{"id":295,"date":"2023-09-07T22:05:09","date_gmt":"2023-09-07T22:05:09","guid":{"rendered":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=295"},"modified":"2025-08-14T20:27:12","modified_gmt":"2025-08-14T20:27:12","slug":"patrycjuszka-jestem-tessaro-demo-powiesci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=295","title":{"rendered":"Patrycjuszka. Jestem Tessaro (demo powie\u015bci)"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-text-align-center\"><strong>Opowie\u015b\u0107 Kasaara<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Trzeba ci wiedzie\u0107, Eurein Tessaro, \u017ce akwen, kt\u00f3ry znasz jako Morze \u015arodkowe, w czasach Ery Heros\u00f3w by\u0142 zaledwie fiordem. Szczelin\u0105 przecinaj\u0105c\u0105 kontynent, s\u0142u\u017c\u0105c\u0105 tylko temu, by u\u0142atwi\u0107 transport cennych surowc\u00f3w z P\u00f3\u0142nocy, a potem pu\u0142apk\u0105, kt\u00f3ra mia\u0142a zako\u0144czy\u0107 istnienie mojego ludu.<\/p>\n\n\n\n<p>Byli\u015bmy eksperymentem, dziewczynko. Najbardziej udanym ze wszystkich, jakich podj\u0119li si\u0119 Salyowie, by stworzy\u0107 ras\u0119 doskona\u0142ych wojownik\u00f3w. Efektem dekad hodowli, bo dla naszych stw\u00f3rc\u00f3w nie byli\u015bmy warci wi\u0119cej od zwierz\u0105t. A jednak na przek\u00f3r wszystkim zdo\u0142ali\u015bmy wytworzy\u0107 wi\u0119zi silniejsze od bezdusznej tresury i zakl\u0119\u0107, jakimi nas p\u0119tano. Stworzyli\u015bmy kultur\u0119. Wprawdzie w Erze Heros\u00f3w by\u0142a ona tylko kultur\u0105 niewolnik\u00f3w, ale da\u0142a nam podwaliny do zbudowania naszej spo\u0142eczno\u015bci, gdy dzi\u0119ki \u0142asce bogini Vaissy zyskali\u015bmy wolno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Chcesz wiedzie\u0107, jak do tego dosz\u0142o? Przez strach. Niejednokrotnie udowadniali\u015bmy swoj\u0105 warto\u015b\u0107 w nie swoich walkach. S\u0142u\u017cyli\u015bmy pod rozkazami obu kast Ery Heros\u00f3w: wojowniczych Saly\u00f3w \u2013 naszych stw\u00f3rc\u00f3w, i Deur\u00f3w \u2013 bieg\u0142ych w magii, kt\u00f3rzy oficjalnie brzydzili si\u0119 przemoc\u0105, lecz tak samo bezwzgl\u0119dnie jak Salyowie zmuszali do niej innych. Naszymi r\u0119koma si\u0119gano po splendor i chwa\u0142\u0119, jakie p\u0142yn\u0105 ze zwyci\u0119stw. Powierzano nam zadania, kt\u00f3rych nikt nie mia\u0142 odwagi si\u0119 podj\u0105\u0107. Wykrwawiali\u015bmy si\u0119 nie raz, ale ro\u015bli\u015bmy w si\u0142\u0119. Z czasem stali\u015bmy si\u0119 niezb\u0119dni.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy nasi stw\u00f3rcy zacz\u0119li si\u0119 nas ba\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Bali si\u0119 za\u015b tym bardziej, \u017ce zakl\u0119cia, kt\u00f3rymi wi\u0105zali nasz\u0105 wol\u0119, nie by\u0142y w stanie sp\u0119ta\u0107 naszego ducha. Pod wymuszonym pos\u0142usze\u0144stwem kry\u0142a si\u0119 w nas iskra buntu, niepowstrzymane pragnienie wolno\u015bci i\u2026 nienawi\u015b\u0107. Byli\u015bmy inteligentnymi bestiami. Inteligentnymi i wra\u017cliwymi na tyle, by m\u00f3c rozumie\u0107 wroga lepiej ni\u017c on sam. Dzi\u0119ki tym cechom skutecznie realizowali\u015bmy zadania, jednak mia\u0142y one swoj\u0105 cen\u0119, tak dla nas, jak i dla naszych w\u0142adc\u00f3w: doskonale zdawali\u015bmy sobie spraw\u0119 z tego, co Salyowie nam robi\u0105. Cierpieli\u015bmy, oddzielani od naszych bliskich albo widz\u0105c ich posy\u0142anych na rze\u017a. Wiesz, dlaczego zacz\u0119to zniewala\u0107 nas magi\u0105? Nie poddawali\u015bmy si\u0119 manipulacji. W odr\u00f3\u017cnieniu od ludzi nie obchodzi\u0142y nas przywileje, chwa\u0142a Imperium ani splendor wojownika. Instynktownie wyczuwali\u015bmy fa\u0142sz. Wiedzieli\u015bmy, kto naprawd\u0119 jest wrogiem. W ko\u0144cu \u2013 o ironio \u2013 takimi nas stworzono.<\/p>\n\n\n\n<p>Pod koniec Ery Heros\u00f3w zakl\u0119cia przesta\u0142y wystarcza\u0107. Rodzi\u0142o si\u0119 coraz wi\u0119cej dzieci odpornych na ich dzia\u0142anie. Nie chcesz wiedzie\u0107, do jakich okrucie\u0144stw posuwali si\u0119 nasi stw\u00f3rcy, by utrzyma\u0107 nad nami w\u0142adz\u0119. Ta jednak coraz bardziej wymyka\u0142a im si\u0119 z r\u0105k. Okaza\u0142o si\u0119 bowiem, \u017ce odpowiednio silne emocje s\u0105 w stanie prze\u0142ama\u0107 magiczne wi\u0119zy, a nasza nienawi\u015b\u0107 by\u0142a niemal tak samo pot\u0119\u017cna jak przywi\u0105zanie, kt\u00f3re od zawsze jednoczy\u0142o nasz\u0105 ras\u0119. Wreszcie podj\u0119to decyzj\u0119. Deurowie i Salyowie, w tamtym czasie tocz\u0105cy ze sob\u0105 regularn\u0105 wojn\u0119, zawarli rozejm tylko po to, by pos\u0142a\u0107 nas na \u015bmier\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dwie floty przeciwko sobie. Amainowie przeciw Amainom. Przesmyk fiordu mi\u0119dzy skalnymi \u015bcianami jak pomi\u0119dzy szcz\u0119kami wyg\u0142odnia\u0142ej bestii, a na ska\u0142ach deuryjscy magowie w asy\u015bcie salya\u0144skich strateg\u00f3w, maj\u0105cy dopilnowa\u0107, by \u017caden z nas nie wyszed\u0142 z tej pu\u0142apki \u017cywy.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyobra\u017a to sobie, ludzkie dziecko. Rozgoryczenie i w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107, wynikaj\u0105ce ze \u015bwiadomo\u015bci zdrady. Strach o najbli\u017cszych, kt\u00f3rych widzisz na pok\u0142adach wrogich statk\u00f3w, a kt\u00f3rych za chwil\u0119 masz zabi\u0107, bo tak nakazuje ci czar wszczepiony w m\u00f3zg. B\u00f3l, rozpacz, nienawi\u015b\u0107. Nagromadzone w jednym miejscu. Skoncentrowane. Pot\u0119\u017cne.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tasz, co ci m\u00f3wi\u0142em o sile zdolnej prze\u0142ama\u0107 magi\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>Energia, jaka powsta\u0142a w tamtej chwili, przerazi\u0142a naszych wrog\u00f3w nie mniej ni\u017c nas samych. Wzburzone fale, p\u0119kaj\u0105ce liny, wrzask b\u00f3lu, gdy magiczne p\u0119ta puszcza\u0142y, zostawiaj\u0105c po sobie ran\u0119 jak po wyrwanej ko\u0144czynie\u2026 Nie spos\u00f3b by\u0142o przewidzie\u0107, jak i gdzie ta energia uderzy. Magowie postanowili wi\u0119c dzia\u0142a\u0107: wykorzysta\u0107 uwolnion\u0105 si\u0142\u0119 i skierowa\u0107 j\u0105 przeciw tym, kt\u00f3rych niegdy\u015b stworzyli. By mie\u0107 pewno\u015b\u0107, \u017ce ich uderzenie oka\u017ce si\u0119 skuteczne, si\u0119gn\u0119li po pot\u0119g\u0119 \u017cywio\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Zgotowano nam koszmar, dziecinko. Ska\u0142y klif\u00f3w dr\u017ca\u0142y i si\u0119 kruszy\u0142y, a od\u0142amki wpada\u0142y w kipiel, nios\u0105c przera\u017cenie i \u015bmier\u0107. Niekt\u00f3re by\u0142y wielko\u015bci dom\u00f3w. Wicher rwa\u0142 \u017cagle na strz\u0119py, a fale zalewa\u0142y pok\u0142ady statk\u00f3w, nad kt\u00f3rymi nie sz\u0142o zapanowa\u0107. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce bogowie nas opu\u015bcili, cho\u0107 kto inny powiedzia\u0142by, \u017ce po prostu nigdy ich nie obchodzili\u015bmy, a nam potrzebny by\u0142 cud. Wtedy jeden z nas, Lokaar, postanowi\u0142 zmusi\u0107 b\u00f3stwa do interwencji. Zdeterminowany wezwa\u0142 na pomoc Vaiss\u0119 \u2013 Pani\u0105 Morza. Powierzy\u0142 ca\u0142y nasz lud jej opiece i nim bogini zd\u0105\u017cy\u0142a odpowiedzie\u0107, przypiecz\u0119towa\u0142 przymierze ofiar\u0105: rzuci\u0142 si\u0119 w paszcz\u0119 jej \u017cywio\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>Nigdy w dziejach nie s\u0142yszano o podobnej determinacji. Ani o takiej bezczelno\u015bci, bo \u017cadne b\u00f3stwo nie lubi by\u0107 szanta\u017cowane. Vaissie jednak Lokaar zaimponowa\u0142. Przyj\u0119\u0142a jego ofiar\u0119 i otoczy\u0142a Amain\u00f3w kokonem z w\u0142asnej mocy, by nast\u0119pnie uderzy\u0107 w tych, kt\u00f3rzy o\u015bmielili si\u0119 wykorzysta\u0107 pot\u0119g\u0119 wody. Gniew bogini udzieli\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c jej rodze\u0144stwu. Kroniki m\u00f3wi\u0105, \u017ce morza wyst\u0105pi\u0142y z brzeg\u00f3w, ziemia si\u0119 rozst\u0105pi\u0142a, wybrze\u017ca zapad\u0142y si\u0119 wraz z ich pi\u0119knymi miastami, a w miejscu dawnego fiordu powsta\u0142a pot\u0119\u017cna wyrwa, kt\u00f3ra rozdar\u0142a kontynent na dwie cz\u0119\u015bci. T\u0119 wyrw\u0119 wkr\u00f3tce wype\u0142ni\u0142o morze, znane dzi\u015b jako Morze \u015arodkowe.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 pocz\u0105tek ko\u0144ca pot\u0119gi Heros\u00f3w. Kataklizm, kt\u00f3ry mia\u0142 nas zniszczy\u0107, znacznie bardziej uderzy\u0142 w naszych stw\u00f3rc\u00f3w, bo obna\u017cy\u0142 ich s\u0142abo\u015b\u0107. Podbite ludzkie narody nie chcia\u0142y uczestniczy\u0107 w nie swojej wojnie i jeden po drugim zacz\u0119\u0142y si\u0119 buntowa\u0107, mimo strachu, \u017ce m\u00f3g\u0142by je spotka\u0107 nasz los. Tymczasem my przetrwali\u015bmy. Vaissa poprowadzi\u0142a nas na zachodni kraniec kontynentu, najbardziej oddalony od wojennych zmaga\u0144 ludzi i Heros\u00f3w. To miejsce, kt\u00f3re nazwali\u015bmy Conneya, czyli \u201eobietnica\u201d, sta\u0142o si\u0119 naszym nowym domem. Dotarli\u015bmy tam zdziesi\u0105tkowani, jednak mogli\u015bmy w spokoju wyliza\u0107 rany, a gdy odzyskali\u015bmy si\u0142y, wr\u00f3cili\u015bmy, by si\u0119 zem\u015bci\u0107. Nie p\u0119ta\u0142y nas ju\u017c zakl\u0119cia, lecz wci\u0105\u017c wype\u0142nia\u0142a nienawi\u015b\u0107. Pami\u0119\u0107 tego, co robiono nam przez wieki. Pami\u0119\u0107 zdrady.<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie wzi\u0119li\u015bmy za nie odwet. Urz\u0105dzili\u015bmy Salyom rze\u017a. Ludzie, kt\u00f3rzy dopiero co przyj\u0119li nas w poczet sojusznik\u00f3w, przygl\u0105dali si\u0119 temu z przera\u017ceniem, lecz nikt nie pr\u00f3bowa\u0142 nam przeszkodzi\u0107. Byli\u015bmy wolni, otacza\u0142a nas \u0142aska Vaissy i nie da\u0142o si\u0119 ju\u017c nas sp\u0119ta\u0107. Przez wieki nikt o tym nawet nie marzy\u0142\u2026 do czasu.<\/p>\n\n\n\n<p>To jednak osobna historia. By\u0107 mo\u017ce kiedy\u015b b\u0119d\u0119 got\u00f3w ci j\u0105 opowiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Na razie zapami\u0119taj tyle, \u017ce \u017caden Amain dobrowolnie nie zrezygnuje z wolno\u015bci. Je\u015bli spr\u00f3bujesz go zwi\u0105za\u0107, stracisz go \u2013 lub zniszczysz. Zatem nie pr\u00f3buj, patrycjuszowskie dziecko. Nigdy. Z \u017cadnym z nas.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\"><strong>Rozdzia\u0142 I<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Kroki dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn nios\u0142y si\u0119 echem w wilgotnej przestrzeni, kt\u00f3rej istnienia wi\u0119kszo\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Vesaroeth nawet nie podejrzewa\u0142a. Podziemne struktury miasta by\u0142y absurdalnie rozleg\u0142e: w wielu korytarzach da\u0142o si\u0119 swobodnie przejecha\u0107 konno, a w niekt\u00f3rych nawet zmie\u015bci\u0142by si\u0119 w\u00f3z. Przestrze\u0144 nie sprawia\u0142a jednak, \u017ce by\u0142o tu przyjemnie. Ze sklepienia, kt\u00f3re od stuleci przeciwstawia\u0142o si\u0119 naporowi rzeki, regularnie kapa\u0142a woda, przez co w pod\u0142o\u017cu utworzy\u0142 si\u0119 ciek. Po godzinie w\u0119dr\u00f3wki na m\u0119\u017cczyznach przemok\u0142o nie tylko odzienie, ale i buty.<\/p>\n\n\n\n<p>Zirytowany Durwain zdj\u0105\u0142 kaptur. W tym samym momencie zimna kropla spad\u0142a mu na kark, a inna wyparowa\u0142a z sykiem po zetkni\u0119ciu z pochodni\u0105. Monarcha zakl\u0105\u0142 pod nosem i si\u0119 rozejrza\u0142. O ile dobrze liczy\u0142, nie przebyli nawet po\u0142owy podziemnego labiryntu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przypomnisz mi, Vehermont, dlaczego to wszystko jest takie wielkie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W Erze Heros\u00f3w te tunele mia\u0142y pomie\u015bci\u0107 smoki.<\/p>\n\n\n\n<p>Kr\u00f3l skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Smoki. Ile by da\u0142 za cho\u0107by jedn\u0105 eskadr\u0119 tych gad\u00f3w. Niestety wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich wygin\u0119\u0142a pod koniec Ery Heros\u00f3w i nawet wspomagana magi\u0105 in\u017cynieria Deur\u00f3w nie by\u0142a w stanie zapewni\u0107 im schronienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimowolnie zerkn\u0105\u0142 w stron\u0119 sklepienia. Budulec poczernia\u0142 od wilgoci, jednak \u017cy\u0142ki jasnoszarego metalu by\u0142y wyra\u017anie widoczne. <em>Fortuna zakl\u0119ta w kamieniu<\/em>, pomy\u015bla\u0142. <em>Skarb na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki, po kt\u00f3ry nie wolno si\u0119gn\u0105\u0107, by wiekowe miasto nie zapad\u0142o si\u0119 w nico\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Skarb wci\u0105\u017c jednak mo\u017cna by\u0142o wykorzysta\u0107 w inny spos\u00f3b.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy zabezpieczono ju\u017c szlak do p\u00f3l turniejowych? \u2013 spyta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeszcze nie. Tunele tam nie si\u0119gaj\u0105, trzeba by\u0142o wybudowa\u0107 nowy odcinek.<\/p>\n\n\n\n<p>Durwain westchn\u0105\u0142 bezg\u0142o\u015bnie. Rozmiary przedsi\u0119wzi\u0119cia chwilami zaczyna\u0142y go przerasta\u0107, jednak Vehermont twierdzi\u0142, \u017ce wzgl\u0119dy kr\u00f3lewskiego bezpiecze\u0144stwa nie maj\u0105 ceny i nie warto na nich oszcz\u0119dza\u0107. Najtrudniej by\u0142o przekonuj\u0105co wyt\u0142umaczy\u0107 Radzie, na co w ostatnim czasie wydawano worki pieni\u0119dzy z pa\u0144stwowego skarbca. Na szcz\u0119\u015bcie od podobnych t\u0142umacze\u0144 mia\u0142 kanclerza. Na bog\u00f3w, sam bez mrugni\u0119cia okiem przyj\u0105\u0142by kosztorys rob\u00f3t maj\u0105cych na celu remont starych tuneli, by ochroni\u0107 stolic\u0119 przed zalaniem. Gdyby za\u015b nie przekona\u0142y go oficjalne dokumenty, z pewno\u015bci\u0105 uwierzy\u0142by w plotki.<\/p>\n\n\n\n<p>Zachichota\u0142 w duchu. Kto by pomy\u015bla\u0142, \u017ce s\u0142awa starego dziwkarza pomo\u017ce mu kiedy\u015b przys\u0142u\u017cy\u0107 si\u0119 kr\u00f3lestwu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Spochmurnia\u0142 nagle. Wspomnienie pog\u0142osek na sw\u00f3j temat nakierowa\u0142o bowiem jego my\u015bli na inn\u0105 spraw\u0119, kt\u00f3ra od kilkunastu dni nie dawa\u0142a mu spokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy znale\u017ali\u015bcie ju\u017c sprawc\u00f3w wypadk\u00f3w w dzielnicy uciech? \u2013 spyta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pracujemy nad tym \u2013 zapewni\u0142 kr\u00f3lewski zaufany. \u2013 To delikatny temat, musimy zachowa\u0107 dyskrecj\u0119 i ograniczy\u0107 rozprzestrzenianie si\u0119 plotek. Niestety w kwestii g\u0142\u00f3wnego podejrzanego mamy zwi\u0105zane r\u0119ce\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ceverdyjczyk. \u2013 Monarcha splun\u0105\u0142. \u2013 Naprawd\u0119 nic nie da si\u0119 zrobi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Savander z Ceverde przedstawi\u0142 glejt dyplomatyczny od samej ksi\u0119\u017cnej Araven, wasza mi\u0142o\u015b\u0107. W praktyce oznacza to, \u017ce ma status ambasadora Jej Wysoko\u015bci, zatem\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u2026jest nietykalny \u2013 stwierdzi\u0142 kr\u00f3l z przek\u0105sem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chwilowo \u2013 przyzna\u0142 Vehermont. \u2013 Oczywi\u015bcie o ile nie chcemy kolejnego zatargu w pobli\u017cu granicy z Sardi\u0105, a o\u015bmiel\u0119 si\u0119 zauwa\u017cy\u0107, \u017ce po ostatnim powstaniu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Durwain uni\u00f3s\u0142 d\u0142o\u0144, nakazuj\u0105c Vehermontowi milczenie. Nie mia\u0142 ochoty zn\u00f3w wraca\u0107 do kwestii p\u00f3\u0142nocnych granic, kt\u00f3re przez lata jego panowania napsu\u0142y mu wi\u0119cej krwi ni\u017c wszystkie pozosta\u0142e konflikty razem wzi\u0119te. Nigdy by nie przypuszcza\u0142, \u017ce jego przyrodnia siostra zyska na P\u00f3\u0142nocy takie wp\u0142ywy. Gdy przed laty jako m\u0142oda ksi\u0119\u017cniczka trafi\u0142a do sardyjskiej niewoli, Durwain liczy\u0142, \u017ce barbarzy\u0144cy j\u0105 wyko\u0144cz\u0105, a problem niewygodnej (bo z prawego \u0142o\u017ca) konkurentki do tronu rozwi\u0105\u017ce si\u0119 sam. Przeliczy\u0142 si\u0119: Araven znalaz\u0142a spos\u00f3b, by przetrwa\u0107 w\u015br\u00f3d zbuntowanych Sard\u00f3w, a on zamiast m\u0119czennicy zyska\u0142 bezwzgl\u0119dnego wroga. Wtedy jeszcze nie zna\u0142 Lyneth i nie wiedzia\u0142, do czego zdolna jest kobieta przepe\u0142niona poczuciem krzywdy i pragnieniem odwetu.<\/p>\n\n\n\n<p>Westchn\u0105\u0142. To by\u0142 najwi\u0119kszy b\u0142\u0105d jego rz\u0105d\u00f3w. Powinien by\u0142 wykupi\u0107 siostr\u0119 z niewoli albo j\u0105 zabi\u0107, zanim zjedna\u0142a sobie wzgl\u0119dy przekl\u0119tego sardyjskiego wata\u017cki. Ukatrupienie buntownika nie pomog\u0142o \u2013 przeciwnie, dra\u0144 ur\u00f3s\u0142 wtedy do rangi legendy i symbolu oporu przeciw naje\u017ad\u017acom z Po\u0142udnia, a o nieszcz\u0119\u015bliwej mi\u0142o\u015bci zacz\u0119\u0142y powstawa\u0107 ballady. Nikt jako\u015b nie pomy\u015bla\u0142, \u017ce dla roave\u0144skiej ksi\u0119\u017cniczki pozostawionej na pastw\u0119 w\u015bciek\u0142ych Sard\u00f3w \u0142\u00f3\u017cko ich wodza mog\u0142o by\u0107 po prostu jedyn\u0105 szans\u0105 na przetrwanie. A sprytna Araven nawet t\u0119 ha\u0144b\u0119 potrafi\u0142a obr\u00f3ci\u0107 na swoj\u0105 korzy\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bciwie j\u0105 podziwia\u0142. Nie zmienia\u0142o to jednak faktu, \u017ce obecna ksi\u0119\u017cna Ceverde nie przepuszcza\u0142a okazji, by uprzykrzy\u0107 mu \u017cycie niczym wrz\u00f3d na ty\u0142ku. Zastanawia\u0142 si\u0119, czy celowo nie wybra\u0142a na swego wys\u0142annika kogo\u015b takiego jak Savander: nieokrzesanego barbarzy\u0144cy, kt\u00f3ry gdzie\u015b ma polityk\u0119 i zasady dworskiej etykiety. Kogo\u015b, kto przypomni Durwainowi o jego dawnych grzechach. I kogo nie b\u0119dzie mo\u017cna si\u0119 w prosty spos\u00f3b pozby\u0107 bez ryzyka konfliktu, kt\u00f3ry naprawd\u0119 nie by\u0142by teraz kr\u00f3lowi na r\u0119k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Westchn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy mog\u0119 zaufa\u0107, Edricu, \u017ce zajmiesz si\u0119 spraw\u0105 z nale\u017cyt\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Oczywi\u015bcie, wasza mi\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze. Informuj mnie o post\u0119pach.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak jest. Czy mo\u017cemy ju\u017c\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak. \u2013 Monarcha zapatrzy\u0142 si\u0119 w ciemno\u015b\u0107 tuneli wzmocnionych nitkami inahilu. Z oddali zaczyna\u0142y dobiega\u0107 odg\u0142osy wykonywanych pod ziemi\u0105 prac. Durwain zarzuci\u0142 na g\u0142ow\u0119 na wp\u00f3\u0142 przemoczony kaptur. \u2013 Kontynuujmy.<\/p>\n\n\n\n<p>Bezpiecze\u0144stwo przede wszystkim, pomy\u015bla\u0142. P\u00f3\u017aniej b\u0119dzie si\u0119 t\u0142umaczy\u0142 z wydatk\u00f3w. Szczekacze z Rady zamkn\u0105 pyski, gdy korzy\u015bci z sojuszu z Cohranem na nowo wype\u0142ni\u0105 skarbiec po brzegi.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do siebie. Amara Aranhyr by\u0142a dla niego warta ka\u017cdej ceny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">***<\/p>\n\n\n\n<p>Amara, kr\u0105\u017cy\u0142o mu po g\u0142owie imi\u0119 c\u00f3rki Evehr\u00f3w, kt\u00f3r\u0105 Durwain III wybra\u0142 na swoj\u0105 kr\u00f3low\u0105. Amara Aranhyr.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero jak przez mg\u0142\u0119 przypomnia\u0142 sobie weso\u0142ego podlotka, kt\u00f3ry za wszelk\u0105 cen\u0119 stara\u0142 si\u0119 mu zaimponowa\u0107, podczas gdy on zaj\u0119ty by\u0142 dogadywaniem szczeg\u00f3\u0142\u00f3w zlecenia zwi\u0105zanego z opiek\u0105 nad ma\u0142oletnim synem aruneh. Go\u015bci\u0142 wtedy tydzie\u0144 u Cohra\u0144czyk\u00f3w i przez ca\u0142y ten czas dziewczyna, po kt\u00f3rej ju\u017c w\u00f3wczas by\u0142o wida\u0107, \u017ce stanie si\u0119 prawdziw\u0105 pi\u0119kno\u015bci\u0105, nie odst\u0119powa\u0142a go na krok. W ko\u0144cu zgodzi\u0142 si\u0119 pokaza\u0107 jej kilka przydatnych w walce sztuczek, ku rozpaczy ca\u0142ej czeredy m\u0142odych ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rzy od tamtej pory \u2013 miast ca\u0142us\u00f3w \u2013 dostawali ci\u0119gi za ka\u017cde spojrzenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Amara, bli\u017aniacza siostra Sandoka Aranhyra, przysz\u0142a kr\u00f3lowa Roavenu.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego ostatnie zlecenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero zakry\u0142 d\u0142o\u0144mi twarz. Gdyby chodzi\u0142o o Durwaina, zapewne zdusi\u0142by skrupu\u0142y w zarodku i od razu przysta\u0142 na warunki lorda. Eurein by\u0142a warta takiej ceny. Ale to\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Rikard Montesver nie \u017c\u0105da\u0142 od niego natychmiastowej odpowiedzi. Cynicznie parodiuj\u0105c \u0142askawo\u015b\u0107, da\u0142 mu czas na podj\u0119cie decyzji, po czym kaza\u0142 go na powr\u00f3t wtr\u0105ci\u0107 do celi cuchn\u0105cej wilgoci\u0105 i ple\u015bni\u0105. Tym razem oszcz\u0119dzono mu kolejnej dawki zielska, ale zadano cierpienie w inny spos\u00f3b. Przez Dars.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej krzyki s\u0142ysza\u0142 jednak kr\u00f3tko. Gdy usta\u0142y, dusz\u0119 najemnika przepe\u0142ni\u0142 dziki skowyt \u2013 i tylko strz\u0119py rozs\u0105dku pozwoli\u0142y na zd\u0142awienie go w \u015brodku.<\/p>\n\n\n\n<p>Jestem narz\u0119dziem, przypomnia\u0142 sobie s\u0142owa Darseny. Narz\u0119dziem, by zada\u0107 b\u00f3l.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta tortura bola\u0142a go bardziej ni\u017c ciosy Reynarda po przyj\u0119ciu dawki cierpi\u0119tnika. Na my\u015bl o tym, \u017ce to samo mia\u0142oby spotka\u0107 Eurein\u2026 Zacisn\u0105\u0142 d\u0142onie, a\u017c zatrzeszcza\u0142y stawy. Na to nie m\u00f3g\u0142 pozwoli\u0107. Ale mimo wszystko\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Amara. Amara Aranhyr.<\/p>\n\n\n\n<p>Niech to jasny szlag,zakl\u0105\u0142 w duchu.<em> Cholerny, wyrachowany skurwysyn\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Avero o wiele mniej martwi\u0142 si\u0119 o w\u0142asne \u017cycie; ostatecznie ryzyko jego utraty nieod\u0142\u0105cznie wi\u0105za\u0142o si\u0119 z profesj\u0105, jak\u0105 wybra\u0142. Kiedy\u015b pok\u0142\u00f3cili si\u0119 o to z Darsen\u0105. Wykrzycza\u0142a mu wtedy w twarz, \u017ce to g\u0142upie. C\u00f3\u017c, \u015bmier\u0107 z r\u0119ki nieopierzonego g\u00f3wniarza, kt\u00f3ry ponad wszystko potrzebowa\u0142 presti\u017cu i s\u0142awy, faktycznie nie by\u0142a szczytem jego marze\u0144. Jednak najemnik potrafi\u0142 wyobrazi\u0107 sobie gorsz\u0105 \u2013 i bynajmniej nie chodzi\u0142o tu o powoln\u0105 ka\u017a\u0144 w r\u0119kach kata. Ta by\u0142aby bowiem niczym wobec m\u0105k, jakie zgotowa\u0142by mu Sandok Aranhyr, je\u015bli Avero powa\u017cy\u0142by si\u0119 podnie\u015b\u0107 r\u0119k\u0119 na jego siostr\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 gorzko. Przekl\u0119ty szlachciura faktycznie zaoferowa\u0142 mu \u0142ask\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">***<\/p>\n\n\n\n<p>Kobiecy wrzask przedar\u0142 si\u0119 przez pl\u0105tanin\u0119 korytarzy, min\u0105\u0142 ci\u0119\u017ckie drzwi \u2013 teraz uchylone \u2013 i dotar\u0142 do uszu rycerza, kt\u00f3ry siedzia\u0142 za wiekowym biurkiem, pochylony nad stosem dokument\u00f3w. D\u017awi\u0119k wywo\u0142a\u0142 mimowolny skurcz mi\u0119\u015bni na jego twarzy. Nie lubi\u0142 s\u0142ucha\u0107 czego\u015b takiego. Zawsze uwa\u017ca\u0142, \u017ce zadawanie b\u00f3lu kobiecie w jaki\u015b spos\u00f3b uw\u0142acza temu, kto ten b\u00f3l zadawa\u0142. Zw\u0142aszcza je\u017celi by\u0142 szlachcicem.<\/p>\n\n\n\n<p>Krzyk rozleg\u0142 si\u0119 powt\u00f3rnie, rozdzieraj\u0105cy, schrypni\u0119ty. Sir Gavin zwalczy\u0142 pokus\u0119, by po prostu zamkn\u0105\u0107 drzwi i si\u0119 od niego odgrodzi\u0107. To by\u0142oby tch\u00f3rzostwo. Udawanie przed samym sob\u0105, \u017ce nic nadzwyczajnego nie dzia\u0142o si\u0119 w murach, nad kt\u00f3rymi z rozkazu kr\u00f3la Durwaina sprawowa\u0142 piecz\u0119\u2026 za kar\u0119. Niech wi\u0119c to b\u0119dzie cz\u0119\u015b\u0107 jego kary. Jego pokuta za to, co zdecydowa\u0142 si\u0119 zrobi\u0107. Dla idei. W imi\u0119 wy\u017cszego dobra\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Wrzaski ucich\u0142y, zast\u0105pione wkr\u00f3tce cichym, bezradnym szlochem. W sercu rycerza odezwa\u0142o si\u0119 co\u015b na kszta\u0142t wsp\u00f3\u0142czucia. Gdyby chodzi\u0142o o inn\u0105 kobiet\u0119, zapewne dawno pospieszy\u0142by z pomoc\u0105. Tym razem jednak zakazano mu si\u0119 miesza\u0107. Reynard Montesver mia\u0142 swoje metody\u2026 i swoje kaprysy, kt\u00f3rym ch\u0119tnie ulega\u0142, a nikt nie mia\u0142 do\u015b\u0107 odwagi, by mu si\u0119 sprzeciwi\u0107. Przynajmniej sir Gavin nie musia\u0142 na to wszystko patrze\u0107. Niestety mia\u0142 dobry s\u0142uch.<\/p>\n\n\n\n<p>To tylko dziwka, t\u0142umaczy\u0142 sobie. Sama wybra\u0142a sobie sw\u00f3j los. Powinna by\u0107 \u015bwiadoma ryzyka, jakie wi\u0105za\u0142o si\u0119 z tym wyborem.<\/p>\n\n\n\n<p>Przymkn\u0105\u0142 oczy, niezdolny ca\u0142kiem zag\u0142uszy\u0107 sumienia, cho\u0107 rozum raz po raz podpowiada\u0142 kolejne uzasadnienia dla odbywaj\u0105cych si\u0119 w pobli\u017cu tortur. Wielkie sprawy wymaga\u0142y ofiar, a on dzia\u0142a\u0142 wszak w imi\u0119 honoru innej skrzywdzonej kobiety, w dodatku ze szlachetnego rodu. Odp\u0119dzi\u0142 my\u015bl, \u017ce Lyneth Montesver prawdopodobnie nigdy nie dozna\u0142a podobnych katuszy, co w\u0142a\u015bcicielka g\u0142osu. J\u0105 skrzywdzono w inny spos\u00f3b. A zrobi\u0142 to cz\u0142owiek, kt\u00f3ry winien by\u0107 przyk\u0142adem rycerskich cn\u00f3t dla ca\u0142ego pieprzonego kr\u00f3lestwa\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Skrzywi\u0142 si\u0119 mimowolnie. Nawet nie zauwa\u017cy\u0142, kiedy do jego my\u015bli zacz\u0105\u0142 si\u0119 wkrada\u0107 chamski j\u0119zyk. Lata przebywania w\u015br\u00f3d pos\u0119pnych mur\u00f3w i nie mniej ponurych ludzi najstarszego i najlepiej chronionego wi\u0119zienia Roavenu niepostrze\u017cenie odciska\u0142y na cz\u0142owieku swoje pi\u0119tno. Sir Gavin mia\u0142 niekiedy wra\u017cenie, \u017ce na wskro\u015b przesi\u0105k\u0142 tutejszym st\u0119ch\u0142ym zapachem i atmosfer\u0105, kt\u00f3ra wydawa\u0142a si\u0119 ci\u0119\u017csza od o\u0142owiu. Jeno patrze\u0107, jak na jego sk\u00f3rze pojawi\u0105 si\u0119 charakterystyczne \u017cy\u0142ki matowego metalu, kt\u00f3re oplata\u0142y mury twierdzy od samej Ery Heros\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo woli zerkn\u0105\u0142 w stron\u0119 \u015bciany, na kt\u00f3rej wtopione w kamie\u0144 metaliczne linie tworzy\u0142y nieregularn\u0105 siatk\u0119. Podobna siatka spowija\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 cel w tutejszych lochach \u2013 zw\u0142aszcza te przeznaczone dla wi\u0119\u017ani\u00f3w, kt\u00f3rym nale\u017ca\u0142o uniemo\u017cliwi\u0107 pos\u0142ugiwanie si\u0119 jak\u0105kolwiek moc\u0105. W jednej z takich cel przebywa\u0142 najcenniejszy z obecnych \u201ego\u015bci\u201d Gadvaar. Wprawdzie poddany wyrafinowanej torturze Amain aktualnie nie wydawa\u0142 si\u0119 stanowi\u0107 wielkiego zagro\u017cenia, ale sir Gavin, nauczony do\u015bwiadczeniem, wola\u0142 nie ryzykowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dopi\u0142 resztk\u0119 wina z pucharu i wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119 po butelk\u0119, jednak po namy\u015ble zrezygnowa\u0142. Mia\u0142 do podj\u0119cia kilka decyzji i lepiej by\u0142o to zrobi\u0107 na trze\u017awo. Pochyli\u0142 si\u0119 nad pergaminami. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 dotyczy\u0142a powszednich spraw zwi\u0105zanych z bezpiecze\u0144stwem w mie\u015bcie: ot, mianowanie nowych dziesi\u0119tnik\u00f3w czy wa\u017cniejszych dow\u00f3dc\u00f3w kr\u00f3lewskiej gwardii; oczekuj\u0105ce na zatwierdzenie rozkazy przej\u015bcia w stan spoczynku; listy wyp\u0142at \u017co\u0142du dla tych, kt\u00f3rzy \u2013 przynajmniej oficjalnie \u2013 wci\u0105\u017c stanowili zbrojne rami\u0119 Durwaina na tej przekl\u0119tej prowincji. Gavin de Vrey zastanawia\u0142 si\u0119, kt\u00f3rym z nich mo\u017ce zaufa\u0107 na tyle, by przekona\u0107 ich do swojej sprawy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Nie do swojej, poprawi\u0142 si\u0119. Do sprawy wykorzystanej kobiety i jej syna, kt\u00f3rych haniebnie pozbawiono nale\u017cnych im praw.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeszcze raz \u2013 dobieg\u0142o zza drzwi. W uszach rycerza wnet zabrzmia\u0142y urywane b\u0142agania, kt\u00f3re przez strach i b\u00f3l zmieni\u0142y si\u0119 w niezrozumia\u0142y be\u0142kot.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Panie\u2026 \u2013 uda\u0142o mu si\u0119 wychwyci\u0107. \u2013 Panie, prosz\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142owa zn\u00f3w zla\u0142y si\u0119 w krzyk, przerywany od czasu do czasu rozkazami syna Montesver\u00f3w. Gavin nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 oprze\u0107 wra\u017ceniu, \u017ce za ch\u0142odnym tonem g\u0142osu, kt\u00f3ry wydawa\u0142 polecenia, kryje si\u0119 jaka\u015b chorobliwa\u2026 przyjemno\u015b\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Ogarn\u0119\u0142o go obrzydzenie. Po latach s\u0142u\u017cby w tej twierdzy by\u0142 w stanie wiele znie\u015b\u0107, jednak cierpienie zadawane bez \u017cadnego istotnego celu wci\u0105\u017c budzi\u0142o jego g\u0142\u0119boki sprzeciw. Jeszcze przez chwil\u0119 tkwi\u0142 nieruchomo z pi\u00f3rem dr\u017c\u0105cym nad pergaminem, wbrew sobie wch\u0142aniaj\u0105c d\u017awi\u0119ki dobiegaj\u0105ce zza uchylonych drzwi. W ko\u0144cu si\u0119 podda\u0142. Wsta\u0142, by je zamkn\u0105\u0107, po czym, wr\u00f3ciwszy do sto\u0142u, nape\u0142ni\u0142 sobie puchar winem i przep\u0142uka\u0142 usta. Niewiele to pomog\u0142o. Podszed\u0142 wi\u0119c do okna i otworzy\u0142 je na o\u015bcie\u017c, by owion\u0119\u0142o go powietrze nios\u0105ce zapachy miasta i rzeki. Odetchn\u0105\u0142 kilka razy. Wm\u00f3wi\u0142 sobie, \u017ce jest lepiej, jednak mdli\u0142o go jeszcze co najmniej przez kwadrans.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">***<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zgi\u0119\u0142a si\u0119 wp\u00f3\u0142, niezdolna powstrzyma\u0107 torsji. W g\u0142owie wci\u0105\u017c jej pulsowa\u0142o jak po solidnym ciosie, a obraz przed oczami uparcie nie chcia\u0142 si\u0119 ustabilizowa\u0107, przyprawiaj\u0105c j\u0105 o kolejne fale md\u0142o\u015bci. W efekcie wyrzuci\u0142a z siebie ca\u0142\u0105 zawarto\u015b\u0107 \u017co\u0142\u0105dka, kt\u00f3ry w ostatnich dniach i tak nape\u0142nia\u0142a oszcz\u0119dnie, i czu\u0142a si\u0119 s\u0142aba jak niemowl\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Pi\u0119knie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Lepiej? \u2013 spyta\u0142 Kasaar, gdy jej trzewia si\u0119 uspokoi\u0142y, a wzrok odzyska\u0142 zwyk\u0142\u0105 sprawno\u015b\u0107. Zada\u0142 to pytanie ze spokojem, nie przerywaj\u0105c d\u0142ubania w korze wiekowego d\u0119bu.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. Przep\u0142uka\u0142a usta wod\u0105 z buk\u0142aka i otar\u0142a je r\u0119kawem. Tymczasem sprawca zamieszania wyl\u0105dowa\u0142 u jej st\u00f3p i nie\u015bmia\u0142o otar\u0142 \u0142eb o jej \u0142ydki, jakby chcia\u0142 wyrazi\u0107 skruch\u0119 i \u017cal za to, co spowodowa\u0142. Eurein u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 blado i ostro\u017cnie podrapa\u0142a gada pod dziobem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie martw si\u0119 \u2013 szepn\u0119\u0142a \u0142agodnie. \u2013 To nie twoja wina.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Niepotrzebnie walczysz \u2013 stwierdzi\u0142 Kasaar, wci\u0105\u017c skupiony na swoim dziele. \u2013 Gdyby\u015b wpu\u015bci\u0142a go od razu, cierpia\u0142aby\u015b zdecydowanie mniej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie tak \u0142atwo odda\u0107 komu\u015b kawa\u0142ek duszy \u2013 burkn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie odda\u0107, tylko przyj\u0105\u0107. I nie dusz\u0119, a zmys\u0142y \u2013 sprostowa\u0142 skrytob\u00f3jca. \u2013 Wra\u017cenia innego organizmu. \u2013 Zerkn\u0105\u0142 w jej stron\u0119. \u2013 Powinna\u015b doceni\u0107 to, \u017ce obdarzy\u0142 ci\u0119 zaufaniem. \u017bmijuny wcale nie s\u0105 do tego sk\u0142onne. Ich telepatia to nie tylko spos\u00f3b komunikacji. R\u00f3wnie dobrze mo\u017ce s\u0142u\u017cy\u0107 za bro\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119. Odk\u0105d Kasaar obrazowo wyja\u015bni\u0142 jej, czym najcz\u0119\u015bciej ko\u0144cz\u0105 si\u0119 pr\u00f3by zaw\u0142adni\u0119cia \u017cmijunem, kt\u00f3ry tego nie chce, nabra\u0142a do zwierzaka zdecydowanie wi\u0119cej respektu. Przypomnia\u0142a sobie w\u0142asne wysi\u0142ki sk\u0142onienia go do dzia\u0142ania wbrew rozkazom Avero i stwierdzi\u0142a, \u017ce mia\u0142a wtedy cholerne szcz\u0119\u015bcie, skoro nie sko\u0144czy\u0142a z przebitym oczodo\u0142em. Albo, tak jak przed chwil\u0105, rzygaj\u0105c jak kot. Najemnik mia\u0142 racj\u0119. Bestia musia\u0142a j\u0105 lubi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jakby na potwierdzenie \u017cmijun tr\u0105ci\u0142 jej d\u0142o\u0144, \u017c\u0105daj\u0105c kolejnej porcji pieszczot, a gdy zmierzwi\u0142a pi\u00f3ra na jego g\u0142owie, zmru\u017cy\u0142 z ukontentowaniem oczy. \u017be te\u017c co\u015b tak uroczego mog\u0142o by\u0107 zarazem tak zab\u00f3jcze\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zobaczyli\u015bcie co\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nic. \u2013 Potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 i zakl\u0119\u0142a w duchu, gdy gwa\u0142towny ruch obudzi\u0142 kolejn\u0105 fal\u0119 md\u0142o\u015bci. \u2013 Mia\u0142am wra\u017cenie, jakbym\u2026 jakby\u015bmy nie mogli si\u0119 przebi\u0107 przez zas\u0142on\u0119. Nie by\u0142am nawet w stanie wyczu\u0107, czy\u2026 \u2013 Czy Avero \u017cyje, doko\u0144czy\u0142a w my\u015blach, bo g\u0142os uwi\u0105z\u0142 jej w gardle. Zaniepokojony gad poruszy\u0142 si\u0119 pod jej d\u0142oni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Kasaar jednak wydawa\u0142 si\u0119 opanowany. Poza tym, \u017ce zacz\u0105\u0142 szybciej manewrowa\u0107 no\u017cem przy korze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Inahil \u2013 stwierdzi\u0142 i splun\u0105\u0142 pod nogi. \u2013 To potwierdza nasze informacje.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein zmarszczy\u0142a brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W starych wi\u0119zieniach, takich jak Gadvaar, znajduj\u0105 si\u0119 liczne cele wy\u0142o\u017cone tym metalem. W dawnych czasach osadzano w nich mag\u00f3w. Inahil mia\u0142 zapobiec u\u017cywaniu mocy i utrudni\u0107 odnajdowanie wi\u0119\u017ani\u00f3w przez tych, kt\u00f3rzy mogliby chcie\u0107 ich uwolni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na przyk\u0142ad przez takich jak my? \u2013 podchwyci\u0142a dziewczyna.<\/p>\n\n\n\n<p>Kasaar skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Albo przez innych mag\u00f3w \u2013 odpar\u0142. \u2013 Zanim wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015arodkowych Krain zwi\u0105za\u0142a Przysi\u0119ga Erloca, ludzi mocy by\u0142o tu ca\u0142kiem sporo. Wtedy wplatanie \u017cy\u0142ek metalu w wi\u0119zienne mury mia\u0142o sens. Z czasem podobne dzia\u0142ania uznano za zb\u0119dn\u0105 rozrzutno\u015b\u0107 i zaprzestano tych praktyk. Dzi\u0119ki temu my mamy pewno\u015b\u0107, gdzie szuka\u0107. \u2013 Odsun\u0105\u0142 si\u0119 nieco od drzewa i obrzuci\u0142 swoje dzie\u0142o krytycznym okiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaciekawiona Eurein zostawi\u0142a wyra\u017anie niezadowolonego \u017cmijuna i podesz\u0142a do skrytob\u00f3jcy. D\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 przygl\u0105da\u0142a si\u0119 kszta\u0142towi wyci\u0119temu w korze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kwiatek? \u2013 spyta\u0142a wreszcie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Oleander \u2013 u\u015bci\u015bli\u0142, strzepuj\u0105c wi\u00f3ry z d\u0119bowego pnia. Starannie oczy\u015bci\u0142 zakrzywion\u0105 g\u0142owni\u0119 i wsun\u0105\u0142 n\u00f3\u017c do pochwy. \u2013 Wiadomo\u015b\u0107 dla tych, kt\u00f3rzy mogliby nas szuka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna spojrza\u0142a na niego spode \u0142ba.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 S\u0105dzi\u0142am, \u017ce powinni\u015bmy raczej zaciera\u0107 \u015blady, ni\u017c\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zaufaj mi. \u2013 Kasaar u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, lekko mru\u017c\u0105c oczy. \u2013 Wiem, co robi\u0119\u2026 \u2013 Skin\u0105\u0142 jej g\u0142ow\u0105. \u2013 Nakarm konie, Eurein. Niech zjedz\u0105 troch\u0119 suchego obroku\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Kt\u00f3ry ukrad\u0142e\u015b, doda\u0142a w my\u015blach dziewczyna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u2026ja za\u015b sprawi\u0119 w tym czasie nasz\u0105 zdobycz. Nim si\u0119 upiecze, b\u0119dziemy mieli jakie\u015b trzy kwadranse na trening.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Z przerwami \u2013 wtr\u0105ci\u0142a, czuj\u0105c ssanie w \u017co\u0142\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p>Kasaar zmarszczy\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czemu?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Piecze\u0144 trzeba czasem obr\u00f3ci\u0107. Dax tego nie zrobi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bystra dziewczyna \u2013 pochwali\u0142. \u2013 A teraz rusz zadek i bierz si\u0119 do roboty.<\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3ci\u0142a, nim zd\u0105\u017cy\u0142 rozpali\u0107 ognisko, z obna\u017conym sztyletem w d\u0142oni.<\/p>\n\n\n\n<p>Uderzy\u0142 bez ostrze\u017cenia. Eurein sparowa\u0142a pierwszy cios i uchyli\u0142a si\u0119 przed kolejnym, nim zebra\u0142a zwyczajne ci\u0119gi od swego nauczyciela. Mimo wszystko tym razem by\u0142 z niej zadowolony: liczba przekle\u0144stw pod jej adresem zmniejszy\u0142a si\u0119 o jak\u0105\u015b po\u0142ow\u0119. Dla Eurein wa\u017cniejsze by\u0142o jednak to, \u017ce po \u0107wiczeniach nie potrzebowa\u0142a banda\u017ca, cho\u0107 koszula lepi\u0142a si\u0119 do jej spoconych plec\u00f3w, a mi\u0119\u015bnie wy\u0142y z b\u00f3lu tak samo jak po ka\u017cdej lekcji. Nauczy\u0142a si\u0119 za to kontrolowa\u0107 oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale nie brzuch.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kolacja, Eurein? \u2013 Kasaar u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 na d\u017awi\u0119k odg\u0142os\u00f3w z jej trzewi.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna skwapliwie pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zaraz do ciebie do\u0142\u0105cz\u0119. Siadaj \u2013 doda\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Podszed\u0142 do swojej sakwy i wydoby\u0142 z niej w\u0105ski zw\u00f3j materia\u0142u, kt\u00f3rego zapas systematycznie si\u0119 kurczy\u0142 po treningach Eurein. Dopiero wtedy dostrzeg\u0142a rozdarcie i czerwony \u015blad na r\u0119kawie jego koszuli.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kasaar\u2026 ty krwawisz!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Owszem. \u2013 Podwin\u0105\u0142 r\u0119kaw, opatrzy\u0142 sobie przedrami\u0119 i chwyci\u0142 banda\u017c z\u0119bami. Delikatna tkanina p\u0119k\u0142a z cichym trzaskiem. \u2013 Potraktuj to jak lekcj\u0119: nigdy nie lekcewa\u017c przeciwnika. W walce na no\u017ce ka\u017cdy mo\u017ce oberwa\u0107. Nawet mistrz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chcesz powiedzie\u0107, \u017ce to ja\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak, ty \u2013 przerwa\u0142 niecierpliwie. \u2013 Zamknij usta, Eurein. Dzi\u0119kuj\u0119. I nie podniecaj si\u0119 tak. Do bieg\u0142o\u015bci w tej broni jeszcze ci daleko\u2026 Zdejmij ba\u017canta z ognia, bo si\u0119 zw\u0119gli.<\/p>\n\n\n\n<p>Posi\u0142ek up\u0142yn\u0105\u0142 w milczeniu. Przynajmniej dop\u00f3ty, dop\u00f3ki \u017co\u0142\u0105dek Eurein nie przesta\u0142 przyrasta\u0107 do kr\u0119gos\u0142upa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak pozna\u0142e\u015b Avero? \u2013 zagadn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie odpowiedzia\u0142 od razu, zaj\u0119ty ogryzaniem udka ba\u017canta, upolowanego z rana przez \u017cmijuna. W odr\u00f3\u017cnieniu od Eurein, kt\u00f3ra poch\u0142on\u0119\u0142a danie w kilku k\u0119sach, by\u0142y skrytob\u00f3jca wola\u0142 w spokoju nacieszy\u0107 si\u0119 jego smakiem. Eurein czeka\u0142a cierpliwie, cho\u0107 od patrzenia na jedz\u0105cego Amaina zn\u00f3w zaburcza\u0142o jej w brzuchu. Wreszcie Kasaar sko\u0144czy\u0142 je\u015b\u0107 i rzuci\u0142 kostki w ognisko. W zielonych oczach odbi\u0142y si\u0119 wzniecone iskry.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jako szczeniak ocali\u0142 mi \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna spojrza\u0142a na niego z zaciekawieniem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 On tobie? \u2013 upewni\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Kasaar skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dwa razy. \u2013 U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 krzywo. \u2013 Zdziwiona?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Troch\u0119 \u2013 przyzna\u0142a, spuszczaj\u0105c wzrok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dlaczego? Skrytob\u00f3jc\u0119 tak\u017ce mo\u017cna zabi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ale ty jeste\u015b\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Amainem?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W\u0142a\u015bnie. \u2013 Odetchn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co z tego? \u2013 Utkwi\u0142 w niej oczy. \u2013 \u017byjemy d\u0142u\u017cej, lepiej znosimy brak snu, a nasze rany goj\u0105 si\u0119 o po\u0142ow\u0119 szybciej. Jak na psie \u2013 doda\u0142 cierpko. \u2013 Ale to nie znaczy, \u017ce nie mo\u017cna nas zrani\u0107. Sk\u00f3r\u0119 Amaina r\u00f3wnie \u0142atwo przeci\u0105\u0107 jak twoj\u0105, Eurein Tessaro. Krwawimy tak samo. \u2013 Uni\u00f3s\u0142 opatrzone przedrami\u0119. \u2013 A je\u015bli ostrze ugodzi w \u017cywotny organ, umieramy. Chyba \u017ce los postawi nam na drodze bezinteresownego g\u00f3wniarza, kt\u00f3ry nie pozwoli rannemu zdechn\u0105\u0107 w rynsztoku. \u2013 Zn\u00f3w obdarzy\u0142 j\u0105 krzywym u\u015bmiechem. \u2013 W gruncie rzeczy nie r\u00f3\u017cnimy si\u0119 a\u017c tak bardzo.<\/p>\n\n\n\n<p>Milcza\u0142a. Kasaar przygl\u0105da\u0142 si\u0119 jej spod przymkni\u0119tych powiek.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Rozczarowa\u0142em ci\u0119? \u2013 spyta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie. \u2013 Potrz\u0105sn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. \u2013 Po prostu zrozumia\u0142am, jak niewiele o was wiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Och, ty akurat wiesz wi\u0119cej ni\u017c inni. \u2013 Amain przeci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 leniwie, gn\u0105c wargi w drwi\u0105cym u\u015bmiechu. \u2013 Przynajmniej o jednym z nas\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 I nie \u017ca\u0142uj\u0119 \u2013 odpar\u0142a ze z\u0142o\u015bci\u0105. \u2013 A ty nie musisz nieustannie mi tego wypomina\u0107\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czego? \u2013 spyta\u0142 niewinnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Umkn\u0119\u0142a wzrokiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiesz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Za bardzo si\u0119 tym przejmujesz \u2013 stwierdzi\u0142 Kasaar, wzruszaj\u0105c ramionami. \u2013 Co z\u0142ego mo\u017ce by\u0107 w tym, \u017ce dwoje doros\u0142ych ludzi podaruje sobie odrobin\u0119 rado\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nic \u2013 mrukn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wi\u0119c nie masz si\u0119 czego wstydzi\u0107. A je\u015bli kto\u015b b\u0119dzie mia\u0142 inne zdanie, po\u015blij go w choler\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein parskn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Je\u015bli tak my\u015blisz, czemu wci\u0105\u017c ze mnie kpisz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Och, nie bierz tego do siebie, dziecinko \u2013 rzek\u0142 spokojnie. \u2013 To le\u017cy w mojej naturze. Czasem my\u015bl\u0119, \u017ce tylko kpina pozwala nam przetrwa\u0107 w tym parszywym \u015bwiecie\u2026 W tym wzgl\u0119dzie nie oszcz\u0119dzam wi\u0119c nikogo. Zw\u0142aszcza przyjaci\u00f3\u0142 \u2013 doda\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna zerkn\u0119\u0142a na niego z ukosa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wszyscy Amainowie s\u0105 tacy?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wszyscy. \u2013 Kasaar utkwi\u0142 w niej oczy. \u2013 Ci, kt\u00f3rych znasz.<\/p>\n\n\n\n<p>Milcza\u0142a d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119, grzebi\u0105c badylem w w\u0119glach, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych spopiela\u0142y si\u0119 w\u0142a\u015bnie resztki ich kolacji. \u017bmijun przygl\u0105da\u0142 si\u0119 temu tak, jakby nie m\u00f3g\u0142 zrozumie\u0107 podobnego marnotrawstwa. Wreszcie odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 ze smagni\u0119ciem ogona, skoczy\u0142 na rozpostartych skrzyd\u0142ach i od niechcenia przygwo\u017adzi\u0142 do ziemi przemykaj\u0105cego opodal szczura. Po\u017car\u0142 go razem z ko\u015b\u0107mi, \u0142ypi\u0105c spode \u0142ba na siedz\u0105cych przy ogniu ludzi. Eurein nie zwraca\u0142a uwagi na zwierzaka. Co innego zaprz\u0105ta\u0142o jej my\u015bli. Westchn\u0119\u0142a i podnios\u0142a wzrok na towarzysza.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To ju\u017c jutro, prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak. Jutro. \u2013 Spojrza\u0142 na ni\u0105 spod przymru\u017conych powiek. \u2013 Do Gadvaar dotrzemy przed zmierzchem. Lepiej, by\u015b by\u0142a gotowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Eurein odwzajemni\u0142a spojrzenie Amaina. W jej drobnej d\u0142oni zata\u0144czy\u0142 dobyty nie wiedzie\u0107 kiedy sztylet.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie popisuj si\u0119 \u2013 skarci\u0142 j\u0105 Kasaar. \u2013 Talent to nie wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiem. \u2013 Schowa\u0142a bro\u0144. \u2013 Brakuje mi do\u015bwiadczenia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pami\u0119tasz, co masz robi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pozostawa\u0107 w ukryciu \u2013 wyrecytowa\u0142a wyuczon\u0105 lekcj\u0119. \u2013 I nie anga\u017cowa\u0107 si\u0119 w walk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dlaczego?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bo moje szanse, by wyj\u015b\u0107 z niej ca\u0142o, wci\u0105\u017c s\u0105 jak jeden do stu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Teraz ju\u017c jak jeden do pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu \u2013 sprostowa\u0142 Kasaar. \u2013 Ale to wci\u0105\u017c zbyt ma\u0142o, by niepotrzebnie ryzykowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Rozumiem. Gdy jednak nie b\u0119dzie wyj\u015bcia\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3wi\u0142em ci o tym. Co wtedy?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam si\u0119 nie waha\u0107 \u2013 mrukn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W\u0142a\u015bnie. \u2013 Wzrok skrytob\u00f3jcy przebi\u0142 j\u0105 na wskro\u015b. \u2013 Masz si\u0119 nie waha\u0107 zabi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">***<\/p>\n\n\n\n<p>Liguarski przewodnik odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 z poblad\u0142\u0105 twarz\u0105 od starego d\u0119bu i podni\u00f3s\u0142 wzrok na mocodawc\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To koniec \u2013 oznajmi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Rudow\u0142osy poczu\u0142, jak ogarnia go ch\u0142\u00f3d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Koniec? \u2013 spyta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dalej nie pojad\u0119, panie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rudy zmarszczy\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie rozumiem. Czy dziewczyna\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u017byje, jak s\u0105dz\u0119 \u2013 przerwa\u0142 mu przewodnik. \u2013 Ale nie podejm\u0119 si\u0119 \u015bcigania cz\u0142owieka, kt\u00f3ry jej towarzyszy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 P\u0142ac\u0119 ci za to! \u2013 roze\u017ali\u0142 si\u0119 mocodawca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wi\u0119c zatrzymaj pieni\u0105dze \u2013 odpar\u0142 Liguarczyk. \u2013 Ja chc\u0119 \u017cy\u0107. Ten cz\u0142owiek\u2026 Amain \u2013 u\u015bci\u015bli\u0142, wskazuj\u0105c rysunek na korze \u2013 najwyra\u017aniej nie chce, by kto\u015b go szuka\u0142. Zamierzam to uszanowa\u0107. Je\u015bli dziewczyna pozostaje pod jego opiek\u0105, nie mo\u017ce by\u0107 bezpieczniejsza.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A je\u015bli nie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wtedy ani ty, ani \u017caden z twych ludzi nie zdo\u0142a jej ochroni\u0107 \u2013 stwierdzi\u0142 przewodnik sucho.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapad\u0142o milczenie. Rudy zacisn\u0105\u0142 szcz\u0119ki. Tak blisko\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Avero an Daar nigdy dot\u0105d\u2026 \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 s\u0142abym g\u0142osem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie zrozumia\u0142e\u015b, panie \u2013 wtr\u0105ci\u0142 Liguarczyk, ponownie wskazuj\u0105c wyrzezany w drewnie kwiat. \u2013 Najemnik, kt\u00f3rego szukasz, nie pos\u0142u\u017cy\u0142by si\u0119 tym symbolem. To znak skrytob\u00f3jcy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">***<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zabij\u0119 g\u00f3wniarza!<\/p>\n\n\n\n<p>Kasim p\u0119dzi\u0142 przez cuchn\u0105ce rybami uliczki ze zdobycz\u0105 pod pach\u0105, \u015bcigany wrzaskami i przekle\u0144stwami cz\u0142owieka, kt\u00f3rego okrad\u0142. Przez ostatnie kilka lat wyszed\u0142 z wprawy; niestety zd\u0105\u017cy\u0142 te\u017c urosn\u0105\u0107 na tyle, \u017ce przesta\u0142 wzbudza\u0107 lito\u015b\u0107, nie m\u00f3g\u0142 wi\u0119c liczy\u0107, \u017ce uda mu si\u0119 cokolwiek wy\u017cebra\u0107. Odci\u0119te ucho tak\u017ce nie pomaga\u0142o. W\u015bciek\u0142ym ludziom nie spos\u00f3b wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce to rana odniesiona w szlachetnej walce, a nie kara za pope\u0142niony wyst\u0119pek. Najwi\u0119kszym problemem by\u0142a jednak d\u0142o\u0144 \u2013 opuchlizna i zmia\u017cd\u017cone ko\u015bci odebra\u0142y palcom dawn\u0105 zr\u0119czno\u015b\u0107, a gdy ch\u0142opak pr\u00f3bowa\u0142 u\u017cy\u0107 lewej r\u0119ki\u2026 C\u00f3\u017c. Efekt s\u0142ysza\u0142 w\u0142a\u015bnie za swoimi plecami.<\/p>\n\n\n\n<p>Kl\u0105twy okradzionego m\u0119\u017cczyzny \u015bci\u0105gn\u0119\u0142y spor\u0105 liczb\u0119 gapi\u00f3w; szcz\u0119\u015bliwie dla ch\u0142opca do po\u015bcigu w\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 tylko ich cz\u0119\u015b\u0107. Gorzej, \u017ce zamieszanie zwr\u00f3ci\u0142o uwag\u0119 konnych gwardzist\u00f3w, kt\u00f3rzy leniwym k\u0142usem patrolowali nabrze\u017ce. W s\u0142o\u0144cu b\u0142ysn\u0119\u0142y wypolerowane szyszaki, na szkar\u0142atnych tunikach wypr\u0119\u017cy\u0142y si\u0119 z\u0142ote lwy. Kasim zakl\u0105\u0142 w duchu. Kr\u00f3lewscy zapuszczali si\u0119 nad rzek\u0119 do\u015b\u0107 rzadko i trzeba by\u0142o mie\u0107 wyj\u0105tkowego pecha, by na nich trafi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ch\u0142opak postanowi\u0142 zatem po raz kolejny si\u0119gn\u0105\u0107 po swoje szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Skr\u0119ci\u0142 za r\u00f3g magazynu \u2013 najpewniej szkutniczego, na co mog\u0142y wskazywa\u0107 walaj\u0105ce si\u0119 przy wej\u015bciu elementy takielunku \u2013 i pomkn\u0105\u0142 w g\u00f3r\u0119 w\u0105sk\u0105 uliczk\u0105, poza stert\u0119 beczek cz\u0119\u015bciowo tarasuj\u0105cych przej\u015bcie. Wywr\u00f3ci\u0142 je po drodze w nadziei, \u017ce spowolni po\u015bcig. Nie na wiele si\u0119 to zda\u0142o: stukot podkutych kopyt zabrzmia\u0142 w uszach Kasima zdecydowanie szybciej, ni\u017cby sobie tego \u017cyczy\u0142. Zakl\u0105\u0142 pod nosem i zn\u00f3w przyspieszy\u0142, gdy mija\u0142 kolejne sk\u0142ady i zdumionych ludzi nosz\u0105cych towar.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c niedaleko\u2026 Tutaj.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsun\u0105\u0142 dwa palce do ust i gwizdn\u0105\u0142. Jego szcz\u0119\u015bcie natychmiast wysun\u0119\u0142o \u0142eb z opuszczonej szopy i przytruchta\u0142o ra\u017ano, by zr\u00f3wna\u0107 si\u0119 z ch\u0142opcem. Kasim przerzuci\u0142 worek ze zdobycz\u0105 przez siod\u0142o, lew\u0105 r\u0119k\u0105 chwyci\u0142 si\u0119 \u0142\u0119ku i skoczy\u0142. U\u0142amek sekundy p\u00f3\u017aniej siedzia\u0142 pewnie na ko\u0144skim grzbiecie. Za plecami s\u0142ysza\u0142 przekle\u0144stwa gwardzist\u00f3w, jedyne s\u0142owa w j\u0119zyku Roavenu, kt\u00f3re doskonale rozumia\u0142. Narastaj\u0105cy t\u0119tent wskazywa\u0142, \u017ce \u017co\u0142nierskie wierzchowce przyspieszy\u0142y. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 \u0142obuzersko.<\/p>\n\n\n\n<p>Powodzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Spi\u0105\u0142 konia i wyrwa\u0142 do przodu. Niemal natychmiast odsadzi\u0142 si\u0119 od \u015bcigaj\u0105cych na kilkana\u015bcie s\u0105\u017cni, a potem jeszcze wi\u0119cej. Gniady ogierek pomkn\u0105\u0142 wzd\u0142u\u017c rzeki jak strza\u0142a, zwinnie omijaj\u0105c warsztaty szkutnicze i kramy handlarzy rybami. W pewnej chwili nadbrze\u017cn\u0105 drog\u0119 zajecha\u0142 spory w\u00f3z. Zwierz\u0119 przyspieszy\u0142o, wyci\u0105gaj\u0105c szyj\u0119; Kasim pochyli\u0142 si\u0119 w siodle\u2026 Skok. G\u0142uchy j\u0119k zaskoczonych ludzi, gar\u015b\u0107 rzuconych w \u015blad za uciekinierami rybich flak\u00f3w \u2013 i ju\u017c byli za miastem.<\/p>\n\n\n\n<p>Kasim jednak nie zwalnia\u0142. Wiedziony wypracowan\u0105 niegdy\u015b z\u0142odziejsk\u0105 przezorno\u015bci\u0105, zmieni\u0142 nagle kierunek i poprowadzi\u0142 wierzchowca w stron\u0119 zapomnianego traktu, kt\u00f3ry przywi\u00f3d\u0142 go tu z Liguaru. Dopiero gdy droga znik\u0142a w cieniu lasku piniowego, pozwoli\u0142 sobie na \u015bci\u0105gni\u0119cie wodzy i zmniejszenie tempa do swobodnego k\u0142usa. Z u\u015bmiechem poklepa\u0142 konia po szyi. Ten w odpowiedzi ra\u017ano wstrz\u0105sn\u0105\u0142 \u0142bem. Kasim si\u0119gn\u0105\u0142 do zdobycznego worka i wydoby\u0142 z niego dwa ma\u0142e jab\u0142ka. Jedno da\u0142 ogierowi, w drugie sam si\u0119 wgryz\u0142, zach\u0142annie niczym wampir. Lepki sok sp\u0142yn\u0105\u0142 mu po brodzie. Przymkn\u0105\u0142 z zadowoleniem oczy. To si\u0119 nazywa \u017cycie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle drgn\u0105\u0142. Gdzie\u015b przed nim zastukota\u0142y kopyta, zabrzmia\u0142y st\u0142umione przez odleg\u0142o\u015b\u0107 g\u0142osy. Kasim prze\u0142kn\u0105\u0142 resztki jab\u0142ka, delikatnie sprowadzi\u0142 ogiera z traktu i wraz z nim ukry\u0142 si\u0119 za k\u0119p\u0105 cis\u00f3w. Spotkanie z gwardzistami tak daleko od miasta by\u0142o ma\u0142o prawdopodobne, ale obszarpany ch\u0142opak na pysznym liguarskim ogierze \u0142atwo m\u00f3g\u0142 wzbudzi\u0107 zainteresowanie tak\u017ce innych ludzi, z kt\u00f3rymi niekoniecznie mia\u0142by ochot\u0119 rozmawia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142osy zabrzmia\u0142y wyra\u017aniej. Ch\u0142opak zerkn\u0105\u0142 ostro\u017cnie przez szpar\u0119 mi\u0119dzy k\u0142uj\u0105cymi ga\u0142\u0119ziami. Odskoczy\u0142 jak oparzony, omal nie zdradzaj\u0105c swojej kryj\u00f3wki. Przygarni\u0119ty ko\u0144 wykaza\u0142 si\u0119 wi\u0119kszym spokojem; le\u017ca\u0142 nieruchomo, jak mu wcze\u015bniej kazano, a na nerwowy ruch swego drobnego je\u017ad\u017aca tylko zastrzyg\u0142 uszami.<\/p>\n\n\n\n<p>Kasim odetchn\u0105\u0142, prze\u0142kn\u0105\u0142 \u015blin\u0119 i zn\u00f3w zapu\u015bci\u0142 \u017curawia przez cisy. O\u015bmiu ludzi \u2013 policzy\u0142 ich teraz dok\u0142adnie. Brakowa\u0142o liguarskiego przewodnika; pozosta\u0142ych widzia\u0142 wcze\u015bniej, jak przeczesywali zgliszcza po po\u017carze posiad\u0142o\u015bci jego pana. Jeden z nich mia\u0142 rude w\u0142osy w odcieniu czerwonego z\u0142ota, identycznym jak u tamtej dziewczyny, kt\u00f3ra przyby\u0142a razem z\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Zacisn\u0105\u0142 d\u0142onie. Poniesiona niedawno pora\u017cka nie pozwala\u0142a \u0142atwo o sobie zapomnie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u017ad\u017acy rozmawiali podniesionymi g\u0142osami, z wyra\u017anym wzburzeniem. Kasim niewiele z tego rozumia\u0142. Wy\u0142owi\u0142 kilka pospolitych przekle\u0144stw, okre\u015blenie podobne do \u201ezabi\u0107\u201d (to wyra\u017cenie b\u0142yskawicznie przyswaja\u0142 w ka\u017cdym j\u0119zyku) i jeszcze jedno s\u0142owo, kt\u00f3re natychmiast postawi\u0142o go w stan najwy\u017cszej czujno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Imi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Kasim czeka\u0142, a\u017c je\u017ad\u017acy odjad\u0105. Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce robi\u0105 to irytuj\u0105co powoli. Gdy znikn\u0119li za zakr\u0119tem drogi, w\u015blizn\u0105\u0142 si\u0119 na grzbiet le\u017c\u0105cego ogiera i delikatnym poci\u0105gni\u0119ciem wodzy poderwa\u0142 go z ziemi. \u015acisn\u0105wszy ko\u0144skie boki \u0142ydkami, wr\u00f3ci\u0142 na trakt i pogalopowa\u0142 w kierunku przeciwnym do tego, kt\u00f3ry obrali roave\u0144scy je\u017ad\u017acy.<\/p>\n\n\n\n<p>Lekcje udzielone mu niegdy\u015b przez jego pana okaza\u0142y si\u0119 cenn\u0105 pomoc\u0105. Kasim bez trudu wypatrzy\u0142 \u015blady Roave\u0144czyk\u00f3w. Inna sprawa, \u017ce oni wcale nie pr\u00f3bowali ich zaciera\u0107, pomkn\u0105\u0142 wi\u0119c po tropie jak po sznurku. Odnalaz\u0142 \u015bcie\u017ck\u0119 przez zaro\u015bla, ma\u0142y strumie\u0144, prze\u015bwit mi\u0119dzy drzewami, zdeptan\u0105 traw\u0119 i wiekowy d\u0105b. Pod d\u0119bem zasypano resztki ogniska, jednak to nie one przyku\u0142y uwag\u0119 ch\u0142opca. Kasim zeskoczy\u0142 z siod\u0142a, podszed\u0142 do drzewa i dotkn\u0105\u0142 znaku ja\u015bniej\u0105cego w miejscu zdartej kory. Rozpozna\u0142by go wsz\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Da\u0142 ogierowi jeszcze jedno jab\u0142ko i pozwoli\u0142 mu napi\u0107 si\u0119 wody ze strumienia. Sam nape\u0142ni\u0142 skradzion\u0105 manierk\u0119 i upi\u0142 \u0142yk. <em>Wystarczy<\/em>, uzna\u0142. <em>Na wi\u0119cej przyjdzie czas potem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Cmokn\u0105\u0142 \u0142agodnie. Ko\u0144 podni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119 znad wody i natychmiast znalaz\u0142 si\u0119 przy nim. Ch\u0142opak wspi\u0105\u0142 si\u0119 na siod\u0142o i uj\u0105\u0142 wodze. Po kilkunastu uderzeniach serca zn\u00f3w p\u0119dzi\u0142 po trakcie tam, sk\u0105d dopiero co zbieg\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Nad Roavenem zapada\u0142 zmierzch.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Ci\u0105g dalszy w &#8222;Jestem Tessaro&#8221;. Premiera 15.09.2023 \ud83d\ude42<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Oto jest. Pocz\u0105tek II tomu &#8222;Patrycjuszki \ud83d\ude42<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":296,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-295","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-opowiesci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/295","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=295"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/295\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":297,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/295\/revisions\/297"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/296"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=295"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=295"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=295"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}