp;nie zwalnia\u0142 u\u015bcisku na jej ramieniu, niechybnie by j\u0105 zadeptano.<\/p>\n\n\n\n<p>Przed wyj\u015bciem zakot\u0142owa\u0142o si\u0119. P\u00f3\u0142nagi rycerz be\u0142kotliwym g\u0142osem oskar\u017cy\u0142 gospodarzy zamtuza o&nbsp;to, \u017ce pr\u00f3buj\u0105 go or\u017cn\u0105\u0107, na co w\u015bciekle zaprotestowa\u0142y znajduj\u0105ce si\u0119 opodal dziwki. Do awanturuj\u0105cego si\u0119 szlachciury ruszyli stra\u017cnicy przybytku, jednak dw\u00f3ch ludzi z&nbsp;przypasanymi mieczami wci\u0105\u017c kierowa\u0142o si\u0119 w&nbsp;przeciwn\u0105 stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero zakl\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wracamy, Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co?!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 T\u0119dy nie wyjdziemy.<\/p>\n\n\n\n<p>Poci\u0105gn\u0105\u0142 j\u0105 za sob\u0105 przez t\u0142um tak, \u017ce ledwo mog\u0142a za nim nad\u0105\u017cy\u0107. Wr\u00f3cili na galeri\u0119, kt\u00f3rej mia\u0142a nadziej\u0119 nigdy wi\u0119cej nie ogl\u0105da\u0107, i&nbsp;do pokoju, kt\u00f3ry dopiero co przyrzek\u0142a sobie wymaza\u0107 z&nbsp;pami\u0119ci.<\/p>\n\n\n\n<p>Na schodach za nimi zadudni\u0142y kroki. Avero zrzuci\u0142 jedwab z&nbsp;podarku Darseny i&nbsp;para morebdia\u0144skich mieczy wnet zaj\u0119\u0142a swoje miejsca na plecach najemnika.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zdr\u0119twia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chcesz ich zabi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Obieca\u0142em, \u017ce nikomu nie stanie si\u0119 krzywda. B\u0105d\u017a cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamilk\u0142a pos\u0142usznie, staraj\u0105c si\u0119 nie patrze\u0107 w&nbsp;stron\u0119 szerokiego \u0142o\u017ca. Uzbrojeni ludzie odepchn\u0119li stra\u017cnik\u00f3w Darseny i&nbsp;weszli do \u015brodka. Avero zagwizda\u0142. Z&nbsp;zewn\u0105trz, zza uchylonej szyby odpowiedzia\u0142 podobny d\u017awi\u0119k. Najemnik, nie czekaj\u0105c, zerwa\u0142 z&nbsp;\u0142o\u017ca jedwabne zas\u0142ony i&nbsp;poci\u0105gn\u0105\u0142 Eurein w&nbsp;stron\u0119 okna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 St\u00f3j!<\/p>\n\n\n\n<p>Zbrojni rzucili si\u0119 za nimi, gdy Avero obwi\u0105zywa\u0142 dziewczyn\u0119 w&nbsp;pasie, jednak w&nbsp;tym samym momencie do komnaty wlecia\u0142 \u017cmijun. Uderzenia b\u0142oniastych skrzyde\u0142 i&nbsp;pazur\u00f3w spowolni\u0142y po\u015bcig i&nbsp;uniemo\u017cliwi\u0142y si\u0119gni\u0119cie po bro\u0144. Najemnik po kolei zdzieli\u0142 \u015bcigaj\u0105cych po karkach, a\u017c ci osun\u0119li si\u0119 na zidarski dywan, jednak gada odwo\u0142a\u0142, dopiero gdy wraz z&nbsp;Eurein znale\u017ali si\u0119 na zab\u0142oconej uliczce pod oknami zamtuza, p\u0142osz\u0105c koty i&nbsp;w\u0105chaj\u0105c smr\u00f3d szczyn.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kim on jest, Avero?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 S\u0105dz\u0105c po zamieszaniu, jakie powoduje, lepiej tego nie wiedzie\u0107. \u2013 Najemnik splun\u0105\u0142. \u2013 Teraz biegiem, Eurein.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u017bartujesz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ani troch\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Do gospody dotarli, gdy niebo na wschodzie zacz\u0119\u0142o si\u0119 ju\u017c przeja\u015bnia\u0107. Eurein, przecieraj\u0105c oczy, odruchowo skierowa\u0142a si\u0119 ku g\u0142\u00f3wnemu wej\u015bciu, lecz d\u0142o\u0144 najemnika osadzi\u0142a j\u0105 w&nbsp;miejscu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Patrz.<\/p>\n\n\n\n<p>Przed wej\u015bciem sta\u0142 tuzin osiod\u0142anych koni. Na czapraku jednego z&nbsp;nich majaczy\u0142 w&nbsp;mroku kszta\u0142t herbowej lilii.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein prze\u0142kn\u0119\u0142a \u015blin\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sir Rikard \u2013 szepn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero zakl\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na ty\u0142y \u2013 rzuci\u0142. \u2013 Po cichu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam ba\u0107 si\u0119 w\u0142asnego te\u015bcia?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeszcze nim nie jest \u2013 sykn\u0105\u0142 najemnik. \u2013 Poza tym, jak wyt\u0142umaczysz mu si\u0119 z&nbsp;naszej wycieczki?<\/p>\n\n\n\n<p>Klucz\u0105c po podw\u00f3rkach okolicznych kamienic, obeszli gospod\u0119 szerokim \u0142ukiem. Wreszcie stan\u0119li pod tyln\u0105 \u015bcian\u0105, gdzie z&nbsp;uchylonego okna wci\u0105\u017c dobiega\u0142o chrapanie niani.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak wejdziemy?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak samo jak wyszli\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zacisn\u0119\u0142a z\u0119by, patrz\u0105c ponuro na dach szopy, kt\u00f3ra przytula\u0142a si\u0119 do \u015bciany gospody tu\u017c pod uchylonym oknem. Na dzisiaj mia\u0142a dosy\u0107 wspinaczek. Gdy Avero pochwyci\u0142 j\u0105 w&nbsp;talii, by pom\u00f3c jej wdrapa\u0107 si\u0119 na dach, omal nie zdzieli\u0142a go w&nbsp;pysk. Z&nbsp;pewnym trudem wgramoli\u0142a si\u0119 po stromej, pokrytej zbutwia\u0142ym gontem po\u0142aci, pos\u0142a\u0142a zazdrosne spojrzenie najemnikowi, kt\u00f3ry porusza\u0142 si\u0119 po tej stromi\u017anie jak kot i&nbsp;pozwoli\u0142a, by wci\u0105gn\u0105\u0142 j\u0105 do wn\u0119trza izby. Akurat teraz marzy\u0142a tylko o&nbsp;jednym\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Odzienie. \u2013 Avero wyci\u0105gn\u0105\u0142 d\u0142o\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna sp\u0105sowia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kpisz sobie, czy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Lepiej, by ci\u0119 w&nbsp;nim nie znale\u017ali.<\/p>\n\n\n\n<p>Chc\u0105c nie chc\u0105c, musia\u0142a przyzna\u0107 mu racj\u0119. Prze\u0142kn\u0119\u0142a wstyd i&nbsp;po\u015bpiesznie oswobodzi\u0142a si\u0119 z&nbsp;cohra\u0144skich fata\u0142aszk\u00f3w, a&nbsp;jeszcze szybciej naci\u0105gn\u0119\u0142a na grzbiet nocn\u0105 koszul\u0119. Zamar\u0142a, gdy jej niania poruszy\u0142a si\u0119 przez sen, lecz starsza kobieta jedynie przewraca\u0142a si\u0119 na drugi bok.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;mia\u0142a mnie pilnowa\u0107 \u2013 mrukn\u0119\u0142a, pomagaj\u0105c Avero pozbiera\u0107 rozrzucone rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie powinna by\u0142a tyle pi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna spojrza\u0142a na niego podejrzliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co\u015b ty jej da\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie teraz. S\u0142uchaj. \u2013 Chwyci\u0142 j\u0105 za rami\u0119 i&nbsp;posadzi\u0142 na w\u0105skim \u0142\u00f3\u017cku. \u2013 Przez ca\u0142\u0105 noc by\u0142a\u015b tutaj. Je\u015bli spytaj\u0105 o&nbsp;mnie, mo\u017cesz powiedzie\u0107, \u017ce nic nie wiesz. B\u0105d\u017a stanowcza jak patrycjuszka, potrafisz. Dasz sobie rad\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;ty? Kto\u015b m\u00f3g\u0142 ci\u0119 widzie\u0107 w\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Amain w&nbsp;przybytku Darseny to nic nadzwyczajnego \u2013 stwierdzi\u0142 gorzko Avero. \u2013 Chodz\u0105 do niej wszyscy, bo tylko tam traktuje si\u0119 ich po ludzku. Poradz\u0119 sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Avero\u2026 je\u015bli znajd\u0105 tamtego\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Darsena si\u0119 nim zajmie \u2013 uci\u0105\u0142. \u2013 Zamknij okno.<\/p>\n\n\n\n<p>I ju\u017c go nie by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein wsun\u0119\u0142a si\u0119 pod szorstki koc i&nbsp;zacz\u0119\u0142a ws\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 w&nbsp;odg\u0142osy bledn\u0105cej ju\u017c nocy. Chrapanie kobiety na s\u0105siednim \u0142\u00f3\u017cku doprowadza\u0142o j\u0105 do szale\u0144stwa. <em>Stra\u017cniczka<\/em>, pomy\u015bla\u0142a ze z\u0142o\u015bci\u0105. <em>Nie obudzi\u0142aby si\u0119, nawet gdyby\u015bmy tu<\/em>\u2026 Nie doko\u0144czy\u0142a my\u015bli, czuj\u0105c, \u017ce zn\u00f3w si\u0119 czerwieni. <em>To przez ten przekl\u0119ty zamtuz<\/em>, zakl\u0119\u0142a w&nbsp;duchu. <em>Po co\u015b mnie tam ci\u0105gn\u0105\u0142, Avero?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Pocieszaj\u0105ce by\u0142o jedynie to, \u017ce w&nbsp;ko\u0144cu dowiedzia\u0142a si\u0119 czego\u015b o&nbsp;swoim narzeczonym. Nawet je\u015bli wie\u015b\u0107 nie napawa\u0142a nadziej\u0105, przynajmniej umo\u017cliwia\u0142a wykonanie kolejnego kroku.<\/p>\n\n\n\n<p>Kilkaset mil pustkowia. Gdzie\u015b mi\u0119dzy granicami Liguaru a&nbsp;Ostatnim Miastem.<\/p>\n\n\n\n<p><em>To niewa\u017cne<\/em>, pomy\u015bla\u0142a, zaciskaj\u0105c z\u0119by. <em>Odnajd\u0119 ci\u0119, Laasie Montesverze. Cho\u0107bym mia\u0142a zjecha\u0107 ca\u0142y step i&nbsp;znale\u017a\u0107 jedynie twoje ko\u015bci. Nie powstrzymaj\u0105 mnie\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Na razie jednak wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce spr\u00f3buj\u0105. Na schodach za drzwiami zadudni\u0142y ci\u0119\u017ckie kroki, tu i&nbsp;tam rozleg\u0142o si\u0119 \u0142omotanie w&nbsp;drzwi, przerywane zdziwionymi okrzykami jej ludzi. Nawet niania unios\u0142a zaspane powieki, najwyra\u017aniej nie rozumiej\u0105c, co si\u0119 dzieje.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna przypomnia\u0142a sobie tuzin koni. Zatem co najmniej tylu uzbrojonych ludzi przeciwko sze\u015bciorgu jej s\u0142ug, z&nbsp;kt\u00f3rych jeden to kobieta, a&nbsp;wszyscy do wieczerzy pili zaprawione wino. Co prawda by\u0142 jeszcze Avero, ale ten gdzie\u015b znikn\u0105\u0142 i&nbsp;Eurein nie by\u0142a pewna, kiedy wr\u00f3ci. Zreszt\u0105 co m\u00f3g\u0142 zdzia\u0142a\u0107 sam jeden?<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi jej izdebki otwar\u0142y si\u0119 z&nbsp;hukiem, a&nbsp;cz\u0119\u015b\u0107 wy\u0142amanego zawiasu brz\u0119kn\u0119\u0142a o&nbsp;pod\u0142og\u0119. W&nbsp;tle zabrzmia\u0142 \u017ca\u0142osny protest gospodarza, jednak na ludziach, kt\u00f3rzy tu wtargn\u0119li, nie wywar\u0142 on \u017cadnego wra\u017cenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Rycerz w b\u0142\u0119kitnej tunice spojrza\u0142 na ni\u0105 z g\u00f3ry, ignoruj\u0105c wrzask niani, kt\u00f3r\u0105 pochwyci\u0142 w\u0142a\u015bnie inny zbrojny. Na nieco sp\u0142owia\u0142ym b\u0142\u0119kicie wierzchniej szaty kwit\u0142a herbowa lilia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013\u202fLady Eurein Tessaro \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 przyby\u0142y z kwa\u015bnym u\u015bmiechem, kt\u00f3ry ani na jot\u0119 nie \u0142agodzi\u0142 surowo\u015bci oblicza. \u2013 Zdaje si\u0119, \u017ce powinni\u015bmy sobie co\u015b wyja\u015bni\u0107. Twoi ludzie s\u0105, jak s\u0105dz\u0119, gotowi. Zapraszam.<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0105\u0142 na swoich podkomendnych i wyszed\u0142. M\u0119\u017cczy\u017ani natychmiast ruszyli w jej stron\u0119, a&nbsp;Eurein skuli\u0142a si\u0119 pod kocem.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Nie jest dobrze<\/em>, pomy\u015bla\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Rikard Montesver po\u0142o\u017cy\u0142 na stole dwa miedziaki i odprawi\u0142 gestem gospodarza, kt\u00f3ry dopiero co postawi\u0142 przed nim spieniony kufel. Karczmarz oddali\u0142 si\u0119 skwapliwie, a rycerz potoczy\u0142 wzrokiem po swoich go\u015bciach i zatrzyma\u0142 go na najemniku, kt\u00f3ry jako jedyny w izbie pozostawa\u0142 pod stra\u017c\u0105 uzbrojonych pacho\u0142k\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Powinienem kaza\u0107 ci\u0119 za to zabi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero wzruszy\u0142 ramionami. Pilnuj\u0105cy go stra\u017cnicy drgn\u0119li, jeden z&nbsp;nich odruchowo si\u0119gn\u0105\u0142 do rozbitego nosa, drugi spr\u00f3bowa\u0142 zacisn\u0105\u0107 d\u0142o\u0144 na r\u0119koje\u015bci miecza i&nbsp;sykn\u0105\u0142 z&nbsp;b\u00f3lu. Dw\u00f3ch innych siedzia\u0142o w&nbsp;k\u0105cie po drugiej stronie izby i&nbsp;usi\u0142owa\u0142o opatrzy\u0107 rany zadane szponami \u017cmijuna, kt\u00f3ry teraz przycupn\u0105\u0142 pod krokwi\u0105 i&nbsp;\u0142ypa\u0142 na nich metalicznymi \u015blepiami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Powiniene\u015b by\u0142 w&nbsp;czas pow\u015bci\u0105gn\u0105\u0107 swoich ludzi, sir.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wykonywali rozkazy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ja te\u017c. Zapewniam tej m\u0142odej damie bezpiecze\u0144stwo, a&nbsp;ci dwaj pr\u00f3bowali wywlec j\u0105 z&nbsp;\u0142\u00f3\u017cka, zamiast grzecznie poprosi\u0107, by zechcia\u0142a ci towarzyszy\u0107 w&nbsp;rozmowie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;tw\u00f3j gad?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 On chroni\u0142 mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Porani\u0142 mi ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bo dobyli broni. Uzna\u0142 ich za zagro\u017cenie. Niezbyt wielkie, skoro nadal \u017cyj\u0105 \u2013 doda\u0142 najemnik z\u0142o\u015bliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>Sir Rikard uni\u00f3s\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To male\u0144stwo potrafi zabija\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Avero odwzajemni\u0142 spojrzenie zimnych oczu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Lepiej, \u017ceby nie musia\u0142o \u2013 rzek\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzieli przy tym samym stole, przy kt\u00f3rym Eurein i&nbsp;jej towarzysze zazwyczaj jadali wieczerz\u0119. Dziewczyna p\u0142aszczem po\u017cyczonym od niani okry\u0142a nocn\u0105 koszul\u0119, jako \u017ce nie dano jej czasu na przebranie si\u0119. Niania zerka\u0142a ku niej z&nbsp;trosk\u0105 zza&nbsp;s\u0105siedniego sto\u0142u, gdzie posadzono jej ludzi, tak\u017ce odzianych w&nbsp;nocn\u0105 bielizn\u0119. Faluj\u0105cy biust kobiety budzi\u0142 wyra\u017ane zainteresowanie stoj\u0105cego obok stra\u017cnika, kt\u00f3rego gromi\u0142 za to wzrokiem majordomus Vilmer Rheyss. Gospodarz w&nbsp;nocnej szacie kr\u0119ci\u0142 si\u0119 nerwowo mi\u0119dzy dotychczasowymi a&nbsp;niespodziewanymi go\u015b\u0107mi. Opr\u00f3cz rycerza i&nbsp;jego pacho\u0142k\u00f3w kompletnie ubrany by\u0142 tylko Avero an Daar, ze spokojem przyjmuj\u0105cy niedogodno\u015bci obecnej sytuacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Rikard Montesver oderwa\u0142 wreszcie wzrok od potomka Amain\u00f3w i&nbsp;zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do dziewczyny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wygl\u0105da na to, lady Eurein, \u017ce w&nbsp;osobie jednego najemnika zyska\u0142a\u015b ca\u0142\u0105 armi\u0119 \u2013 rzek\u0142 z&nbsp;niemaskowan\u0105 ironi\u0105. \u2013 A&nbsp;skoro mowa o&nbsp;trzymaniu ludzi w&nbsp;karbach, nie powinna\u015b pozwala\u0107, by Amain, kt\u00f3rego masz pod rozkazami, w\u0142\u00f3czy\u0142 si\u0119 po burdelach i&nbsp;niepokoi\u0142 moich podopiecznych. \u2013 Nachyli\u0142 si\u0119 w&nbsp;jej stron\u0119. \u2013 A&nbsp;mo\u017ce sama kaza\u0142a\u015b mu to zrobi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Masz podopiecznych w&nbsp;burdelach, sir? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 Avero.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Milcz. \u2013 Rycerz nie odrywa\u0142 wzroku od Eurein. \u2013 Je\u015bli chcesz zachowa\u0107 j\u0119zyk. Zada\u0142em pytanie narzeczonej syna. S\u0142ucham.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein nie mia\u0142a czasu si\u0119 zastanowi\u0107, jakim sposobem ojciec Laasa tak szybko dowiedzia\u0142 si\u0119 o&nbsp;rudzielcu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Niczego takiego mu nie kaza\u0142am \u2013 burkn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam wi\u0119c rozumie\u0107, \u017ce nie wiesz, gdzie sp\u0119dzi\u0142 noc?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie jestem jego nia\u0144k\u0105, lecz mocodawczyni\u0105 \u2013 odpar\u0142a twardo dziewczyna. \u2013 Je\u015bli Avero by\u0142\u2026 tam, gdzie m\u00f3wisz\u2026 z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 mia\u0142 po temu pow\u00f3d. Wyznaczy\u0142am mu zadanie, a&nbsp;to\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 S\u0142ysza\u0142em. \u2013 Sir Rikard wykrzywi\u0142 usta. \u2013 P\u00f3\u0142 miasta powtarza wie\u015bci o&nbsp;rudej dziewce wypytuj\u0105cej wsz\u0119dzie o&nbsp;zaginionego rycerza.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Narzeczonego \u2013 poprawi\u0142a Eurein. \u2013 I&nbsp;twojego syna. S\u0105dzi\u0142am, \u017ce jako ojcu bardziej b\u0119dzie ci zale\u017ce\u0107 na tym, by go odnale\u017a\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Rikard Montesver zacisn\u0105\u0142 szcz\u0119ki, b\u0142\u0119kitne oczy b\u0142ysn\u0119\u0142y gniewem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3j syn nie \u017cyje \u2013 rzek\u0142 szlachcic zni\u017conym g\u0142osem. \u2013 Naiwno\u015bci\u0105 by\u0142oby wierzy\u0107, \u017ce jest inaczej. W\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0105 napisa\u0142em o&nbsp;tym w&nbsp;li\u015bcie do ciebie i&nbsp;twego ojca i&nbsp;natychmiast pchn\u0105\u0142em go\u0144ca, by go wam dostarczy\u0142\u2026 Nie dotar\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak, ale\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u017badnych \u201eale\u201d! \u2013 Rycerz uderzy\u0142 pi\u0119\u015bci\u0105 w&nbsp;st\u00f3\u0142. \u2013 Kto da\u0142 ci prawo, by podwa\u017ca\u0107 moje s\u0142owo?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wiedzia\u0142a, co odpowiedzie\u0107. Prze\u0142kn\u0119\u0142a \u015blin\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dosz\u0142y mnie wie\u015bci\u2026 \u2013 zacz\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Lady Eurein \u2013 szlachcic spojrza\u0142 jej w&nbsp;twarz \u2013 gdyby cho\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 kr\u0105\u017c\u0105cych po Vesaroeth pog\u0142osek by\u0142a prawdziwa, powinienem teraz siedzie\u0107 na kr\u00f3lewskim stolcu Roavenu zamiast jego mi\u0142o\u015bci, oby \u017cy\u0142 jak najd\u0142u\u017cej. \u2013 Parskn\u0105\u0142. \u2013 Czy s\u0105dzisz, \u017ce tak \u0142atwo pogodzi\u0142bym si\u0119 z&nbsp;utrat\u0105 syna? \u017be nie pr\u00f3bowa\u0142em go szuka\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie ma \u015bwiadk\u00f3w jego \u015bmierci \u2013 zauwa\u017cy\u0142a szeptem.<\/p>\n\n\n\n<p>Rikard Montesver westchn\u0105\u0142 niecierpliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142a\u015b kiedy\u015b na Pustkowiach, panno Tessaro? \u2013 spyta\u0142. Eurein zaprzeczy\u0142a, a&nbsp;Avero nastawi\u0142 uszu. \u2013 Zatem nie wiesz, czym s\u0105. Mo\u017cna tam zdoby\u0107 s\u0142aw\u0119 i&nbsp;bogactwa, bo jego mi\u0142o\u015b\u0107 szczodrze nagradza tych, kt\u00f3rzy zgodz\u0105 si\u0119 broni\u0107 jego spraw na tej przekl\u0119tej ziemi. Jednak o&nbsp;wiele \u0142atwiej spotka\u0107 tam \u015bmier\u0107. Zabija brak wody, szary py\u0142 w&nbsp;p\u0142ucach, ludzie i&nbsp;potwory gnie\u017cd\u017c\u0105ce si\u0119 na ich obszarach pono\u0107 od samej Ery Heros\u00f3w. Bywa, \u017ce ca\u0142e oddzia\u0142y znikaj\u0105 tam jak \u017cwir rzucony w&nbsp;wod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Milcza\u0142a. Sir Rikard odetchn\u0105\u0142 i&nbsp;potar\u0142 palcami czo\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wys\u0142a\u0142em z&nbsp;Laasem dwudziestu ludzi \u2013 ci\u0105gn\u0105\u0142. \u2013 Gdy nie wr\u00f3cili, pos\u0142a\u0142em kolejnych. Na pr\u00f3\u017cno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jednego nie pos\u0142a\u0142e\u015b \u2013 zauwa\u017cy\u0142 p\u00f3\u0142g\u0142osem Avero.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nawet tu trudno go upilnowa\u0107. \u2013 Szlachcic wykrzywi\u0142 twarz. \u2013 Na Pustkowiach zgin\u0105\u0142by w&nbsp;ci\u0105gu jednego dnia, a&nbsp;jeszcze szybciej \u015bci\u0105gn\u0105\u0142by \u015bmier\u0107 na innych. Widzia\u0142e\u015b si\u0119 z&nbsp;nim. Wiesz, o&nbsp;czym m\u00f3wi\u0119. A&nbsp;teraz on \u017cyje, a&nbsp;m\u00f3j syn\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Cz\u0142owiek, o&nbsp;kt\u00f3rym m\u00f3wisz\u2026 \u2013 wtr\u0105ci\u0142a cicho Eurein. \u2013 Kim on jest, sir Rikardzie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wrzodem na ty\u0142ku, je\u015bli chcesz zna\u0107 moje zdanie \u2013 odpar\u0142 pogardliwie szlachcic. \u2013 B\u0119kartem wa\u017cnej osobisto\u015bci. O&nbsp;reszt\u0119 powinna\u015b spyta\u0107 swojego zb\u00f3ja. Zanim ka\u017c\u0119 powiesi\u0107 go za to, co zrobi\u0142\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Skar\u017cy\u0142 si\u0119? \u2013 przerwa\u0142 najemnik.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kto?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tw\u00f3j podopieczny, sir. Czy si\u0119 skar\u017cy\u0142? Mia\u0142 \u017cal?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie \u2013 odpar\u0142 po chwili Rikard Montesver, lekko mru\u017c\u0105c powieki. \u2013 I&nbsp;to mnie zastanawia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wida\u0107 nie by\u0142o z&nbsp;nim tak \u017ale \u2013 stwierdzi\u0142 spokojnie Avero an Daar, zerkaj\u0105c wymownie na skr\u0119powane nadgarstki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mog\u0142o by\u0107 gorzej.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagi m\u0119\u017cczyzna szarpn\u0105\u0142 si\u0119 na zas\u0142anym jedwabiem \u0142o\u017cu i&nbsp;posy\u0142a\u0142 Darsenie z\u0142e spojrzenie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zginie za to \u2013 wyplu\u0142 z&nbsp;siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Trzeba by\u0142o si\u0119 nie rzuca\u0107. \u2013 Kobieta za\u015bmia\u0142a si\u0119 i&nbsp;zabra\u0142a skrawek zas\u0142ony, kt\u00f3ra wcze\u015bniej kneblowa\u0142a mu usta. \u2013 Oka\u017c mu \u0142ask\u0119, panie. Za fantazj\u0119. I&nbsp;poczucie humoru. Wierz mi, \u017ce mog\u0142o by\u0107 gorzej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zaraz p\u0119kn\u0119 ze \u015bmiechu \u2013 warkn\u0105\u0142 m\u0119\u017cczyzna i&nbsp;zdmuchn\u0105\u0142 z&nbsp;twarzy pasmo p\u0142omiennych w\u0142os\u00f3w. \u2013 Rozwi\u0105\u017c mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zn\u00f3w si\u0119 za\u015bmia\u0142a, przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 cia\u0142u uwi\u0119zionemu w&nbsp;p\u0119tach jedwabnych szarf, przytwierdzonych do mahoniowych kolumienek podtrzymuj\u0105cych baldachim. Blad\u0105 sk\u00f3r\u0119 wi\u0119\u017ania tu i&nbsp;tam upstrzy\u0142y r\u00f3\u017cane p\u0142atki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Och, \u017cal by\u0142oby zmarnowa\u0107 tak\u0105 okazj\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna poruszy\u0142 si\u0119 niespokojnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co chcesz zrobi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;jak ci si\u0119 zdaje? \u2013 D\u0142o\u0144 Darseny przesun\u0119\u0142a si\u0119 po jasnej sk\u00f3rze i&nbsp;str\u0105ci\u0142a z&nbsp;niej p\u0142atki r\u00f3\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>Rudow\u0142osy prze\u0142kn\u0105\u0142 \u015blin\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na ciebie mnie nie sta\u0107 \u2013 wyb\u0105ka\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ciebie nie. \u2013 Wzruszy\u0142a ramionami i\u00a0rzuci\u0142a na pod\u0142og\u0119 sakiewk\u0119 z\u0142otych monet, za kt\u00f3r\u0105 wnet pow\u0119drowa\u0142 przejrzysty materia\u0142. \u2013 Ale tym razem nie ty p\u0142aci\u0142e\u015b, m\u00f3j ksi\u0105\u017c\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwszy rozdzia\u0142 pierwszego tomu trylogii &#8222;Patrycjuszka&#8221; do posmakowania. Na przystawk\u0119. G\u0142\u00f3wne danie ju\u017c 2 lutego do nabycia w wybranych miejscach sieci \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":172,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[27],"tags":[22,30,21,29,25,14],"class_list":["post-169","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-patrycjuszka","tag-chocbynakoniecswiata","tag-demo","tag-patrycjuszka","tag-powiesc","tag-zapowiedz","tag-fantasy"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/169","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=169"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/169\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":173,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/169\/revisions\/173"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/172"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=169"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=169"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=169"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}