{"id":321,"date":"2023-12-06T07:11:36","date_gmt":"2023-12-06T07:11:36","guid":{"rendered":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=321"},"modified":"2025-08-14T20:47:44","modified_gmt":"2025-08-14T20:47:44","slug":"skrzat-jej-ksiazecej-mosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=321","title":{"rendered":"Skrzat jej ksi\u0105\u017c\u0119cej mo\u015bci (DEMO)"},"content":{"rendered":"\n<p>Ksi\u0119\u017cna Ceverde obrzuci\u0142a krytycznym wzrokiem w\u0142asne odbicie w lustrze, poprawi\u0142a nakrycie g\u0142owy uszyte z kr\u00f3liczego futra i odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Savandera.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak wygl\u0105dam? \u2013 spyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Zastanawia\u0142 si\u0119, co odpowiedzie\u0107. Zdecydowanie najbardziej podoba\u0142a mu si\u0119 bez ubrania, ale to by\u0142 rzadki rarytas. Najpierw obowi\u0105zki \u2013 zawsze si\u0119 tego trzyma\u0142a. Wobec poddanych, wobec kraju i wobec dworu, w tej kolejno\u015bci. Savander plasowa\u0142 si\u0119 w ko\u0144c\u00f3wce hierarchii spraw, kt\u00f3rym nale\u017ca\u0142o po\u015bwi\u0119ci\u0107 czas i uwag\u0119. Nie narzeka\u0142 \u2013 zna\u0142 swoje miejsce i nie mia\u0142 w tej s\u0142u\u017cbie krzywdy \u2013 jednak czasem pozwala\u0142 sobie na marzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnio zdecydowanie zbyt cz\u0119sto.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zada\u0142am ci pytanie, Sav. \u2013 Ostry g\u0142os ksi\u0119\u017cnej Araven przywr\u00f3ci\u0142 go do rzeczywisto\u015bci. \u2013 Oczekuj\u0119 odpowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Najemnik zakl\u0105\u0142 w duchu. Do cholery, powinien by\u0142 si\u0119 domy\u015bli\u0107, \u017ce jego mocodawczyni nie chodzi\u0142o o sprowokowanie komplementu. Chrz\u0105kn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 My\u015bl\u0119, \u017ce str\u00f3j waszej wysoko\u015bci jest\u2026 odpowiedni do okazji \u2013 stwierdzi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze. \u2013 Araven skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 i przyg\u0142adzi\u0142a grub\u0105, aksamitn\u0105 sukni\u0119 w zielono-z\u0142otych barwach ksi\u0119stwa, kt\u00f3ra mia\u0142a jej zapewni\u0107 zar\u00f3wno dostojny wygl\u0105d, jak i ochron\u0119 przed mrozem. \u2013 Twoja kolej.<\/p>\n\n\n\n<p>Savander zmarszczy\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na co? \u2013 spyta\u0142 podejrzliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na przebranie si\u0119. \u2013 Ksi\u0119\u017cna u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 filuternie. \u2013 Masz mi towarzyszy\u0107. Nie b\u0119dziesz przecie\u017c rozdawa\u0142 dzieciom podark\u00f3w w kolczudze, prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u017b\u0105dam premii \u2013 oznajmi\u0142 stanowczo, gdy drepta\u0142 za ni\u0105 po \u015bniegu w idiotycznych butach z d\u0142ugimi, zakr\u0119conymi noskami. Mo\u017ce jeszcze przebola\u0142by zmian\u0119 obuwia, gdyby nie reszta stroju, zw\u0142aszcza fiku\u015bny kubrak i w\u0105skie spodnie z zielonego aksamitu, kt\u00f3re opina\u0142y si\u0119 na jego udach tak mocno, jakby mia\u0142y p\u0119kn\u0105\u0107. Araven jednak twierdzi\u0142a, \u017ce to tylko jego wra\u017cenie. \u2013 Wygl\u0105dam jak kretyn.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przesadzasz \u2013 powiedzia\u0142a ksi\u0119\u017cna spokojnie, cho\u0107 nie zdo\u0142a\u0142a przed nim ukry\u0107 drgni\u0119cia k\u0105cik\u00f3w warg. \u2013 Po\u0142owa moich poddanych przyj\u0119\u0142aby taki str\u00f3j z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A druga po\u0142owa z ch\u0119ci\u0105 by go ze mnie zerwa\u0142a \u2013 burkn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sav!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No co? \u2013 obruszy\u0142 si\u0119 i szarpn\u0105\u0142 po\u0142\u0119 kubraka. \u2013 To czysty zysk, zw\u0142aszcza dla biedoty. Masz w og\u00f3le poj\u0119cie, ile jest wart lothria\u0144ski aksamit?<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142a na niego i unios\u0142a lekko brwi. Zacisn\u0105\u0142 z\u0119by. Nauczy\u0142 si\u0119 rozpoznawa\u0107 ten gest.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wasza wysoko\u015b\u0107 \u2013 doko\u0144czy\u0142 z przesadnym akcentem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak lepiej \u2013 stwierdzi\u0142a. \u2013 I owszem, wiem, ile jest wart ten materia\u0142. \u2013 Obrzuci\u0142a najemnika krytycznym spojrzeniem. \u2013 By\u0107 mo\u017ce faktycznie Arika troch\u0119 ponios\u0142a fantazja\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Troch\u0119?! \u2013 Sav chwyci\u0142 w gar\u015b\u0107 szpic przesadnie d\u0142ugiego nakrycia g\u0142owy, zwie\u0144czonego imponuj\u0105cym pomponem. Mro\u017ane powietrze wype\u0142ni\u0142 d\u017awi\u0119k male\u0144kiego dzwoneczka. \u2013 To nawet nie jest czapka zimowego skrzata, tylko jakie\u015b\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mnie si\u0119 podoba. \u2013 Araven nie pr\u00f3bowa\u0142a ju\u017c kry\u0107 rozbawienia. \u2013 Poza tym nie wiesz, jak si\u0119 ubieraj\u0105 skrzaty.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Z pewno\u015bci\u0105 mniej krety\u0144sko.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0119\u017cna westchn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na bog\u00f3w, Sav, to tylko jeden dzie\u0144. Chc\u0119 sprawi\u0107 troch\u0119 rado\u015bci dzieciakom. Co ci a\u017c tak przeszkadza?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie odpowiedzia\u0142 od razu. W\u0142a\u015bciwie sam nie wiedzia\u0142, czemu tak bardzo dra\u017cni go perspektywa znalezienia si\u0119 w t\u0142umie zabiedzonych bachor\u00f3w, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 wyci\u0105ga\u0107 natr\u0119tne \u0142apska do ksi\u0119\u017cnej \u2013 jego ksi\u0119\u017cnej \u2013 byle tylko jej dotkn\u0105\u0107. Sav wiedzia\u0142 bowiem, \u017ce to nie podarki s\u0105 najwa\u017cniejsze w tradycji, kt\u00f3ra nakazywa\u0142a w\u0142adcom Ceverde nawiedza\u0107 poddanych przed \u015awi\u0119tem Powrotu S\u0142o\u0144ca. Gdy jako szczeniak usi\u0142owa\u0142 przetrwa\u0107 w rynsztokach Adeny, sam marzy\u0142 o tym, by dotkn\u0105\u0107 osoby z ksi\u0105\u017c\u0119cego rodu i tym samym zyska\u0107 szcz\u0119\u015bcie na ca\u0142y kolejny rok. Niestety \u00f3wcze\u015bni w\u0142adcy ograniczali swoje wizyty do najbogatszych dzielnic miasta. Araven by\u0142a inna. Wyj\u0105tkowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Wielkie czarne oczy wpatrywa\u0142y si\u0119 w niego wyczekuj\u0105co. Niecierpliwie odrzuci\u0142 komiczn\u0105 czapk\u0119 w ty\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie lubi\u0119 zielonego \u2013 mrukn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zapami\u0119tam. \u2013 U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 szeroko. \u2013 Tymczasem pom\u00f3\u017c Devanowi za\u0142adowa\u0107 sanie. Ja wybior\u0119 konia.<\/p>\n\n\n\n<p>Wydoby\u0142a zza pasa mocno sfatygowany pleciony bat i ruszy\u0142a w stron\u0119 stajni.<\/p>\n\n\n\n<p>Savander do\u0142\u0105czy\u0142 do ksi\u0105\u017c\u0119cego sekretarza, r\u00f3wnie\u017c odzianego w zielony aksamit, i wsp\u00f3lnie za\u0142adowali sanie podarkami. Zastanawia\u0142 si\u0119, kt\u00f3re zwierz\u0119 Araven wybierze do zaprz\u0119gu. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, nie mia\u0142 dobrych przeczu\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Gotowy? \u2013 spyta\u0142 sekretarz ksi\u0119\u017cnej, gdy uporali si\u0119 z ostatnim workiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Savander spojrza\u0142 na niego ponuro. Devan si\u0119 roze\u015bmia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na bog\u00f3w, Sav, wygl\u0105dasz, jakby\u015b mia\u0142 i\u015b\u0107 pod top\u00f3r, a nie uczestniczy\u0107 w sannie z jej wysoko\u015bci\u0105\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jecha\u0142e\u015b z ni\u0105 kiedy\u015b? \u2013 przerwa\u0142 najemnik.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak. \u2013 W b\u0142\u0119kitnych oczach sekretarza l\u015bni\u0142y iskierki rozbawienia. \u2013 Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce tym razem wybra\u0142a do tego ciebie. \u2013 Poklepa\u0142 towarzysza po ramieniu i pospiesznie uda\u0142 si\u0119 do swoich sa\u0144, na wypadek, gdyby ksi\u0119\u017cna zmieni\u0142a zdanie.<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p>Zb\u00f3j gna\u0142 przed siebie, ponaglany trzaskaniem bata, a w ka\u017cdy zakr\u0119t wchodzi\u0142 tak ostro, jakby za wszelk\u0105 cen\u0119 chcia\u0142 wywr\u00f3ci\u0107 sanie, kt\u00f3re przysz\u0142o mu ci\u0105gn\u0105\u0107. Obci\u0105\u017cenie nie robi\u0142o na nim \u017cadnego wra\u017cenia; ksi\u0105\u017c\u0119cy kulig nie ujecha\u0142 nawet p\u00f3\u0142 mili, gdy ulubiony skarogniady ogier ksi\u0119\u017cnej zostawi\u0142 w tyle nie tylko pozosta\u0142e zaprz\u0119gi, ale i eskort\u0119 konnych. Savander za\u015b modli\u0142 si\u0119, by dojechali do celu w jednym kawa\u0142ku.<\/p>\n\n\n\n<p>Powiadano, \u017ce nie istniej\u0105 konie bardziej wymagaj\u0105ce i uparte ni\u017c thaiggi, uchodz\u0105ce za wierzchowce bog\u00f3w. Savander pomy\u015bla\u0142, \u017ce g\u0142osiciele tej opinii nigdy nie mieli do czynienia z krzy\u017c\u00f3wk\u0105 thaigga z nivryjskim kucem. Zdaniem najemnika hodowc\u0119 tych bestii nale\u017ca\u0142oby po\u0142ama\u0107 ko\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Araven jednak by\u0142a zachwycona.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Trzymaj si\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Sav kurczowo uchwyci\u0142 si\u0119 brzegu sa\u0144. Zb\u00f3j skr\u0119ci\u0142 gwa\u0142townie, przez co wehiku\u0142 niebezpiecznie si\u0119 przechyli\u0142; najemnik w ostatniej chwili zbalansowa\u0142 cia\u0142em, by zapobiec katastrofie. Ksi\u0119\u017cna si\u0119 roze\u015bmia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze! \u2013 rzuci\u0142a mu przez rami\u0119. \u2013 Wprawiasz si\u0119, skrzacie.<\/p>\n\n\n\n<p>Przekle\u0144stwa Savandera uton\u0119\u0142y w d\u017awi\u0119kach dzwonk\u00f3w i kolejnych trza\u015bni\u0119\u0107 bata, kt\u00f3ry ju\u017c ledwie si\u0119 trzyma\u0142 kupy. Przy nast\u0119pnym zakr\u0119cie najemnik dosta\u0142 w twarz \u015bnie\u017cn\u0105 czap\u0105, kt\u00f3ra spad\u0142a z potr\u0105conego krzaka. Araven zagwizda\u0142a, bat zn\u00f3w zata\u0144czy\u0142 w jej r\u0119ku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Daaaaleeeej!!!<\/p>\n\n\n\n<p>Trzask. <em>Niemo\u017cliwe, <\/em>przemkn\u0119\u0142o najemnikowi przez g\u0142ow\u0119, <em>przecie\u017c ten wszawy ogier nie mo\u017ce galopowa\u0107 szybciej\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Nie pierwszy raz zwierz\u0119 udowodni\u0142o mu, \u017ce si\u0119 myli\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy po szalonej sannie le\u015bnym duktem dotarli do Adeny, Savander by\u0142 bardziej wyczerpany ni\u017c po niejednej bitwie. Zastanawia\u0142 si\u0119, jakim cudem ich sanie nie roztrzaska\u0142y si\u0119 na jakim\u015b drzewie lub wykrocie, a cholerny przero\u015bni\u0119ty kuc nie po\u0142ama\u0142 n\u00f3g.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Podoba\u0142o si\u0119? \u2013 Araven zwr\u00f3ci\u0142a ku niemu twarz zar\u00f3\u017cowion\u0105 od mrozu. Spod kr\u00f3liczej czapki wymkn\u0119\u0142y si\u0119 kosmyki z\u0142otych w\u0142os\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Najemnik mia\u0142 odpowied\u017a na ko\u0144cu j\u0119zyka, jednak zachowa\u0142 milczenie. Powstrzyma\u0142 go wyraz oczu ksi\u0119\u017cnej \u2013 i jej u\u015bmiech, kt\u00f3ry wydawa\u0142 si\u0119 opromienia\u0107 wszystko wok\u00f3\u0142. Nawet Sav nie mia\u0142 sumienia gasi\u0107 takiej rado\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wasza wysoko\u015b\u0107 przecenia moje zami\u0142owanie do mocnych wra\u017ce\u0144 \u2013 odpar\u0142 z przesadnym sarkazmem, co jeszcze bardziej rozbawi\u0142o jego mocodawczyni\u0119. \u2013 Dobrze, \u017ce zawczasu przywi\u0105za\u0142em worki. W przeciwnym razie nie mieliby\u015bmy czego rozdawa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Araven zachichota\u0142a pod nosem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mo\u017ce faktycznie troch\u0119 mnie ponios\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Odrobin\u0119 \u2013 przyzna\u0142 jej racj\u0119 najemnik. Rozejrza\u0142 si\u0119 dyskretnie po o\u015bnie\u017conym rynku. Wok\u00f3\u0142 gigantycznego stosu, kt\u00f3ry mia\u0142 zosta\u0107 odpalony w wigili\u0119 Powrotu S\u0142o\u0144ca, zebra\u0142a si\u0119 ju\u017c spora liczba gapi\u00f3w. Sav wyprostowa\u0142 si\u0119 leniwie, by pot\u0119\u017cn\u0105 postur\u0105 wybi\u0107 im z g\u0142owy ewentualne g\u0142upoty, i stan\u0105\u0142 przy swojej ksi\u0119\u017cnej. \u2013 Jakie rozkazy, pani?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czekamy. \u2013 W\u0142adczyni si\u0119 skrzywi\u0142a. \u2013 Devan i reszta b\u0119d\u0105 tu lada chwila, podobnie jak w\u0142odarze miasta. Najpierw nuda ceremonia\u0142u, a potem to, co najlepsze. \u2013 Obrzuci\u0142a wzrokiem worki i pomacha\u0142a weso\u0142o do gromadz\u0105cych si\u0119 wok\u00f3\u0142 ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Sav westchn\u0105\u0142. Mia\u0142 nadziej\u0119, \u017ce prezenty przetrwa\u0142y podr\u00f3\u017c. Naprawd\u0119 nie mia\u0142 ochoty jej powtarza\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u0141apy przy sobie \u2013 warkn\u0105\u0142 najemnik, gdy cherlawy wyrostek, wyci\u0105gaj\u0105cy r\u0119ce do otwartego worka, sta\u0142 si\u0119 zbyt natarczywy. \u2013 Zaczekaj na swoj\u0105 kolej.<\/p>\n\n\n\n<p>Ch\u0142opak, o\u015bmielony przyjazn\u0105 postaw\u0105 ksi\u0119\u017cnej, hardo zadar\u0142 g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bo co?<\/p>\n\n\n\n<p>Sav nachyli\u0142 si\u0119 ku niemu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Skr\u0119c\u0119 ci kark \u2013 odpar\u0142 z promiennym u\u015bmiechem, by nie wzbudzi\u0107 podejrze\u0144 Araven, kt\u00f3ra rozdawa\u0142a prezenty z drugiej strony sa\u0144. Nie by\u0142y to wyszukane rzeczy: g\u0142\u00f3wnie \u015bwi\u0105teczne \u0142akocie, takie jak ma\u0142e ko\u0142acze z miodem lub woreczki suszonych owoc\u00f3w i orzech\u00f3w. Savander wiedzia\u0142, \u017ce we wszystkich ukryto drobne miedziane monety. A w niekt\u00f3rych co\u015b znacznie cenniejszego.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyrostek burkn\u0105\u0142 pod nosem przekle\u0144stwo, ale si\u0119 uspokoi\u0142. Ewidentnie chowa\u0142 si\u0119 na ulicy do\u015b\u0107 d\u0142ugo, by umie\u0107 dostrzec, \u017ce pod komicznym przebraniem \u015bwi\u0105tecznego skrzata skrywa si\u0119 bezwzgl\u0119dny, zaprawiony w walce \u0142ajdak. <em>Sw\u00f3j zawsze pozna swego<\/em>, pomy\u015bla\u0142 zgry\u017aliwie Savander i z szerokim u\u015bmiechem wr\u0119czy\u0142 dzieciakowi p\u0142\u00f3cienn\u0105 paczuszk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u0105dry ch\u0142opiec \u2013 pochwali\u0142 i przywo\u0142a\u0142 skinieniem nast\u0119pnego smarka.<\/p>\n\n\n\n<p>Nabrze\u017ce portowe w ci\u0105gu ostatnich kilku lat sta\u0142o si\u0119 zwyczajowym miejscem \u015bwi\u0105tecznych spotka\u0144 ksi\u0119\u017cnej z ubog\u0105 dzieciarni\u0105 miasta. Prawdopodobnie dlatego w\u0142odarze w\u0142o\u017cyli nieco wysi\u0142ku, by doprowadzi\u0107 je do porz\u0105dku: gro\u017c\u0105ce zawaleniem rudery rozebrano, keje i mola wyremontowano, a nieczysto\u015bci \u2013 na przyk\u0142ad pozosta\u0142o\u015bci po po\u0142owach \u2013 regularnie usuwano. W ko\u0144cu zr\u00f3wnano z ziemi\u0105 tak\u017ce magazyn b\u0119d\u0105cy \u015bwiadkiem s\u0142ynnej zbrodni na \u201esierocie z Adeny\u201d, sprawy, przez kt\u00f3r\u0105 Araven zyska\u0142a powszechn\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 i oddanie prostego ludu. Pozostawiona drewniana zabudowa nadal by\u0142a skromna, jednak prezentowa\u0142a si\u0119 o niebo lepiej ni\u017c to, co Savander zapami\u0119ta\u0142 z dzieci\u0144stwa. Oczywi\u015bcie za jego szczeni\u0119cych lat nikt nawet nie marzy\u0142 o \u015bwi\u0105tecznych podarkach od w\u0142adc\u00f3w. Dzieciaki szybko traci\u0142y te\u017c wiar\u0119 w dobre zimowe skrzaty. Ha\u0142astra obecna tu dzisiaj nie mia\u0142a poj\u0119cia, jakie szcz\u0119\u015bcie j\u0105 spotka\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Czyja\u015b d\u0142o\u0144 nie\u015bmia\u0142o wyci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 w jego stron\u0119. Sav otrz\u0105sn\u0105\u0142 si\u0119 ze wspomnie\u0144, poprawi\u0142 sw\u00f3j idiotyczny kostium i skupi\u0142 si\u0119 na robocie.<\/p>\n\n\n\n<p>Przy pozosta\u0142ych saniach rozdawano inne dobra, szczeg\u00f3lnie przydatne w zimie: koce, buty oraz ciep\u0142\u0105 odzie\u017c. Dzieciarnia zachowywa\u0142a si\u0119 wyj\u0105tkowo spokojnie. Rok wcze\u015bniej \u2013 wed\u0142ug s\u0142\u00f3w Devana \u2013 dosz\u0142o do b\u00f3jki, w wyniku kt\u00f3rej, na rozkaz ksi\u0119\u017cnej, walcz\u0105cym odebrano wszystkie trofea. Sav nie w\u0105tpi\u0142, \u017ce bitwy uliczne rozgorzej\u0105 na nowo, gdy tylko Araven opu\u015bci miejskie mury, jednak przy niej wszyscy si\u0119 pilnowali.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapewne nie bez znaczenia by\u0142a obecno\u015b\u0107 uzbrojonej eskorty. Zbrojni trzymali si\u0119 na uboczu, by nie przeszkadza\u0107 w celebrowaniu odwiecznej tradycji, jednak dla wszystkich by\u0142o jasne, \u017ce w razie potrzeby nie zawahaj\u0105 si\u0119 interweniowa\u0107, a w\u00f3wczas ksi\u0119\u017cna Ceverde \u2013dobry duch zimowego \u015bwi\u0119ta \u2013 zniknie wraz z podarkami a\u017c do nast\u0119pnej zimy. Hojno\u015b\u0107 i serce, jakie w\u0142adczyni okazywa\u0142a miejscowej biedocie, mia\u0142y bowiem swoje granice, a \u015bwi\u0105teczne szale\u0144stwo nie pozbawi\u0142o jej rozs\u0105dku. Zaanga\u017cowanie Savandera w roli osobistego stra\u017cnika by\u0142o tego najlepszym przyk\u0142adem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czemu nie masz broni? \u2013 spyta\u0142a dziewczynka o chorobliwie bladej cerze i zwinnych palcach, kt\u00f3re z pewno\u015bci\u0105 ukrad\u0142y niejeden mieszek.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie potrzebuje jej. \u2013 Araven odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w jej stron\u0119. \u2013 W ko\u0144cu to dzie\u0144, w kt\u00f3rym wszyscy jeste\u015bmy dla siebie dobrzy, prawda? \u2013 Z u\u015bmiechem spojrza\u0142a dziewczynce w oczy i po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142o\u0144 na jej ramieniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Przeci\u0119tny cz\u0142owiek nie zauwa\u017cy\u0142by ostrze\u017cenia ukrytego w tym prostym ge\u015bcie, jednak instynkt ulicznik\u00f3w pozwala\u0142 im dostrzega\u0107 znacznie wi\u0119cej. Ma\u0142a ochoczo pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105. Reszta smarkatej gawiedzi natychmiast zrobi\u0142a to samo.<\/p>\n\n\n\n<p>Savander u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 pod nosem. Ciekawe, czy jego mocodawczyni wiedzia\u0142a, jaki prezent w\u0142a\u015bnie zrobi\u0142a temu dziecku. Dotyk panuj\u0105cego w\u0142adcy w najciemniejszym z zimowych miesi\u0119cy by\u0142 znakiem b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa bog\u00f3w. Przez najbli\u017cszy rok nikt z ulicznej czeredy nie o\u015bmieli si\u0119 wchodzi\u0107 dziewczynce w drog\u0119, ani tym bardziej rozmy\u015blnie jej szkodzi\u0107. To przynosi\u0142o niewyobra\u017calnego pecha.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy obdarowano wszystkie dzieci, w saniach zosta\u0142o mo\u017ce p\u00f3\u0142 worka \u015bwi\u0105tecznych d\u00f3br. Wtedy Araven poprosi\u0142a wszystkich o cisz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W prezentach, kt\u00f3re otrzymali\u015bcie, ukry\u0142am monety z obrazkiem zimowego skrzata \u2013 oznajmi\u0142a dono\u015bnym g\u0142osem. \u2013 Ka\u017cda z nich to zaproszenie na \u015bwi\u0105teczn\u0105 uczt\u0119 w zamku ksi\u0105\u017c\u0105t Ceverde. \u2013 Potoczy\u0142a ciep\u0142ym wzrokiem po zebranej wok\u00f3\u0142 dzieciarni. \u2013 Otw\u00f3rzcie swoje paczki. Je\u015bli znajdziecie w nich szcz\u0119\u015bliw\u0105 monet\u0119, podejd\u017acie do mojego sekretarza, kt\u00f3ry zapisze wasze imiona. \u2013 P\u0142ynnym gestem wskaza\u0142a Devana. \u2013 Za trzy dni przy\u015bl\u0119 po was sanie. Uprzedzam jednak: trzymajcie si\u0119 zasad. Tak jak w zesz\u0142ym roku.<\/p>\n\n\n\n<p>Pomacha\u0142a rado\u015bnie obsmarkanej gromadce i skin\u0119\u0142a na swojego \u201eskrzata\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jedziemy \u2013 rzuci\u0142a p\u00f3\u0142g\u0142osem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dok\u0105d? \u2013 spyta\u0142 podejrzliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zosta\u0142o p\u00f3\u0142 worka przysmak\u00f3w. \u2013 Araven dyskretnie wskaza\u0142a tobo\u0142ek upchni\u0119ty na dnie sa\u0144. \u2013 Niedaleko st\u0105d jest wie\u015b, w kt\u00f3rej si\u0119 przydadz\u0105. Przygotuj konia.<\/p>\n\n\n\n<p>Sav bez s\u0142owa zdj\u0105\u0142 Zb\u00f3jowi derk\u0119 z grzbietu, po czym \u2013 nie bez nara\u017cenia palc\u00f3w \u2013 odebra\u0142 mu worek z obrokiem. Lekko zaj\u0105\u0142 miejsce za swoj\u0105 ksi\u0119\u017cn\u0105. Araven strzeli\u0142a z bata; sanie szarpn\u0119\u0142y do przodu, gdy wypocz\u0119ty kuc ruszy\u0142 ra\u017ano przez labirynt uliczek. Pod p\u0142ozami raz po raz zgrzyta\u0142y przykryte \u015bniegiem \u015bmieci. Sav si\u0119 obejrza\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie widz\u0119 Devana i reszty \u2013 zauwa\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 B\u0119d\u0105 zaj\u0119ci przez d\u0142u\u017cszy czas. \u2013 Ksi\u0119\u017cna wzruszy\u0142a ramionami. \u2013 Yara jest niedaleko, a Zb\u00f3j to r\u0105czy ko\u0144. Sami za\u0142atwimy spraw\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sami? \u2013 podchwyci\u0142 Savander.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak. \u2013 Araven obdarzy\u0142a go weso\u0142ym spojrzeniem. \u2013 Chyba si\u0119 nie boisz?<\/p>\n\n\n\n<p>Najemnik zacisn\u0105\u0142 z\u0119by. Strach by\u0142 jednym z dw\u00f3ch uczu\u0107, kt\u00f3re w tej chwili walczy\u0142y o pierwsze\u0144stwo w jego sercu.<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na skrzata nie ma bata. Zw\u0142aszcza gdy w roli skrzata, symbolu zimowych \u015bwi\u0105t, wyst\u0119puje \u0142ajdak Savander, a bat dzier\u017cy ksi\u0119\u017cna Ceverde \ud83d\ude09<br \/>\nOto pierwsza prawdziwie \u015bwi\u0105teczna opowie\u015b\u0107 z Avaroth. Powsta\u0142a na pro\u015bb\u0119 mojej pierwszej, wyj\u0105tkowo wspieraj\u0105cej i zaanga\u017cowanej Patronki z Patronite \u2013 Iwonki Kwiatkowskiej. Poprosi\u0142a o opowiadanie \u015bwi\u0105teczne, taki spin-off, kt\u00f3ry po prostu mia\u0142 by\u0107 ciep\u0142y i milusi jak kocyk. Czy mi si\u0119 uda\u0142o? Chyba musicie przeczyta\u0107, by si\u0119 o tym przekona\u0107 \ud83d\ude09<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":322,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[60],"tags":[36,58,14,59],"class_list":["post-321","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-skrzat-jej-ksiazecej-mosci","tag-opowiescizavaroth-2","tag-swieta","tag-fantasy","tag-opowiadanieswiateczne"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/321","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=321"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/321\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":414,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/321\/revisions\/414"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/322"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=321"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=321"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=321"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}