{"id":456,"date":"2025-07-18T10:02:51","date_gmt":"2025-07-18T10:02:51","guid":{"rendered":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=456"},"modified":"2025-07-18T10:02:51","modified_gmt":"2025-07-18T10:02:51","slug":"prawo-laski-demo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=456","title":{"rendered":"Prawo \u0142aski (DEMO)"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Rozdzia\u0142 I<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi celi otworzy\u0142y si\u0119 z&nbsp;okrutnym zgrzytem, wyrywaj\u0105c Savandera ze snu. Najemnik poczu\u0142 ucisk w&nbsp;\u017co\u0142\u0105dku \u2013 nie tylko z&nbsp;g\u0142odu. Po tym, w&nbsp;co si\u0119 wpl\u0105ta\u0142 \u2013 i co spotka\u0142o jego zleceniodawc\u00f3w \u2013 otwarcie wi\u0119zienia nie wr\u00f3\u017cy\u0142o niczego dobrego.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieznacznie uni\u00f3s\u0142 powieki. Do \u015brodka wesz\u0142o trzech uzbrojonych stra\u017cnik\u00f3w i&nbsp;jeszcze jedna posta\u0107, kt\u00f3ra niemal ca\u0142kiem skry\u0142a si\u0119 za pot\u0119\u017cnymi sylwetkami zbrojnych. Z&nbsp;poziomu pod\u0142ogi, na kt\u00f3rej le\u017ca\u0142, Sav dostrzeg\u0142 tylko czubki jej but\u00f3w, wykonanych z&nbsp;najlepszej ciel\u0119cej sk\u00f3ry, i&nbsp;skraj ciemnego p\u0142aszcza. Ciekawe, czy przyszli, by wywlec go na przes\u0142uchanie czy od razu powie\u015b\u0107 na szafot. On w&nbsp;ka\u017cdym razie nie zamierza\u0142 im u\u0142atwia\u0107 roboty.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostentacyjnie odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do przyby\u0142ych plecami. Metaliczny d\u017awi\u0119k \u0142a\u0144cuch\u00f3w u&nbsp;kajdan nieco zepsu\u0142 efekt.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Masz go\u015bcia, najmito. \u2013 Stoj\u0105cy najbli\u017cej stra\u017cnik kopn\u0105\u0142 go w&nbsp;podstaw\u0119 kr\u0119gos\u0142upa, niezbyt mocno. \u2013 Wstawaj.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie chce mi si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Us\u0142ysza\u0142 niecierpliwe westchnienie, a&nbsp;po nim g\u0142os, kt\u00f3ry nie m\u00f3g\u0142 nale\u017ce\u0107 do \u017cadnego ze zbrojnych:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Podnie\u015bcie go.<\/p>\n\n\n\n<p>Dwie pary r\u0105k natychmiast d\u017awign\u0119\u0142y go ze sterty s\u0142omy, kt\u00f3ra od kilku tygodni s\u0142u\u017cy\u0142a mu za \u0142\u00f3\u017cko, po czym brutalnie unieruchomi\u0142y jego ramiona i&nbsp;\u2013 nie zwa\u017caj\u0105c na jego przekle\u0144stwa \u2013 zwr\u00f3ci\u0142y go w&nbsp;stron\u0119 osoby, kt\u00f3ra najwyra\u017aniej dzier\u017cy\u0142a tu dow\u00f3dztwo. Sav ze z\u0142o\u015bci\u0105 zdmuchn\u0105\u0142 z&nbsp;czo\u0142a brudne str\u0105ki w\u0142os\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy to przes\u0142uchanie? \u2013 warkn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To zale\u017cy, kim si\u0119 oka\u017cesz, wi\u0119\u017aniu. \u2013 Posta\u0107 podesz\u0142a bli\u017cej. Zdj\u0119\u0142a z&nbsp;g\u0142owy kaptur, kt\u00f3ry wcze\u015bniej skrywa\u0142 jej oblicze, i&nbsp;spojrza\u0142a na Savandera najpi\u0119kniejszymi oczami, jakie kiedykolwiek zdarzy\u0142o mu si\u0119 widzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamruga\u0142. Nie spodziewa\u0142 si\u0119 ujrze\u0107 w&nbsp;tym lochu kobiety, zw\u0142aszcza tak atrakcyjnej. Owalna twarz o&nbsp;jasnej cerze kontrastuj\u0105cej z&nbsp;ciemn\u0105 opraw\u0105 oczu, uczesane w&nbsp;koron\u0119 w\u0142osy w&nbsp;kolorze starego z\u0142ota, kszta\u0142tna szyja \u2013 to wszystko sprawi\u0142o, \u017ce wyposzczonemu najmicie na moment odebra\u0142o mow\u0119. Ciekawe, kim by\u0142a. Pos\u0142uch, jaki mia\u0142a w\u015br\u00f3d \u017co\u0142nierzy, wskazywa\u0142, \u017ce prawdopodobnie kim\u015b znacznym. Mo\u017ce powiernic\u0105 ksi\u0119\u017cnej albo jej zaufanym szpiegiem. Wed\u0142ug informacji, jakie zdoby\u0142, zanim go schwytano, wa\u017cne funkcje na dworze ksi\u0119\u017cna Araven powierza\u0142a osobom obojga p\u0142ci, bez wzgl\u0119du na ich pochodzenie, wy\u0142\u0105cznie na podstawie kwalifikacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie takie rewolucyjne podej\u015bcie nie wszystkim si\u0119 podoba\u0142o. Sav skrzywi\u0142 si\u0119 mimowolnie na wspomnienie tych, przez kt\u00f3rych si\u0119 tu znalaz\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zadam ci pytanie \u2013 us\u0142ysza\u0142. \u2013 Zastan\u00f3w si\u0119 nad odpowiedzi\u0105. Jeszcze mog\u0119 uzna\u0107, \u017ce nie warto ci\u0119 oddawa\u0107 katu.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Akurat<\/em>, pomy\u015bla\u0142 ponuro. Udzia\u0142 w&nbsp;zamachu na \u017cycie w\u0142adcy m\u00f3g\u0142 si\u0119 sko\u0144czy\u0107 tylko w&nbsp;jeden spos\u00f3b. A&nbsp;skoro nie widzia\u0142 dla siebie szans na ocalenie, postanowi\u0142 przynajmniej si\u0119 zabawi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pu\u015b\u0107cie go \u2013 pad\u0142y s\u0142owa, kt\u00f3re zaskoczy\u0142y go bardziej ni\u017c obecno\u015b\u0107 tajemniczej pi\u0119kno\u015bci w&nbsp;celi \u015bmierci.<\/p>\n\n\n\n<p>Stra\u017cnicy spojrzeli po sobie niepewnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Og\u0142uchli\u015bcie? \u2013 hukn\u0105\u0142 Savander. \u2013 Pani wyda\u0142a wam rozkaz.<\/p>\n\n\n\n<p>Uzbrojone r\u0119ce si\u0119 odsun\u0119\u0142y. Wi\u0119zie\u0144 rozmasowa\u0142 obola\u0142e ramiona. Z&nbsp;ch\u0119ci\u0105 zrobi\u0142by to samo z&nbsp;nadgarstkami, ale \u017celazne obr\u0119cze skutecznie to uniemo\u017cliwia\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ju\u017c \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do pi\u0119kno\u015bci w&nbsp;p\u0142aszczu, kt\u00f3ra przygl\u0105da\u0142a mu si\u0119 z&nbsp;nieodgadnionym wyrazem twarzy. \u2013 Mo\u017cesz zaczyna\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kim jeste\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>Wyszczerzy\u0142 z\u0119by i&nbsp;bezczelnie otaksowa\u0142 j\u0105 wzrokiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kim\u015b, na kogo zawsze czeka\u0142a\u015b, \u015blicznotko.<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. Najbli\u017cszy \u017co\u0142nierz natychmiast zdzieli\u0142 go w&nbsp;pysk. <em>Cholera\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Z\u0142a odpowied\u017a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sk\u0105d wiesz, skoro nie sprawdzi\u0142a\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem wystarczy\u0142o spojrzenie. Drugi cios by\u0142 silniejszy; najmit\u0119 zamroczy\u0142o tak, \u017ce upad\u0142 na czworaki, a&nbsp;gdy doszed\u0142 do siebie, poczu\u0142 w&nbsp;ustach smak krwi. Odruchowo sprawdzi\u0142, czy nie straci\u0142 jakiego\u015b z\u0119ba, ale chyba wszystkie by\u0142y na miejscu.<\/p>\n\n\n\n<p>Zabola\u0142o, gdy stra\u017cnicy brutalnie pochwycili go za ramiona i&nbsp;szarpni\u0119ciem zmusili do wyprostowania plec\u00f3w. Wsta\u0107 mu jednak nie pozwolili. Kobieta podesz\u0142a bli\u017cej, po czym b\u0142yskawicznym ruchem chwyci\u0142a go za w\u0142osy przy skroni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Widz\u0119, \u017ce nie zrozumia\u0142e\u015b \u2013 sykn\u0119\u0142a. \u2013 Daj\u0119 ci szans\u0119, by\u015b sam udzieli\u0142 mi odpowiedzi. Na pytania, kt\u00f3re ci zadam. Zadrwij ze mnie jeszcze raz, a&nbsp;nasz\u0105 dalsz\u0105 rozmow\u0119 uznam za bezcelow\u0105. Poj\u0105\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie odpowiedzia\u0142. Wy\u0142owi\u0142 bowiem w&nbsp;jej wypowiedzi co\u015b, co kaza\u0142o mu pow\u015bci\u0105gn\u0105\u0107 niewyparzony j\u0119zyk. Kimkolwiek by\u0142a ta tajemnicza posta\u0107, przysz\u0142a tu, by rozmawia\u0107. To za\u015b otwiera\u0142o mu przynajmniej jedn\u0105 male\u0144k\u0105 furtk\u0119 do negocjacji.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeszcze raz. \u2013 Kobieta zacisn\u0119\u0142a d\u0142o\u0144 na jego w\u0142osach. \u2013 Kim jeste\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Savander \u2013 szepn\u0105\u0142. \u2013 Savander z&nbsp;Ceverde. Pokorny s\u0142uga jej ksi\u0105\u017c\u0119cej mo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To si\u0119 jeszcze oka\u017ce \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 z\u0142o\u015bliwie \u2013 czy pozwol\u0119 ci nim zosta\u0107, najmito. Na razie jeste\u015b wi\u0119\u017aniem, skazanym na \u015bmier\u0107 za rozruchy w&nbsp;stolicy i&nbsp;kilkana\u015bcie zab\u00f3jstw. Na twoje szcz\u0119\u015bcie \u015bledczy nie dopatrzyli si\u0119 w&nbsp;twych czynach zdrady, a&nbsp;jedynie ch\u0119ci zarobku. Twoi zleceniodawcy zostali straceni przedwczoraj. Spektakularnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiedzia\u0142 o&nbsp;tym. Wci\u0105\u017c rozbrzmiewa\u0142y mu w&nbsp;uszach ich wrzaski. Ksi\u0119\u017cna Ceverde, jak s\u0142ysza\u0142, uchodzi\u0142a za roztropn\u0105 i&nbsp;sprawiedliw\u0105 w\u0142adczyni\u0119, jednak by\u0142y rzeczy, kt\u00f3rych z&nbsp;zasady nie wybacza\u0142a. Na bog\u00f3w, na jej miejscu post\u0105pi\u0142by tak samo. W\u0142a\u015bciwie nic do niej nie mia\u0142: przez wszystkie lata, gdy w\u0142\u00f3czy\u0142 si\u0119 po \u015arodkowych Krainach w&nbsp;poszukiwaniu s\u0142awy i&nbsp;zarobku, sprawy Ceverde niewiele go obchodzi\u0142y. By\u0142o mu oboj\u0119tne, kto zasiada na tamtejszym tronie. Dlatego te\u017c bez mrugni\u0119cia okiem przyj\u0105\u0142 hojn\u0105 ofert\u0119 kilku zbuntowanych szlachcic\u00f3w, kt\u00f3rzy zamierzali dokona\u0107 gwa\u0142townej zmiany w\u0142adzy.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety zabrali si\u0119 do tego nieudolnie. Savander od d\u0142u\u017cszego czasu mia\u0142 wyj\u0105tkowego pecha do zleceniodawc\u00f3w. Do tego musia\u0142 si\u0119 ukrywa\u0107 przed pewnym zawzi\u0119tym Amainem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 O&nbsp;czym chcesz ze mn\u0105 rozmawia\u0107, pani? \u2013 zada\u0142 pytanie, kt\u00f3re, mia\u0142 nadziej\u0119, brzmia\u0142o powa\u017cnie i&nbsp;rzeczowo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie tutaj. \u2013 Kobieta z&nbsp;odraz\u0105 zmarszczy\u0142a nos, jakby dopiero teraz poczu\u0142a wszechobecny od\u00f3r szczyn i&nbsp;dawno niemytego cia\u0142a. \u2013 Znam przyjemniejsze miejsce. Do\u0142\u0105czysz do mnie, gdy b\u0119dziesz gotowy. \u2013 Pu\u015bci\u0142a go i&nbsp;skin\u0119\u0142a na stra\u017cnik\u00f3w. \u2013 Zabierzcie wi\u0119\u017ania do \u0142a\u017ani i&nbsp;dajcie mu czyste ubranie. Potem przyprowadzicie go do moich komnat. Je\u015bli spr\u00f3buje uciec, zabi\u0107\u2026 \u2013 Zn\u00f3w utkwi\u0142a twardy wzrok w&nbsp;Savanderze. \u2013 Ca\u0142\u0105 band\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p>Sav z&nbsp;rozkosz\u0105 rozmasowa\u0142 uwolnione z&nbsp;kajdan nadgarstki. Jego nozdrza wype\u0142ni\u0142a wo\u0144 balsamu leczniczego, kt\u00f3rym zabezpieczono otarcia, oraz \u015bwie\u017co upranych i&nbsp;wywietrzonych ubra\u0144. Jego stare \u0142achy zabrano i&nbsp;rzucono w&nbsp;ogie\u0144 jeszcze w&nbsp;\u0142a\u017ani, gdzie oddano go w&nbsp;r\u0119ce krzepkich \u0142aziebnych, kt\u00f3re nast\u0119pnie z&nbsp;wielk\u0105 gorliwo\u015bci\u0105 wyszorowa\u0142y jego cia\u0142o, a&nbsp;potem zrobi\u0142y porz\u0105dek z&nbsp;zarostem i&nbsp;w\u0142osami. Ciemnoblond kosmyki \u2013 pofalowane od wilgoci \u2013 wci\u0105\u017c pachnia\u0142y rozmarynem, przynosz\u0105c mimowolne skojarzenia z&nbsp;pieczeni\u0105 jagni\u0119c\u0105, kt\u00f3r\u0105 zaserwowano mu zaraz po k\u0105pieli. Gdyby nie obecno\u015b\u0107 stra\u017cy, Savander m\u00f3g\u0142by si\u0119 poczu\u0107 jak prawdziwy ksi\u0105\u017c\u0119cy go\u015b\u0107. Jednak zbrojni w&nbsp;barwach Ceverde nie pozwalali mu zapomnie\u0107, \u017ce mimo chwilowych wyg\u00f3d nadal pozostaje wi\u0119\u017aniem, i&nbsp;nie odst\u0119powali go na krok.<\/p>\n\n\n\n<p>A\u017c do teraz.<\/p>\n\n\n\n<p>Komnata, do kt\u00f3rej go przywiedziono, by\u0142a raczej skromna: ot, w\u0105ski przechodni pokoik z&nbsp;ostro\u0142ukowym oknem i&nbsp;lekko uchylonymi drzwiami do s\u0105siedniego pomieszczenia, w&nbsp;kt\u00f3rym \u0142atwo mogli si\u0119 ukry\u0107 stra\u017cnicy. Przy oknie sta\u0142 sekretarzyk z&nbsp;orzecha, do po\u0142owy zas\u0142any pergaminami. Wszystkie u\u0142o\u017cono w&nbsp;r\u00f3wnych stertach, z&nbsp;dala od ka\u0142amarzy i&nbsp;piecz\u0119ci, co mog\u0142o \u015bwiadczy\u0107 o&nbsp;przezorno\u015bci i&nbsp;zami\u0142owaniu do porz\u0105dku osoby, kt\u00f3ra tu urz\u0119dowa\u0142a \u2013 a&nbsp;kt\u00f3ra teraz przypatrywa\u0142a si\u0119 Savanderowi z&nbsp;r\u0119koma skrzy\u017cowanymi na piersi, wsparta biodrami o&nbsp;kraw\u0119d\u017a blatu.<\/p>\n\n\n\n<p>Biodra mia\u0142a, trzeba przyzna\u0107, niczego sobie. Piersi te\u017c. Prosta ciemnozielona suknia doskonale podkre\u015bla\u0142a jej figur\u0119, a&nbsp;to mi\u0142o rozpala\u0142o wyobra\u017ani\u0119 najmity. Ciekawe, \u017ce nie obawia\u0142a si\u0119 zosta\u0107 z&nbsp;nim sam na sam.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Patrz mi w&nbsp;oczy \u2013 us\u0142ysza\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142usznie podni\u00f3s\u0142 wzrok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak lepiej. \u2013 Kobieta skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. \u2013 Domy\u015blasz si\u0119, dlaczego ci\u0119 wezwa\u0142am?<\/p>\n\n\n\n<p>Przezornie prze\u0142kn\u0105\u0142 pierwsze s\u0142owa, kt\u00f3re cisn\u0119\u0142y mu si\u0119 na j\u0119zyk. Je\u015bli jego rozm\u00f3wczyni pe\u0142ni\u0142a dostatecznie wa\u017cn\u0105 funkcj\u0119 na dworze, nawet komplement dotycz\u0105cy jej nietypowej urody m\u00f3g\u0142by zosta\u0107 wykorzystany przeciw niemu. Czarnooka, mimo doskona\u0142ej figury, z\u0142otych w\u0142os\u00f3w i&nbsp;nadobnego oblicza, z&nbsp;pewno\u015bci\u0105 nie by\u0142a ju\u017c dzierlatk\u0105 i&nbsp;wiedzia\u0142a, \u017ce walory cia\u0142a r\u00f3wnie\u017c mog\u0105 s\u0142u\u017cy\u0107 za bro\u0144. Sprawia\u0142a te\u017c wra\u017cenie osoby, kt\u00f3ra potrafi \u015bwiadomie z&nbsp;owej broni korzysta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wola\u0142bym raczej us\u0142ysze\u0107 odpowied\u017a, pani, zamiast snu\u0107 domys\u0142y \u2013 odpar\u0142 rzeczowo. \u2013 Zaoszcz\u0119dzimy czas.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze. \u2013 Zwr\u00f3ci\u0142a na niego wielkie czarne oczy. \u2013 Potrzebuj\u0119 kogo\u015b, kto podj\u0105\u0142by si\u0119 pewnej misji. Trudnej misji, wymagaj\u0105cej zar\u00f3wno brutalnej si\u0142y, jak i&nbsp;dyplomacji. Pewne \u017ar\u00f3d\u0142a wskazuj\u0105, \u017ce mo\u017cesz by\u0107 cz\u0142owiekiem, kt\u00f3rego szukam.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jakie \u017ar\u00f3d\u0142a? \u2013 spyta\u0142 podejrzliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 G\u0142\u00f3wnie twoi wrogowie. \u2013 Wzruszy\u0142a ramionami. \u2013 Zw\u0142aszcza ten, kt\u00f3ry ci\u0119 \u015bciga. A&nbsp;tak\u017ce twoi byli zleceniodawcy, kt\u00f3rzy podczas tortur przyznali, \u017ce powinni byli post\u0105pi\u0107 wed\u0142ug twojego pomys\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Najpierw powinni byli si\u0119 rozezna\u0107 w&nbsp;nastrojach spo\u0142ecznych \u2013 parskn\u0105\u0142 z&nbsp;irytacj\u0105. \u2013 A&nbsp;gdy te zdecydowanie bardziej sprzyja\u0142y panuj\u0105cej w\u0142adczyni ni\u017c kilku obra\u017conym kretynom, nale\u017ca\u0142o zaczeka\u0107 i&nbsp;najpierw przygotowa\u0107 odpowiedni grunt pod dzia\u0142anie. Albo postawi\u0107 na sprytne skrytob\u00f3jstwo, zamiast urz\u0105dza\u0107 szopk\u0119 w&nbsp;\u015brodku miasta. Na bog\u00f3w, gdybym od pocz\u0105tku wiedzia\u0142, jak wygl\u0105da ich pomys\u0142 na przej\u0119cie w\u0142adzy w&nbsp;Ceverde, w&nbsp;\u017cyciu nie podpisa\u0142bym kontraktu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jednak podpisa\u0142e\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mia\u0142em swoje powody. \u2013 Savander umkn\u0105\u0142 wzrokiem. \u2013 Zreszt\u0105 moim zadaniem by\u0142o jedynie wszcz\u0105\u0107 rozruchy w&nbsp;Adenie. Za to mi p\u0142acili, a&nbsp;ja wywi\u0105za\u0142em si\u0119 z&nbsp;umowy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Skutecznie \u2013 zauwa\u017cy\u0142a jego rozm\u00f3wczyni z&nbsp;ironi\u0105. \u2013 Schwytanie ci\u0119 kosztowa\u0142o nas kilkana\u015bcie trup\u00f3w, nie m\u00f3wi\u0105c o\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam z\u0142o\u017cy\u0107 kondolencje rodzinom ofiar? \u2013 zadrwi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Zmru\u017cenie powiek.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142oby mi\u0142o, gdyby\u015b mi nie przerywa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142oby jeszcze milej, gdyby\u015b wreszcie wyjawi\u0142a mi swe imi\u0119, pani.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez chwil\u0119 przypatrywa\u0142a si\u0119 mu niczym niezwyk\u0142emu zjawisku, z&nbsp;jakim dawno \u2013 lub nigdy \u2013 nie mia\u0142a do czynienia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Araven \u2013 odpar\u0142a z&nbsp;drwi\u0105cym u\u015bmiechem. \u2013 Ksi\u0119\u017cna Ceverde.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Niemo\u017cliwe<\/em>, pomy\u015bla\u0142 oszo\u0142omiony, gapi\u0105c si\u0119 na stoj\u0105c\u0105 przed nim kobiet\u0119. Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce bezlito\u015bnie z&nbsp;niego zakpiono. To nie mog\u0142a by\u0107 ksi\u0119\u017cna Ceverde. Araven, siostra kr\u00f3la Durwaina, by\u0142a niemal\u017ce jego r\u00f3wnolatk\u0105. Nie powinna wygl\u0105da\u0107 jak\u2026 no, mo\u017ce nie jak jego c\u00f3rka, ale\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Napatrzy\u0142e\u015b si\u0119? \u2013 spyta\u0142a kobieta cierpko. \u2013 Je\u015bli nie, daj mi zna\u0107, kiedy sko\u0144czysz i&nbsp;zn\u00f3w b\u0119dziesz zdolny do rzeczowej rozmowy. Bo na razie wygl\u0105dasz ma\u0142o inteligentnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Savander zamkn\u0105\u0142 usta. Po pierwszym zaskoczeniu przypomnia\u0142 sobie, z&nbsp;czym kojarzy\u0142a mu si\u0119 niecodzienna uroda ksi\u0119\u017cnej. Wizerunki kobiet i&nbsp;m\u0119\u017cczyzn o&nbsp;z\u0142otych lub bia\u0142ych w\u0142osach i&nbsp;niemal czarnych t\u0119cz\u00f3wkach mo\u017cna by\u0142o spotka\u0107 na \u015bcianach niekt\u00f3rych starych \u015bwi\u0105ty\u0144. Przedstawia\u0142y d\u0142ugowieczn\u0105 ras\u0119, kt\u00f3rej potomkowie wci\u0105\u017c zamieszkiwali P\u00f3\u0142wysep Vergijski. To stamt\u0105d wywodzi\u0142a si\u0119 ostatnia z&nbsp;\u017con Selgara IV, a&nbsp;zarazem matka roave\u0144skiej nast\u0119pczyni tronu, kt\u00f3ra przez dziwny splot wydarze\u0144 zosta\u0142a w\u0142adczyni\u0105 Ceverde. W&nbsp;\u017cy\u0142ach Araven p\u0142yn\u0119\u0142a wi\u0119c salya\u0144ska krew.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli plotki by\u0142y cho\u0107 w&nbsp;cz\u0119\u015bci prawdziwe i&nbsp;Araven rzeczywi\u015bcie d\u0105\u017cy\u0142a do obj\u0119cia tronu Roavenu, wystarczy\u0142o, \u017ce wyka\u017ce si\u0119 odrobin\u0105 cierpliwo\u015bci i&nbsp;zaczeka, a\u017c Durwain sam ust\u0105pi jej miejsca. Bo to, \u017ce siostra go prze\u017cyje, by\u0142o wi\u0119cej ni\u017c pewne.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzeba by\u0142o jedynie zadba\u0107, by roave\u0144ski kr\u00f3l nie doczeka\u0142 si\u0119 prawowitego potomka.<\/p>\n\n\n\n<p>Savander mimowolnie prze\u0142kn\u0105\u0142 \u015blin\u0119. Zaczyna\u0142o do niego dociera\u0107, na czym mia\u0142aby polega\u0107 jego misja. I&nbsp;dlaczego postanowiono zaanga\u017cowa\u0107 do niej cz\u0142owieka skazanego na \u015bmier\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Odetchn\u0105\u0142 g\u0142\u0119boko i&nbsp;nakaza\u0142 sobie spok\u00f3j. Dano mu szans\u0119, by m\u00f3g\u0142 przekona\u0107 ksi\u0119\u017cn\u0105 o&nbsp;swej warto\u015bci, wi\u0119c powinien j\u0105 wykorzysta\u0107. Rozumia\u0142 bowiem, \u017ce kolejnej mo\u017ce ju\u017c nie dosta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Sk\u0142oni\u0142 g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 S\u0142ucham ci\u0119, pani.<\/p>\n\n\n\n<p>Araven rzeczowo wy\u0142o\u017cy\u0142a mu szczeg\u00f3\u0142y jego zadania. Wys\u0142ucha\u0142 jej z&nbsp;uwag\u0105, cho\u0107 nie odm\u00f3wi\u0142 sobie przyjemno\u015bci nacieszenia oczu i&nbsp;puszczenia wodzy fantazji. O&nbsp;ksi\u0119\u017cnej Ceverde (i jej temperamencie) kr\u0105\u017cy\u0142o sporo gor\u0105cych plotek. Niespecjalnie go interesowa\u0142y, dop\u00f3ki nie wiedzia\u0142, jak wygl\u0105da. Teraz sam ch\u0119tnie sprawdzi\u0142by ich wiarygodno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie ksi\u0119\u017cna sko\u0144czy\u0142a m\u00f3wi\u0107, a&nbsp;Savander znalaz\u0142 potwierdzenie przypuszcze\u0144 dotycz\u0105cych warunk\u00f3w swojego u\u0142askawienia \u2013 i&nbsp;nieco zepsu\u0142o mu to humor.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mia\u0142bym zatem doprowadzi\u0107 do usuni\u0119cia z&nbsp;tronu kr\u00f3la Roavenu? \u2013 upewni\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Araven skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Albo wspom\u00f3c w&nbsp;tym zaanga\u017cowane osoby. M\u00f3j brat ma wielu wrog\u00f3w, a&nbsp;najbardziej kluczowym mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 jego w\u0142asny syn. Wyb\u00f3r \u015brodk\u00f3w pozostawi\u0142abym tobie. Czy\u017c to nie kusz\u0105cy akt \u0142aski?<\/p>\n\n\n\n<p>Sav spojrza\u0142 na ni\u0105 spode \u0142ba. Lubi\u0142 ryzyko, ale nie spieszy\u0142o mu si\u0119 do samob\u00f3jstwa. Zw\u0142aszcza \u017ce mia\u0142 jako takie poj\u0119cie, jakimi zasobami, w&nbsp;tym zbrojnymi i&nbsp;wywiadowczymi, aktualnie dysponowa\u0142 kr\u00f3l Durwain.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam jaki\u015b wyb\u00f3r? \u2013 spyta\u0142 ponuro.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Owszem. \u2013 Wzruszy\u0142a ramionami. \u2013 Je\u015bli si\u0119 zgodzisz, narazisz sk\u00f3r\u0119, lecz zyskasz moj\u0105 \u0142ask\u0119 i&nbsp;wdzi\u0119czno\u015b\u0107. Je\u015bli odm\u00f3wisz, zostaniesz ukarany za udzia\u0142 w&nbsp;spisku przeciw koronie zgodnie z&nbsp;prawem Ceverde, podobnie jak twoja banda. Nie przypuszczam, \u017ce bardzo ci na niej zale\u017cy, aczkolwiek zak\u0142adam, \u017ce nie spieszy ci si\u0119 do \u0142amania ko\u0142em. \u2013 U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 szeroko.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby nie wiedzia\u0142, z&nbsp;kim ma do czynienia, zdzieli\u0142by j\u0105 w&nbsp;pysk. Skoro jednak wiedzia\u0142\u2026 Odruchowo obrzuci\u0142 swoj\u0105 rozm\u00f3wczyni\u0119 wzrokiem. Mo\u017ce wcze\u015bniej nie interesowa\u0142 si\u0119 sprawami Ceverde, ale jego ostatnie zlecenie zmusi\u0142o go do b\u0142yskawicznego nadrobienia zaleg\u0142o\u015bci, w&nbsp;tym zebrania wszelkich informacji o&nbsp;panuj\u0105cej w\u0142adczyni \u2013 nie tylko tych oficjalnych. Teraz zas\u0142yszane w&nbsp;gospodach opowie\u015bci przypomnia\u0142y mu si\u0119 ze wszystkimi pikantnymi szczeg\u00f3\u0142ami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To niebezpieczna misja \u2013 stwierdzi\u0142 i&nbsp;od niechcenia wykona\u0142 krok w&nbsp;jej stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zgadza si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie poruszy\u0142a si\u0119 ani o&nbsp;cal. Mog\u0142o to \u015bwiadczy\u0107 o&nbsp;jej pewno\u015bci siebie, odwadze albo g\u0142upocie. Mog\u0142o te\u017c potwierdza\u0107 plotki.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do swoich my\u015bli. Je\u015bli si\u0119 nie myli\u0142, m\u00f3g\u0142 dzi\u0119ki niej wygra\u0107 znacznie wi\u0119cej ni\u017c \u017cycie \u2013 albo wszystko zaprzepa\u015bci\u0107. Jednak Sav zawsze lubi\u0142 ryzyko, a&nbsp;stoj\u0105ca przed nim kobieta zdecydowanie by\u0142a warta, by je podj\u0105\u0107. Do cholery, w&nbsp;ko\u0144cu co\u015b mu si\u0119 nale\u017ca\u0142o za te wszystkie dni gnicia w&nbsp;lochu.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejny krok. Araven nie spuszcza\u0142a z&nbsp;niego wzroku. Sav zdawa\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce w&nbsp;ka\u017cdej chwili mog\u0142a wezwa\u0107 stra\u017c pozostawion\u0105 za progiem \u2013 a&nbsp;jednak tego nie zrobi\u0142a. Uzna\u0142 to za zach\u0119t\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wasza wysoko\u015b\u0107 wspomina\u0142a co\u015b o&nbsp;wdzi\u0119czno\u015bci\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Unios\u0142a brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na razie nie zrobi\u0142e\u015b nic, by na ni\u0105 zas\u0142u\u017cy\u0107, najemniku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Je\u015bli wasza wysoko\u015b\u0107 pozwoli, ch\u0119tnie dowiod\u0119 swej warto\u015bci tu i&nbsp;teraz.<\/p>\n\n\n\n<p>Sk\u0142oni\u0142 si\u0119 z&nbsp;wystudiowan\u0105 galanteri\u0105, po czym b\u0142yskawicznym ruchem chwyci\u0142 d\u0142o\u0144 ksi\u0119\u017cnej i&nbsp;podni\u00f3s\u0142 do ust. Dopiero wtedy drgn\u0119\u0142a, lecz nie cofn\u0119\u0142a r\u0119ki. Nawet przysun\u0119\u0142a si\u0119 odrobin\u0119 bli\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze ci\u0119 oceni\u0142am \u2013 wymrucza\u0142a, a&nbsp;k\u0105ciki jej warg unios\u0142y si\u0119 w&nbsp;zagadkowym u\u015bmiechu, gdy Savander po kolei ca\u0142owa\u0142 jej palce. \u2013 Lubisz ryzyko.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>Obj\u0105\u0142 j\u0105 w&nbsp;talii i&nbsp;gwa\u0142townie przyci\u0105gn\u0105\u0142 do siebie, po czym po\u017c\u0105dliwie wpi\u0142 si\u0119 w&nbsp;jej usta. Do\u015bwiadczenie nauczy\u0142o go, \u017ce je\u015bli kobieta nie zareaguje w&nbsp;takiej sytuacji krzykiem lub r\u0119koczynami, w&nbsp;kilka chwil zmi\u0119knie jak wosk. Nie spodziewa\u0142 si\u0119 jednak, \u017ce po nami\u0119tnym poca\u0142unku ksi\u0119\u017cna bez ceregieli wsunie d\u0142o\u0144 w&nbsp;jego spodnie \u2013 i&nbsp;nie m\u00f3g\u0142 uwierzy\u0107 w&nbsp;swoje szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Ju\u017c jeste\u015b moja<\/em>, pomy\u015bla\u0142, pewien swego. Wtedy poczu\u0142 nieprzyjemny u\u015bcisk w&nbsp;miejscu, kt\u00f3re bardzo nie lubi\u0142o by\u0107 \u015bciskane, i&nbsp;nie zdo\u0142a\u0142 powstrzyma\u0107 j\u0119ku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie pr\u00f3buj ze mn\u0105 pogrywa\u0107, najmito, bo \u017ale si\u0119 to dla ciebie sko\u0144czy \u2013 sykn\u0119\u0142a Araven. \u2013 Wyci\u0105gn\u0119\u0142am ci\u0119 z&nbsp;lochu, lecz w&nbsp;ka\u017cdej chwili mo\u017cesz tam wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Milcza\u0142, czuj\u0105c, jak czo\u0142o wilgotnieje mu od potu. <em>Przesta\u0144<\/em>, zaklina\u0142 w&nbsp;my\u015blach, <em>b\u0142agam ci\u0119, przesta\u0144\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zapami\u0119taj, \u017ce trzymam ci\u0119 za jaja nie tylko dos\u0142ownie. \u2013 Smuk\u0142a d\u0142o\u0144 nacisn\u0119\u0142a odrobin\u0119 mocniej, a\u017c w&nbsp;oczach najemnika wezbra\u0142y \u0142zy. \u2013 To, czego oczekuj\u0119 w&nbsp;zamian za u\u0142askawienie ci\u0119, to sprawno\u015b\u0107 w&nbsp;boju i&nbsp;umiej\u0119tno\u015b\u0107 my\u015blenia. Tym. \u2013 Ksi\u0119\u017cna wbi\u0142a mu palec w&nbsp;czo\u0142o. \u2013 Ca\u0142a reszta mo\u017ce by\u0107 tylko przyjemnym dodatkiem. Rozumiesz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak, pani \u2013 wykrztusi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze. \u2013 Nieprzyjemny u\u015bcisk zel\u017ca\u0142, by ust\u0105pi\u0107 miejsca o&nbsp;wiele milszemu dotykowi. Mimo wszystko Savander nadal nie o\u015bmieli\u0142 si\u0119 drgn\u0105\u0107. Araven u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 z&nbsp;triumfem. \u2013 Skoro jednak zaoferowa\u0142e\u015b mi i&nbsp;takie us\u0142ugi\u2026 \u2013 zagadn\u0119\u0142a aksamitnym g\u0142osem, od kt\u00f3rego najmit\u0119 przeszed\u0142 dreszcz. Przysun\u0119\u0142a si\u0119 bli\u017cej i&nbsp;chwyci\u0142a go woln\u0105 r\u0119k\u0105 za kark. \u2013 Dam ci szans\u0119, by\u015b si\u0119 w&nbsp;nich wykaza\u0142, Savanderze z&nbsp;Ceverde.<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak wra\u017cenia? \u2013 rzuci\u0142 Devan oboj\u0119tnie, gdy odbiera\u0142 od ksi\u0119\u017cnej plik podpisanych dokument\u00f3w. Stara\u0142 si\u0119 przy tym nie zerka\u0107 w&nbsp;stron\u0119 drzwi do s\u0105siedniej, zdecydowanie bardziej prywatnej komnaty.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej wysoko\u015b\u0107 wzruszy\u0142a ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ujdzie, je\u015bli si\u0119 lubi nieokrzesanych barbarzy\u0144c\u00f3w \u2013 odpar\u0142a. Doskonale zdawa\u0142a sobie spraw\u0119, o&nbsp;co tak naprawd\u0119 pyta\u0142 sekretarz. \u2013 Tak\u017ce inteligentnych.<\/p>\n\n\n\n<p>Dworzanin zachowa\u0142 taktowne milczenie. Nie by\u0142o tajemnic\u0105, kim by\u0142 pierwszy m\u0119\u017cczyzna obecnej ksi\u0119\u017cnej Ceverde ani z&nbsp;jakich stron si\u0119 wywodzi\u0142. W&nbsp;powszechnej opinii szlachty \u015arodkowych Krain Elvar Vaeling, sardyjski w\u00f3dz dzia\u0142aj\u0105cy wed\u0142ug archaicznego prawa klanowego, r\u00f3wnie\u017c uchodzi\u0142 za barbarzy\u0144c\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3wi\u0105, \u017ce ten cz\u0142owiek nie ma najlepszej opinii \u2013 zauwa\u017cy\u0142 ostro\u017cnie zaufany jej ksi\u0105\u017c\u0119cej mo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Araven wzruszy\u0142a ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3wi\u0105 te\u017c, \u017ce jest skuteczny. Kogo\u015b takiego szuka\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wyrachowanego \u0142ajdaka? \u2013 spyta\u0142 Devan z&nbsp;pow\u0105tpiewaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Owszem. \u2013 Ksi\u0119\u017cna odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 od studiowanej w\u0142a\u015bnie mapy Roavenu i&nbsp;utkwi\u0142a w&nbsp;m\u0119\u017cczy\u017anie twardy wzrok. \u2013 Do zadania, kt\u00f3re mu wyznaczy\u0142am, dok\u0142adnie takiego drania potrzebuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak wra\u017cenia? \u2013 spyta\u0142 z&nbsp;kpi\u0105cym u\u015bmiechem Arvil, gdy Savandera odprowadzono do celi, wi\u0119kszej i&nbsp;zdecydowanie przyjemniejszej ni\u017c cuchn\u0105ce klitki, do kt\u00f3rych trafili poprzednio. Czyste, ogolone twarze (i brak smrodu) wskazywa\u0142y, \u017ce jego podkomendnym tak\u017ce nie posk\u0105piono wizyty w&nbsp;\u0142a\u017ani. Dostali te\u017c \u015bwie\u017ce ubrania, a&nbsp;Arvil nawet lutni\u0119. To wszystko musia\u0142o si\u0119 sta\u0107 jeszcze podczas jego spotkania z&nbsp;ksi\u0119\u017cn\u0105, zatem stosowny rozkaz zosta\u0142 wydany, zanim\u2026<\/p>\n\n\n\n<p><em>\u017bmija<\/em>, pomy\u015bla\u0142 i&nbsp;zacisn\u0105\u0142 d\u0142onie. <em>Wiedzia\u0142a, \u017ce jej nie odm\u00f3wi\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Mimo wszystko nie umia\u0142 za bardzo si\u0119 na ni\u0105 gniewa\u0107. Albo zwyczajnie nie mia\u0142 na to si\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sav, psiama\u0107, co z&nbsp;tob\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie od razu odpowiedzia\u0142. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, nie pami\u0119ta\u0142, by jakakolwiek kobieta w&nbsp;jego \u017cyciu doprowadzi\u0142a go do podobnego stanu. Czu\u0142 si\u0119 ca\u0142kowicie\u2026 nie, \u201esponiewierany\u201d to nieodpowiednie s\u0142owo. Po prostu pokazano mu, gdzie jego miejsce. Gdy ju\u017c si\u0119 z&nbsp;nim oswoi\u0142, okaza\u0142o si\u0119 ca\u0142kiem komfortowe.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyczerpany do granic, rzuci\u0142 si\u0119 na siennik, za\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119ce za g\u0142ow\u0119 i&nbsp;zapatrzy\u0142 si\u0119 w&nbsp;strop.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chyba si\u0119 zakocha\u0142em \u2013 stwierdzi\u0142.<strong><br><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Rozdzia\u0142 II<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia zn\u00f3w wezwano go do ksi\u0119\u017cnej. Tym razem jego przewodnikiem \u2013 zamiast kordonu zbrojnych \u2013 by\u0142 szczup\u0142ej budowy dworzanin w&nbsp;\u015brednim wieku, odziany w&nbsp;str\u00f3j w&nbsp;zielono-z\u0142otych barwach Ceverde, z&nbsp;wyszytym na tunice herbem jej ksi\u0105\u017c\u0119cej mo\u015bci. Jasne, niemal bia\u0142e w\u0142osy i&nbsp;intensywny b\u0142\u0119kit oczu sugerowa\u0142y pokrewie\u0144stwo z&nbsp;mieszka\u0144cami Sardii, cho\u0107 wymowa ksi\u0105\u017c\u0119cego wys\u0142annika by\u0142a pozbawiona tamtejszego twardego akcentu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jestem Devan, sekretarz ksi\u0119\u017cnej. \u2013 Z&nbsp;twarzy m\u0119\u017cczyzny, gdy wywo\u0142a\u0142 Savandera z&nbsp;celi, bi\u0142a otwarta wrogo\u015b\u0107. \u2013 Jej wysoko\u015b\u0107 ci\u0119 oczekuje. Najwyra\u017aniej wywar\u0142e\u015b na niej wra\u017cenie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Stara\u0142em si\u0119 \u2013 przyzna\u0142 Sav powa\u017cnie. K\u0105tem oka dostrzeg\u0142, jak na s\u0105siedniej pryczy Arvil zwija si\u0119 ze \u015bmiechu. Z&nbsp;satysfakcj\u0105 zauwa\u017cy\u0142 te\u017c, \u017ce dworzanin zaciska szcz\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tym razem b\u0119dziesz musia\u0142 bardziej si\u0119 postara\u0107. G\u0142ow\u0105 \u2013 u\u015bci\u015bli\u0142 Devan. \u2013 Oczywi\u015bcie o&nbsp;ile chcesz j\u0105 zachowa\u0107, najmito. Chod\u017a za mn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Bez sprzeciwu pod\u0105\u017cy\u0142 za ksi\u0105\u017c\u0119cym sekretarzem. Stra\u017cnicy do\u0142\u0105czyli do nich, gdy tylko opu\u015bcili wi\u0119zienny korytarz. Dw\u00f3ch. Gdyby mu zale\u017ca\u0142o, powali\u0142by ich w&nbsp;jedno uderzenie serca, mo\u017ce dwa. Zw\u0142aszcza \u017ce nie za\u0142o\u017cono mu kajdan.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 pod nosem. Najwyra\u017aniej jej wysoko\u015b\u0107 tak\u017ce lubi\u0142a ryzyko. Ta znajomo\u015b\u0107 doprawdy zapowiada\u0142a si\u0119 coraz bardziej interesuj\u0105co.<\/p>\n\n\n\n<p>Poniewczasie u\u015bwiadomi\u0142 sobie, \u017ce nawet nie pomy\u015bla\u0142 o&nbsp;tym, by spr\u00f3bowa\u0107 uciec.<\/p>\n\n\n\n<p>Ku zaskoczeniu Savandera nie powiedziono go \u2013 jak poprzednio \u2013 do komnat jej wysoko\u015bci, lecz na szczyt g\u00f3ruj\u0105cej nad zamkiem baszty. Po tygodniach gnicia w&nbsp;lochu i&nbsp;wyczerpuj\u0105cej wspinaczce kr\u0119tymi, w\u0105skimi schodami haust \u015bwie\u017cego powietrza sprawi\u0142, \u017ce zakr\u0119ci\u0142o mu si\u0119 w&nbsp;g\u0142owie. Kurczowo chwyci\u0142 si\u0119 kraw\u0119dzi blanek. Rozpo\u015bcieraj\u0105cy si\u0119 z&nbsp;nich widok \u2013 i&nbsp;odleg\u0142o\u015b\u0107 od ziemi \u2013 niestety nie poprawi\u0142 jego samopoczucia. Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i&nbsp;opar\u0142 o&nbsp;mur plecami. Zadr\u017ca\u0142, gdy zimny wiatr przenikn\u0105\u0142 przez materia\u0142 koszuli.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W&nbsp;porz\u0105dku, najmito? \u2013 Araven, okutana w&nbsp;ciemny we\u0142niany p\u0142aszcz, obdarzy\u0142a go kpi\u0105cym u\u015bmiechem. Towarzysz\u0105cy jej zielonooki m\u0142odzieniec z&nbsp;imponuj\u0105c\u0105 kit\u0105 szaroblond w\u0142os\u00f3w zrobi\u0142 dok\u0142adnie to samo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W&nbsp;porz\u0105dku \u2013 burkn\u0105\u0142 Sav, powstrzymuj\u0105c szcz\u0119kanie z\u0119bami. \u2013 Pi\u0119kna pogoda dzisiaj.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0119\u017cna skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 towarzyszowi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Yaern, daj mu p\u0142aszcz. I&nbsp;zostaw nas samych.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0142odzik rzuci\u0142 Savanderowi we\u0142niany tobo\u0142ek i&nbsp;skierowa\u0142 kroki ku skrytym w&nbsp;baszcie schodom.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zaczekam na dole. Gdyby\u015b potrzebowa\u0142a\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u2026wtedy ci\u0119 zawo\u0142am. Dzi\u0119kuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dlaczego tutaj? \u2013 spyta\u0142 Savander, gdy ju\u017c owin\u0105\u0142 si\u0119 p\u0142aszczem, odrobin\u0119 zbyt ma\u0142ym jak na jego wzrost i&nbsp;postur\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chcia\u0142am ci pokaza\u0107 kraj, kt\u00f3remu by\u0107 mo\u017ce b\u0119dziesz wkr\u00f3tce s\u0142u\u017cy\u0142. \u2013 Wyjrza\u0142a przez przerw\u0119 mi\u0119dzy blankami i&nbsp;gestem przywo\u0142a\u0142a najemnika do siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u201eBy\u0107 mo\u017ce?\u201d \u2013 podchwyci\u0142 i&nbsp;pod\u0105\u017cy\u0142 za jej wzrokiem. Zapewne chcia\u0142a mu pokaza\u0107 zielone lasy i&nbsp;b\u0142onia usiane z&nbsp;rzadka skupiskami chat, jednak jego uwag\u0119 przyku\u0142y wrony wci\u0105\u017c oskubuj\u0105ce wystawione na podgrodziu trupy. \u2013 S\u0105dzi\u0142em, \u017ce ju\u017c dobili\u015bmy targu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Najpierw chc\u0119 si\u0119 przekona\u0107, czy w\u0142a\u015bciwie ci\u0119 oceni\u0142am \u2013 stwierdzi\u0142a twardo i&nbsp;zwr\u00f3ci\u0142a ku niemu twarz. \u2013 Dostaniesz zadanie. Tu, w&nbsp;Ceverde. To, czy ostatecznie dobijemy targu, zale\u017cy od tego, jak je wykonasz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sprawdzian \u2013 zrozumia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mo\u017cesz tak to nazwa\u0107. \u2013 Wzruszy\u0142a ramionami. \u2013 Musz\u0119 wiedzie\u0107, czy jeste\u015b w&nbsp;stanie podo\u0142a\u0107 wa\u017cniejszej misji. Rozumiesz, \u017ce to dla mnie du\u017ce ryzyko\u2026 i&nbsp;jeszcze wi\u0119kszy akt zaufania. Zw\u0142aszcza przy twojej\u2026 s\u0142awie.<\/p>\n\n\n\n<p>Sav skrzywi\u0142 si\u0119 mimo woli. Wie\u015b\u0107 o&nbsp;wypadkach w&nbsp;Dwudziestce Creydana wlok\u0142a si\u0119 za nim niczym smr\u00f3d za zaci\u0119\u017cnym wojskiem. Przypuszcza\u0142, \u017ce mo\u017ce za to podzi\u0119kowa\u0107 swojemu dawnemu druhowi.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczelniej owin\u0105\u0142 si\u0119 p\u0142aszczem. Na podgrodziu wrony wci\u0105\u017c bi\u0142y si\u0119 o&nbsp;resztki z&nbsp;ostatniej egzekucji; ich podniecone krakanie dociera\u0142o nawet tutaj. Zdecydowanie nie mia\u0142 ochoty sta\u0107 si\u0119 dla nich obiadem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3w, o&nbsp;co chodzi, pani.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Twoi zleceniodawcy wyznali, \u017ce w&nbsp;spisek przeciwko mnie by\u0142 zaanga\u017cowany kto\u015b jeszcze \u2013 odpar\u0142a Araven. \u2013 Prawdopodobnie kto\u015b ze szlachty i&nbsp;niemal na pewno wi\u0119cej ni\u017c jedna osoba. Niestety nie byli w&nbsp;stanie poda\u0107 dok\u0142adniejszych informacji.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Oprawcy waszej wysoko\u015bci przesadzili z&nbsp;gorliwo\u015bci\u0105? \u2013 Savander uni\u00f3s\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0119\u017cna pu\u015bci\u0142a jego sarkazm mimo uszu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy co\u015b o&nbsp;tym wiesz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 O&nbsp;oprawcach? \u2013 Wbi\u0142 wzrok w&nbsp;obiekt zainteresowania czarnych ptaszysk. \u2013 Na szcz\u0119\u015bcie nie mia\u0142em okazji\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 O&nbsp;zdrajcach, najmito. \u2013 G\u0142os Araven zabrzmia\u0142 ostrzej. \u2013 Je\u015bli brakuje ci rozrywki, po naszej rozmowie ch\u0119tnie zapoznam ci\u0119 z&nbsp;katem. Tymczasem b\u0105d\u017a \u0142askaw trzyma\u0107 si\u0119 tematu.<\/p>\n\n\n\n<p>Sav westchn\u0105\u0142 niecierpliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wasza wysoko\u015b\u0107 powinna wiedzie\u0107, \u017ce panowie szlachta niech\u0119tnie rozmawiaj\u0105 z&nbsp;lud\u017ami z&nbsp;gminu, zw\u0142aszcza m\u0105drzejszymi od siebie. Nie byli zadowoleni, gdy wskaza\u0142em im s\u0142abe punkty ich planu. Stwierdzili, \u017ce nie p\u0142ac\u0105 mi za my\u015blenie, kazali mi si\u0119 nie wtr\u0105ca\u0107 i&nbsp;robi\u0107 swoje. Wi\u0119c zrobi\u0142em swoje. Co do cholernej literki. Reszt\u0119 znasz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142by\u015b w&nbsp;stanie wytropi\u0107 ich poplecznik\u00f3w?<\/p>\n\n\n\n<p>Wzruszy\u0142 ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Musia\u0142bym opu\u015bci\u0107 te mury. Nie wiem, czy wasz\u0105 wysoko\u015b\u0107 sta\u0107 na takie zaufanie \u2013 zauwa\u017cy\u0142 zgry\u017aliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zaryzykuj\u0119. \u2013 Kobieta skrzy\u017cowa\u0142a r\u0119ce na piersi. \u2013 Dowiesz si\u0119, kim s\u0105 ci, kt\u00f3rzy naprawd\u0119 stoj\u0105 za zamachem na moje \u017cycie. Odnajdziesz ich\u2026 i&nbsp;dostarczysz mi ich g\u0142owy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dos\u0142ownie? \u2013 upewni\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 zimno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wyb\u00f3r pozostawiam tobie.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Savander my\u015bla\u0142, \u017ce to koniec&#8230; gdy dosta\u0142 propozycj\u0119 nie do odrzucenia. Tym razem przyjdzie mu jednak u\u017cywa\u0107 nie tyle miecza, co g\u0142owy.<br \/>\nPoznajcie oficjalny pocz\u0105tek opowie\u015bci o niesfornym najmicie kt\u00f3ry trafi\u0142 na s\u0142u\u017cb\u0119 do jej ksi\u0105\u017c\u0119cej mo\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":347,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[64],"tags":[],"class_list":["post-456","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-prawo-laski"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/456","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=456"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/456\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":457,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/456\/revisions\/457"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/347"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=456"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=456"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=456"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}