{"id":78,"date":"2021-02-14T12:32:28","date_gmt":"2021-02-14T12:32:28","guid":{"rendered":"http:\/\/avaroth.pl\/?p=78"},"modified":"2025-08-14T20:44:58","modified_gmt":"2025-08-14T20:44:58","slug":"polowa-czlowieka-odcinek-1","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/avaroth.pl\/?p=78","title":{"rendered":"Po\u0142owa cz\u0142owieka (odcinek 1)"},"content":{"rendered":"\n<p>Avero szed\u0142 po kostki w&nbsp;b\u0142ocie, prowadz\u0105c za sob\u0105 Demona. Nie mia\u0142 sumienia obci\u0105\u017ca\u0107 wierzchowca w\u0142asnym ci\u0119\u017carem w&nbsp;tych warunkach. Po dusz\u0105cym pyle Pustkowi deszcz wydawa\u0142 si\u0119 b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem, to jednak by\u0142o trzy dni temu, zanim przeci\u0105gaj\u0105ce si\u0119 opady zmieni\u0142y go\u015bciniec w&nbsp;brej\u0119. Teraz ca\u0142e odzienie Amaina, nawet onuce, przemok\u0142o na nim na wskro\u015b. D\u0142ugie czarne w\u0142osy lepi\u0142y mu si\u0119 do twarzy i&nbsp;plec\u00f3w, a&nbsp;koszula przywar\u0142a do sk\u00f3ry bardziej ni\u017c po intensywnej walce. Pancerz i&nbsp;klingi z&nbsp;morebdia\u0144skiej stali przytroczy\u0142 do siod\u0142a ju\u017c wczoraj. P\u0142aszcza nie nosi\u0142. Odda\u0142 go komu\u015b innemu.<\/p>\n\n\n\n<p>Poprawi\u0142 u\u0142o\u017cenie tobo\u0142ka pod pach\u0105. Co\u015b poruszy\u0142o si\u0119 pod warstwami we\u0142ny, a&nbsp;pod czaszk\u0105 Avero zamrowi\u0142a my\u015bl:<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142odny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Cierpliwo\u015bci. Zaraz b\u0119dziemy na miejscu.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego ko\u0144 parskn\u0105\u0142 z&nbsp;dezaprobat\u0105, ale Avero go zignorowa\u0142. I&nbsp;bez niego wiedzia\u0142, \u017ce post\u0105pi\u0142 jak kretyn. Zakl\u0105\u0142 pod nosem, za\u0142o\u017cy\u0142 za ucho warkoczyk z&nbsp;amuletami i&nbsp;kontynuowa\u0142 marsz w&nbsp;stron\u0119 nieodleg\u0142ego zajazdu. Perspektywa kolejnej nocy w&nbsp;deszczu ani troch\u0119 mu si\u0119 nie u\u015bmiecha\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Gospoda \u201eRozstaje\u201d czasy \u015bwietno\u015bci mia\u0142a ju\u017c za sob\u0105. Odk\u0105d Cohra\u0144czycy w\u0142\u0105czyli si\u0119 w&nbsp;handel inahilem i&nbsp;zacz\u0119li eksportowa\u0107 w\u0142asn\u0105 stal, g\u0142\u00f3wny szlak przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 bardziej na p\u00f3\u0142noc. Co sprytniejsi i&nbsp;bardziej odwa\u017cni&nbsp;pobudowali zajazdy w&nbsp;nowych miejscach. Najbli\u017cszy sta\u0142 zaledwie o&nbsp;kilka mil st\u0105d i&nbsp;to on odbiera\u0142 \u201eRozstajom\u201d wi\u0119kszo\u015b\u0107 potencjalnej klienteli. To, \u017ce niekt\u00f3rzy mimo wszystko decydowali si\u0119 zbacza\u0107 z&nbsp;g\u0142\u00f3wnego go\u015bci\u0144ca, by\u0142o \u2013 w&nbsp;ocenie Avero \u2013 zas\u0142ug\u0105 jednej osoby.<\/p>\n\n\n\n<p>Wszed\u0142 mi\u0119dzy zabudowania. Przybycie go\u015bcia oznajmi\u0142y uwi\u0105zane na podw\u00f3rzu psy, jednak ich radosne ujadanie nie przebi\u0142o si\u0119 przez szum ulewy i&nbsp;harmider dobiegaj\u0105cy z&nbsp;o\u015bwietlonego wn\u0119trza. Tobo\u0142ek pod pach\u0105 Avero poruszy\u0142 si\u0119, a w&nbsp;jego umy\u015ble, niczym lustrzane odbicie, pojawi\u0142 si\u0119 \u015blad niepokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W&nbsp;porz\u0105dku \u2013 mrukn\u0105\u0142 pod nosem. \u2013 Wszystko gra.<\/p>\n\n\n\n<p>Demon zwr\u00f3ci\u0142 pysk w&nbsp;jego stron\u0119. Dobrze, \u017ce nie umia\u0142 m\u00f3wi\u0107. Pewnie zmy\u0142by mu g\u0142ow\u0119 bardziej ni\u017c ten pieprzony deszcz. Avero zaprowadzi\u0142 wierzchowca do stajni \u2013 kt\u00f3ra od jego ostatniej wizyty straci\u0142a po\u0142ow\u0119 odrzwi \u2013 oporz\u0105dzi\u0142 go i&nbsp;nakaza\u0142 mu pilnowa\u0107 ekwipunku. Nie w\u0105tpi\u0142, \u017ce kary thaigg wywi\u0105\u017ce si\u0119 ze swojego zadania. Pozosta\u0142a jeszcze jedna sprawa, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie pr\u00f3bowa\u0142a si\u0119 wydosta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie ruszaj si\u0119 st\u0105d \u2013 rzuci\u0142 w&nbsp;kierunku szamocz\u0105cego si\u0119 zawini\u0105tka. Pochwy z&nbsp;morebdia\u0144skimi klingami starannie zamocowa\u0142 na plecach i&nbsp;zn\u00f3w wyszed\u0142 na deszcz.<\/p>\n\n\n\n<p>Dwa p\u0142owe psy powita\u0142y go rado\u015bnie, gdy przecina\u0142 podw\u00f3rko, tego dnia ton\u0105ce nie tylko w&nbsp;\u015bmieciach. Przystan\u0105\u0142, by pog\u0142aska\u0107 zwierzaki, a&nbsp;wo\u0144 mokrej sier\u015bci do\u0142\u0105czy\u0142a do panosz\u0105cego si\u0119 wok\u00f3\u0142 smrodu ko\u0144skiego gnoju i&nbsp;szczyn. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 ponuro. Po kilku tygodniach w&nbsp;siodle pewnie wcale nie pachnia\u0142 lepiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu\u017c przed wej\u015bciem do karczmy warkoczyk przy jego skroni zawibrowa\u0142 delikatnie. Odsun\u0105\u0142 si\u0119 akurat na czas, by unikn\u0105\u0107 otwieraj\u0105cych si\u0119 gwa\u0142townie drzwi, przez kt\u00f3re, jeden po drugim, dos\u0142ownie wylecia\u0142o dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn. Avero zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119, \u017ce pierwszy z&nbsp;nich nosi\u0142 sk\u00f3rzany pancerz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u017bebym was tu wi\u0119cej nie widzia\u0142, sucze syny! \u2013 W&nbsp;\u015blad za pechow\u0105 dw\u00f3jk\u0105 pojawi\u0142 si\u0119 m\u0105\u017c w&nbsp;poplamionym fartuchu, kt\u00f3ry przes\u0142oni\u0142 sob\u0105 niemal ca\u0142e wej\u015bcie. Na \u0142ysej czaszce z&nbsp;wytatuowanymi w\u0119\u017cami l\u015bni\u0142y kropelki potu. \u2013 Darmozjady pieprzone, ledwie si\u0119 cz\u0142owiek odwr\u00f3ci&nbsp;i\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Avero u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 pod nosem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Od kiedy to gospodarz bawi si\u0119 w&nbsp;wykidaj\u0142\u0119, Letho? \u2013 spyta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 An Daar? To ty? \u2013 M\u0119\u017cczyzna wyt\u0119\u017cy\u0142 wzrok. \u2013 Poka\u017c si\u0119, nie widz\u0119 twojej g\u0119by. \u2013 Avero wyszed\u0142 z&nbsp;cienia. \u2013 Taaak\u2026 tych bursztynowych \u015blepi nie spos\u00f3b zapomnie\u0107. Chocia\u017c sporo czasu min\u0119\u0142o, odk\u0105d\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Znajdzie si\u0119 dla mnie miejsce? \u2013 przerwa\u0142 mu Amain.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ci dwaj przed chwil\u0105 zwolnili \u2013 stwierdzi\u0142 gospodarz. \u2013 Wejd\u017a.<\/p>\n\n\n\n<p>Fal\u0119 \u015bwiat\u0142a i&nbsp;d\u017awi\u0119k\u00f3w, jaka zala\u0142a go po przekroczeniu progu, przyj\u0105\u0142 niemal z&nbsp;ulg\u0105. Do jego uszu dobieg\u0142 gwar rozm\u00f3w w&nbsp;kilku j\u0119zykach, doprawiony przekle\u0144stwami w&nbsp;kilkunastu, rubaszny \u015bpiew w&nbsp;takt stukaj\u0105cych kufli i&nbsp;chichot dziewek. Wo\u0144 potu i&nbsp;rzygowin uderzy\u0142a w&nbsp;nozdrza, bardziej wra\u017cliwe ni\u017c ludzkie, oczy szczypa\u0142y od dymu, ale nie przeszkadza\u0142o mu to. Monotonia samotnej w\u0119dr\u00f3wki setnie da\u0142a mu si\u0119 we znaki i&nbsp;nawet podejrzane towarzystwo wydawa\u0142o mu si\u0119 teraz lepsze ni\u017c \u017cadne. Chocia\u017c ze wzgl\u0119du na pracuj\u0105ce dziewcz\u0119ta Letho m\u00f3g\u0142by zadba\u0107, by by\u0142o tu odrobin\u0119 spokojniej. Gdy grupa biesiadnik\u00f3w wzi\u0119\u0142a si\u0119 za \u0142by, sam musia\u0142 interweniowa\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie tym razem wystarczy\u0142 pokaz; na widok uzbrojonego Amaina wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi uspokaja\u0142a si\u0119 raczej szybko.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Powiniene\u015b zatrudni\u0107 kogo\u015b do pilnowania tej knajpy. \u2013 Avero schowa\u0142 klingi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ostatniego dopiero co wyrzuci\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142 kiepski?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na lepszych mnie nie sta\u0107. Dziewczyny zdzieraj\u0105 mnie do cna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie narzekaj. Tylko dzi\u0119ki nim co\u015b tu zarabiasz, bo jad\u0142o masz raczej kiepskie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na kucharza te\u017c mnie nie sta\u0107\u2026 Czego ci trzeba?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 K\u0105pieli. \u2013 Avero przesun\u0105\u0142 d\u0142oni\u0105 po w\u0142osach. Na jej wn\u0119trzu zosta\u0142y szare smugi. \u2013 I&nbsp;\u015bwie\u017cego ubrania. Potem musz\u0119 spotka\u0107 si\u0119 z\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jednak wr\u00f3ci\u0142e\u015b, najemniku.<\/p>\n\n\n\n<p>Drgn\u0105\u0142 na d\u017awi\u0119k tych s\u0142\u00f3w, cho\u0107 ostatnim razem poprzysi\u0105g\u0142 sobie, \u017ce nie pozwoli zn\u00f3w ponie\u015b\u0107 si\u0119 emocjom. Warkoczyk z&nbsp;amuletami nie ostrzega\u0142 go przed czym\u015b takim.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 powoli. W\u0142a\u015bcicielka g\u0142osu sta\u0142a o&nbsp;wyci\u0105gni\u0119cie ramienia od niego z&nbsp;d\u0142oni\u0105 wdzi\u0119cznie wspart\u0105 o&nbsp;biodro. W&nbsp;jej przypadku mieszanka krwi da\u0142a piorunuj\u0105cy efekt. Rysy twarzy mia\u0142a subtelniejsze ni\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 Amain\u00f3w, a&nbsp;sk\u00f3r\u0119 jedynie w delikatnym odcieniu z\u0142ota. Czarne w\u0142osy opada\u0142y jej na ramiona kaskad\u0105 lok\u00f3w, co r\u00f3wnie\u017c by\u0142o niezwyk\u0142e u&nbsp;tej rasy. Odziedziczy\u0142a natomiast ow\u0105 naturaln\u0105 gracj\u0119 ruch\u00f3w, kt\u00f3ra wi\u0119kszo\u015bci ich pobratymc\u00f3w pomaga\u0142a w&nbsp;walce i&nbsp;piractwie, a&nbsp;jej w&nbsp;obecnej profesji. Charakter tej profesji raczej nie pozostawia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci: kobieta nosi\u0142a wprawdzie d\u0142ug\u0105 sp\u00f3dnic\u0119 ze zgrzebnego lnu, ale rozche\u0142stana bluzka prawie nie os\u0142ania\u0142a piersi, a&nbsp;nim jak zwykle targn\u0119\u0142o na ten widok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Witaj, Dars.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W&nbsp;co wpakowa\u0142e\u015b si\u0119 tym razem?<\/p>\n\n\n\n<p>A wi\u0119c nici z&nbsp;czu\u0142ego powitania\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam dziecko \u2013 odpowiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>*<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 S\u0142odki jest \u2013 stwierdzi\u0142a Darsena, gdy Avero ju\u017c zmy\u0142 z&nbsp;siebie brud Pustkowi i&nbsp;przebra\u0142 si\u0119 w&nbsp;czyste rzeczy, kt\u00f3re po\u017cyczy\u0142 mu Letho. Stare ubranie sch\u0142o rozwieszone pod stropem. Wyszorowany \u017cmijun, kt\u00f3ry zd\u0105\u017cy\u0142 wybaczy\u0107 Amainowi doznan\u0105 krzywd\u0119, wierci\u0142 si\u0119 na jego kolanach i&nbsp;ca\u0142ym sob\u0105 domaga\u0142 si\u0119 \u017carcia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Spr\u00f3buj go wykarmi\u0107 \u2013 odpar\u0142 Avero. \u2013 Wtedy pogadamy\u2026 Zabieraj dzi\u00f3b, zaraz dostaniesz. \u2013 Odepchn\u0105\u0142 natarczywy gadzi \u0142eb, prze\u017cu\u0142 skrawek suszonego mi\u0119sa, wyplu\u0142 go i&nbsp;rzuci\u0142. Piskl\u0119 z\u0142apa\u0142o go w&nbsp;locie.<\/p>\n\n\n\n<p>Darsena zachichota\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przystojna z&nbsp;ciebie nia\u0144ka, najemniku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zamknij si\u0119. \u2013 Kolejna kulka prze\u017cutej wo\u0142owiny pow\u0119drowa\u0142a do g\u0142odnego dzioba. \u2013 Wcale nie chcia\u0142em ni\u0105 zosta\u0107. Ale pisklak zosta\u0142 zupe\u0142nie sam, a&nbsp;ja\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie potrafi\u0142e\u015b go zostawi\u0107, co? \u2013 Dars u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 kpi\u0105co i&nbsp;skrzy\u017cowa\u0142a kszta\u0142tne ramiona na piersi. Avero nie odpowiedzia\u0142. \u2013 To dlatego \u015bci\u0105gn\u0105\u0142e\u015b tutaj, zamiast pcha\u0107 si\u0119 w&nbsp;kolejne jatki?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie tylko dlatego, Dars \u2013 rzek\u0142 cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wzruszaj\u0105ce \u2013 wycedzi\u0142a przez z\u0119by. \u2013 Zw\u0142aszcza po twoim ostatnim stwierdzeniu, jak to by\u0142o? \u2013 Odchyli\u0142a si\u0119 wdzi\u0119cznie na \u0142awie, eksponuj\u0105c pi\u0119kny, wr\u0119cz idealny biust. \u2013 \u017be nie mo\u017cesz na mnie patrze\u0107, gdy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie przyjecha\u0142em tu, by si\u0119 k\u0142\u00f3ci\u0107, Dars. \u2013 Avero przerwa\u0142 dra\u017cliwy temat. \u2013 Mam k\u0142opot. Radz\u0119 sobie z&nbsp;nim od kilku tygodni, ale ko\u0144czy mi si\u0119 got\u00f3wka i nie mam poj\u0119cia, co dalej. Potrzebuj\u0119 rady\u2026 Wiesz, gdzie mog\u0119 teraz znale\u017a\u0107 Kasaara?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Masz szcz\u0119\u015bcie, najemniku. \u2013 Darsena nawin\u0119\u0142a na palec l\u015bni\u0105cy lok. \u2013 Umawiamy si\u0119 tu w&nbsp;ka\u017cdy dzie\u0144 pierwszego wiosennego nowiu. Przywozi mi leki. B\u0119dzie tu jutro.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero zmarszczy\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przywozi ci leki?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak. \u2013 Utkwi\u0142a w&nbsp;nim oczy. \u2013 Ka\u017cda profesja wi\u0105\u017ce si\u0119 z&nbsp;ryzykiem, a&nbsp;dzi\u0119ki medykamentom naszego przyjaciela ja i&nbsp;inne dziewczyny ryzykujemy odrobin\u0119 mniej\u2026 Na co si\u0119 zn\u00f3w gapisz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na nic. \u2013 Po\u015bpiesznie odwr\u00f3ci\u0142 wzrok, by powstrzyma\u0107 obrazy podsuwane przez wyobra\u017ani\u0119. \u2013 Daj mi zna\u0107, gdy przyb\u0119dzie. Ja musz\u0119 zap\u0142aci\u0107 Letho. Dop\u00f3ki mam czym. \u2013 Wsta\u0142 i&nbsp;u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. \u2013 Zajmiesz si\u0119 moim dzieckiem?<\/p>\n\n\n\n<p>Przej\u0119\u0142a od niego protestuj\u0105cego \u017cmijuna.<em> Spokojnie<\/em>, pomy\u015bla\u0142 Avero. Wr\u00f3c\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiesz, \u017ce Kasaar ci\u0119 wy\u015bmieje?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiem \u2013 westchn\u0105\u0142 ponuro. \u2013 Niestety jest jedyn\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra mo\u017ce mi pom\u00f3c.<\/p>\n\n\n\n<p>*<\/p>\n\n\n\n<p>Wbrew oczekiwaniom Kasaar nie wy\u015bmia\u0142 go od razu. Za\u0142atwiwszy sprawy z&nbsp;Darsen\u0105, bez po\u015bpiechu zaj\u0105\u0142 miejsce naprzeciwko najemnika przy najbardziej ustronnie ustawionej \u0142awie. Letho przegoni\u0142 kilku klient\u00f3w, by zapewni\u0107 im komfort i&nbsp;spok\u00f3j. Nikt nie zaprotestowa\u0142. S\u0142awa Kasaara, by\u0142ego kr\u00f3lewskiego skrytob\u00f3jcy, rozci\u0105ga\u0142a si\u0119 szeroko w&nbsp;tych stronach. Poza tym by\u0142o w&nbsp;nim co\u015b, co niejako naturalnie trzyma\u0142o ludzi na dystans. Za wystudiowan\u0105 og\u0142ad\u0105, podkre\u015blon\u0105 zawsze schludnym strojem i&nbsp;wypiel\u0119gnowanym zarostem, da\u0142o si\u0119 wyczu\u0107 drapie\u017cno\u015b\u0107. Niekiedy objawia\u0142a si\u0119 ona w&nbsp;nieludzkiej p\u0142ynno\u015bci ruch\u00f3w lub spojrzeniu przyczajonego kota. Efektu dope\u0142nia\u0142y jadowicie zielona barwa t\u0119cz\u00f3wek oraz ostre rysy, kt\u00f3re przy odpowiednim o\u015bwietleniu nadawa\u0142y twarzy demoniczny wyraz. Poza tym przyjaciel Avero wygl\u0105da\u0142 jak rasowy Amain: z&nbsp;typow\u0105 dla tego ludu z\u0142otaw\u0105 sk\u00f3r\u0105 i&nbsp;opadaj\u0105cymi na ramiona w\u0142osami, kt\u00f3re u&nbsp;Kasaara by\u0142y g\u0142adkie jak lustro.<\/p>\n\n\n\n<p>Od ich ostatniego spotkania nie zmieni\u0142 si\u0119 ani troch\u0119, podobnie jak od przedostatniego. Avero za\u015b niezmiennie czu\u0142 si\u0119 przy nim jak uczniak. Teraz na przyk\u0142ad zastanawia\u0142 si\u0119, jak jego mistrz, kt\u00f3ry wyszkoli\u0142 go w&nbsp;walce, zareaguje na jego wyg\u0142up.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u017bmijun \u2013 stwierdzi\u0142 z&nbsp;uznaniem, gdy Avero pokaza\u0142 mu przyczyn\u0119 swoich trosk. \u2013 Gdzie zarobi\u0142e\u015b do\u015b\u0107 grosza na tego cudaka?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nigdzie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie powiesz mi chyba, \u017ce go ukrad\u0142e\u015b? \u2013 Kasaar uni\u00f3s\u0142 brwi. \u2013 To by\u0142oby do ciebie niepodobne.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie ukrad\u0142em \u2013 westchn\u0105\u0142 najemnik. \u2013 Uratowa\u0142em go przed \u0142uskowcem. Wioz\u0119 gadzin\u0119 od Szklanych Wzg\u00f3rz.<\/p>\n\n\n\n<p>Kasaar nie odpowiada\u0142 d\u0142u\u017cszy czas, b\u0119bni\u0105c palcami o&nbsp;st\u00f3\u0142. Przybra\u0142 przy tym \u00f3w nieprzenikniony wyraz twarzy, kt\u00f3rego Avero najbardziej u&nbsp;niego nie znosi\u0142. Po takim obliczu mo\u017cna by\u0142o si\u0119 spodziewa\u0107 wszystkiego. Najcz\u0119\u015bciej nieprzyjemnego. Tym razem jednak skrytob\u00f3jca odezwa\u0142 si\u0119 ze spokojem:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak go znalaz\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wezwa\u0142a mnie jego matka.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A&nbsp;ty odpowiedzia\u0142e\u015b \u2013 stwierdzi\u0142 Amain z&nbsp;przek\u0105sem. Avero milcza\u0142. \u2013 Dure\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Jakbym sam tego nie wiedzia\u0142, pomy\u015bla\u0142 najemnik, gdy m\u0142ody \u017cmijun mo\u015bci\u0142 si\u0119 na jego kolanach. Potwor\u00f3w z&nbsp;Pustkowi mog\u0142o by\u0107 wi\u0119cej. To, \u017ce spotka\u0142 jednego, by\u0142o szcz\u0119\u015bliwym zrz\u0105dzeniem Pani Losu, bo najcz\u0119\u015bciej pojawia\u0142y si\u0119 w&nbsp;stadach. Gdyby tak zdarzy\u0142o si\u0119 i&nbsp;tym razem, nawet z&nbsp;po\u0142ow\u0105 krwi Amain\u00f3w, jaka p\u0142yn\u0119\u0142a w&nbsp;jego \u017cy\u0142ach, Avero nie mia\u0142by szans.<\/p>\n\n\n\n<p>Pisklak podni\u00f3s\u0142 \u0142eb, jakby wyczu\u0142 zmian\u0119 nastroju opiekuna, i&nbsp;zwr\u00f3ci\u0142 na niego metaliczne oczy. Avero poczu\u0142 znajome mrowienie, jego g\u0142ow\u0119 wype\u0142ni\u0142a mieszanina pyta\u0144 w&nbsp;formie obraz\u00f3w i&nbsp;wra\u017ce\u0144. Niepok\u00f3j, troska, zabawa, \u017carcie. Momentami zaczyna\u0142o go to irytowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie teraz, skarci\u0142 gadzin\u0119 w&nbsp;my\u015blach. Odczep si\u0119 i&nbsp;\u015bpij.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bmijun wycofa\u0142 si\u0119 z&nbsp;jego g\u0142owy, zwin\u0105\u0142 si\u0119 w&nbsp;k\u0142\u0119bek i&nbsp;wsun\u0105\u0142 dzi\u00f3b pod skrzyd\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zabra\u0142e\u015b chocia\u017c truch\u0142o tamtego \u0142uskowca?<\/p>\n\n\n\n<p>Avero zakl\u0105\u0142 w&nbsp;duchu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie \u2013 przyzna\u0142 niech\u0119tnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Cudnie \u2013 cmokn\u0105\u0142 Kasaar i&nbsp;skrzy\u017cowa\u0142 r\u0119ce na piersi. Jego twarz wyra\u017ca\u0142a czyst\u0105 kpin\u0119. \u2013 Oto ca\u0142y ty, an Daar. Ryzykujesz \u017cycie dla przypadkowej samicy, ratujesz osierocone piskl\u0105tko, kt\u00f3re wkr\u00f3tce b\u0119dzie w&nbsp;stanie rozwali\u0107 ci \u0142eb, a&nbsp;zostawiasz sk\u00f3r\u0119, kt\u00f3rej warto\u015b\u0107 pozwoli\u0142aby ci prze\u017cy\u0107 w&nbsp;luksusie co najmniej przez kilka miesi\u0119cy. \u2013 Pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105. \u2013 Ta po\u0142owa cz\u0142owieka, kt\u00f3r\u0105 masz we krwi, kiedy\u015b ci\u0119 zabije.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero skrzywi\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To nie jest kwestia \u201epo\u0142owy cz\u0142owieka\u201d, Kasaar.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W&nbsp;twoim przypadku jest \u2013 uci\u0105\u0142 skrytob\u00f3jca. \u2013 I&nbsp;nie klaruj mi teraz, \u017ce i&nbsp;w\u015br\u00f3d ludzi mo\u017cna spotka\u0107 potwory gorsze od \u0142uskowc\u00f3w. Wiem o&nbsp;tym. Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry tkwi w&nbsp;tobie, to jaki\u015b cholerny obro\u0144ca uci\u015bnionych. Na takich za\u015b trzeba uwa\u017ca\u0107 szczeg\u00f3lnie. W&nbsp;imi\u0119 wznios\u0142ych idei potrafi\u0105 doprowadzi\u0107 do wi\u0119kszego z\u0142a ni\u017c przeci\u0119tny skurwysyn z&nbsp;tej mordowni\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sko\u0144czy\u0142e\u015b, Kasaar? \u2013 przerwa\u0142 zimno najemnik.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na razie. \u2013 Skrytob\u00f3jca u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 szeroko. \u2013 Darsena wspomina\u0142a, \u017ce czego\u015b ode mnie chcesz. S\u0142ucham.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chc\u0119, by\u015b pom\u00f3g\u0142 mi go wyszkoli\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To mo\u017ce by\u0107 trudne \u2013 stwierdzi\u0142. \u2013 Wytrenowanie \u017cmijuna to absorbuj\u0105ce zaj\u0119cie, wymaga zaanga\u017cowania. Musia\u0142by\u015b na jaki\u015b czas zrezygnowa\u0107 ze zlece\u0144. Sta\u0107 ci\u0119 na to?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wiem. \u2013 D\u0142o\u0144 Avero pow\u0119drowa\u0142a do pisklaka zwini\u0119tego na jego kolanach. \u2013 Na razie chc\u0119 ustali\u0107, czy ciebie sta\u0107 na to, by mi pom\u00f3c.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To zale\u017cy, Avero. \u2013 Kasaar rozpar\u0142 si\u0119 na \u0142awie. \u2013 Szkoli\u0142em te bestie dawno temu. Swego czasu udawa\u0142o mi si\u0119 na tym nie\u017ale zarobi\u0107, g\u0142\u00f3wnie dzi\u0119ki zleceniom corthyjskiego banku. Ale, jak m\u00f3wi\u0142em, to \u017cmudne zaj\u0119cie. Wytresowany \u017cmijun kosztuje krocie i&nbsp;ma\u0142o kogo sta\u0107 na taki wydatek. A&nbsp;ty swojego pewnie nie zechcesz sprzeda\u0107? \u2013 Pokiwa\u0142 g\u0142ow\u0105 na widok u\u015bmiechu Avero.\u2013 Tak my\u015bla\u0142em. \u2013 Potar\u0142 smuk\u0142ymi palcami wypiel\u0119gnowan\u0105 brod\u0119. \u2013 Jest jeszcze jedna sprawa. Gady, kt\u00f3re szkoli\u0142em, pochodzi\u0142y z&nbsp;hodowli. Nigdy nie mia\u0142em do czynienia z&nbsp;dzikim pomiotem Pustkowi. Kiedy go znalaz\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 B\u0119dzie ze dwa tygodnie, odk\u0105d\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie o&nbsp;to pytam. \u2013 Kasaar wskaza\u0142 zwierz\u0119. \u2013 Jak du\u017ce by\u0142o to piskl\u0119, kiedy si\u0119 na nie natkn\u0105\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wyklu\u0142o mi si\u0119 na r\u0119kach \u2013 odpar\u0142 niecierpliwie najemnik. \u2013 Co jeszcze potrzebujesz wiedzie\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Kasaar zacz\u0105\u0142 si\u0119 \u015bmia\u0107, i&nbsp;to tak, \u017ce \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 uwag\u0119 co bli\u017cej siedz\u0105cych go\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 By\u0142e\u015b wi\u0119c pierwsz\u0105 istot\u0105, kt\u00f3r\u0105 ujrza\u0142, tak? \u2013 bardziej stwierdzi\u0142 ni\u017c spyta\u0142. Avero nie zaprzeczy\u0142. \u2013 W&nbsp;takim razie przepad\u0142e\u015b, przyjacielu.<\/p>\n\n\n\n<p>Najemnik zmarszczy\u0142 brwi. D\u0142o\u0144, dot\u0105d g\u0142aszcz\u0105ca zwini\u0119te w&nbsp;k\u0142\u0119bek piskl\u0119, znieruchomia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wyja\u015bnij.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 T\u0142umaczy\u0142em ci kiedy\u015b, \u017ce pod tym jednym wzgl\u0119dem \u017cmijuny s\u0105 jak g\u0119si: przywi\u0105zuj\u0105 si\u0119 do pierwszej istoty, kt\u00f3r\u0105 zobacz\u0105 po wykluciu si\u0119 z&nbsp;jaja. Tyle \u017ce ich wi\u0119\u017a jest silniejsza. \u2013 Kasaar upi\u0142 \u0142yk piwa i&nbsp;nachyli\u0142 si\u0119 w&nbsp;stron\u0119 najemnika. \u2013 To za\u015b oznacza, m\u00f3j drogi Avero, obro\u0144co uci\u015bnionych, \u017ce tw\u00f3j pomiot Pustkowi nie da ci spokoju przez najbli\u017cszy rok.<\/p>\n\n\n\n<p>*<\/p>\n\n\n\n<p>Rok. Rok bez zlece\u0144. Pusta kiesa, spanie po k\u0105tach, po\u017cegnanie z&nbsp;dobrym \u017carciem, piwem i&nbsp;dziwkami. I&nbsp;najwa\u017cniejszy ze wszystkiego: Demon. Bojowy thaigg tej klasy potrzebowa\u0142 porz\u0105dnej paszy i&nbsp;kowala. Siod\u0142o i&nbsp;og\u0142owie te\u017c od czasu do czasu wymaga\u0142y napraw, by dobrze le\u017ca\u0142y i&nbsp;nie by\u0142y dla wierzchowca udr\u0119k\u0105. Jak zadba\u0107 o&nbsp;to wszystko bez zapewnionego przyp\u0142ywu got\u00f3wki?<\/p>\n\n\n\n<p>Sprzeda\u017cy ogiera Avero w&nbsp;og\u00f3le nie bra\u0142 pod uwag\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Od kilku godzin le\u017ca\u0142 bezsennie, wpatrzony w&nbsp;sufit, na szerokim \u0142o\u017cu Darseny, staraj\u0105c si\u0119 trzyma\u0107 jak najbli\u017cej jego prawej kraw\u0119dzi. Dars zajmowa\u0142a lewy kraniec: jak najdalej, w&nbsp;kompletnym ubraniu i&nbsp;pod oddzielnym okryciem. Mimo to najemnik czu\u0142 si\u0119 nieswojo, zw\u0142aszcza \u017ce oficjalnie zawita\u0142 tu jako klient. To by\u0142 pomys\u0142 Darseny: dla niego mia\u0142 by\u0107 szans\u0105 na sen z&nbsp;dala od w\u015bcibskich spojrze\u0144 tych, kt\u00f3rych ulokowano we wsp\u00f3lnej izbie, a dla Dars \u2013 szans\u0105 na sen w&nbsp;og\u00f3le. Stara\u0142 si\u0119 nie my\u015ble\u0107 o&nbsp;tym, ilu m\u0119\u017cczyzn go\u015bci\u0142o w&nbsp;tym \u0142o\u017cu przed nim. Nigdy do ko\u0144ca nie pogodzi\u0142 si\u0119 z&nbsp;jej wyborem sposobu na \u017cycie i&nbsp;zarobek. Mo\u017ce to i&nbsp;dobrze, \u017ce m\u00f3g\u0142 zaj\u0105\u0107 g\u0142ow\u0119 czym\u015b innym.<\/p>\n\n\n\n<p>Przewr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na bok. Przyczyna jego obecnych trosk spa\u0142a w&nbsp;najlepsze na zydlu obok \u0142\u00f3\u017cka, zagrzebana w&nbsp;p\u0142aszcz, kt\u00f3ry najemnik dawno spisa\u0142 na straty. Przekl\u0119ta gadzina. Trzeba by\u0142o pos\u0142ucha\u0107 Demona i&nbsp;zostawi\u0107 j\u0105 w&nbsp;choler\u0119 na Pustkowiach\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Nie zrobi\u0142by\u015b tego, odezwa\u0142 si\u0119 g\u0142os w&nbsp;jego g\u0142owie. Nie zostawi\u0142by\u015b tego dziecka na pewn\u0105 \u015bmier\u0107. Amain, by oszcz\u0119dzi\u0107 mu cierpie\u0144, zabi\u0142by je na miejscu. Ale nie ty.<\/p>\n\n\n\n<p>Kurwa ma\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Tobo\u0142ek na zydlu poruszy\u0142 si\u0119, ze zwoj\u00f3w grubej szarej we\u0142ny wy\u0142oni\u0142 si\u0119 d\u0142utowaty dzi\u00f3b i&nbsp;\u0142eb na w\u0119\u017cowej szyi. Metaliczne oko b\u0142ysn\u0119\u0142o w&nbsp;ciemno\u015bci. Tym razem najemnik nie poczu\u0142 nawet mrowienia.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142odny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Znowu? \u2013 burkn\u0105\u0142 i&nbsp;ze z\u0142o\u015bci\u0105 zrzuci\u0142 z&nbsp;siebie koc. \u2013 Jeszcze troch\u0119 i&nbsp;ogo\u0142ocisz t\u0119 pod\u0142\u0105 knajp\u0119 do cna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Avero? \u2013 Po drugiej stronie \u0142\u00f3\u017cka Darsena unios\u0142a zaspan\u0105 g\u0142ow\u0119 nad poduszki. \u2013 Z&nbsp;kim rozmawiasz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Z&nbsp;nikim. \u015apij.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142odny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zamilcz, zarazo. Zaraz dostaniesz.<\/p>\n\n\n\n<p>Przetar\u0142 oczy i&nbsp;zaj\u0105\u0142 si\u0119 przeszukiwaniem swoich rzeczy. Znalaz\u0142 ostatnie dwa paski suszonej wo\u0142owiny i&nbsp;wpakowa\u0142 je sobie do ust. Gdy zmi\u0119k\u0142y, Avero wyplu\u0142 je wprost na zydel, sk\u0105d natychmiast trafi\u0142y do gadziego dzioba.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142odny. Jeszcze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie mam. Upoluj sobie szczura.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tu nie ma szczur\u00f3w, Avero. Najwy\u017cej myszy.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero zakl\u0105\u0142 pod nosem. Wi\u0119c jednak da\u0142 si\u0119 przy\u0142apa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119. Dars, zupe\u0142nie ju\u017c rozbudzona, siedzia\u0142a na skraju \u0142o\u017ca i&nbsp;wpatrywa\u0142a si\u0119 w&nbsp;niego wyczekuj\u0105co oczami, kt\u00f3re zawsze przywodzi\u0142y mu na my\u015bl nocne niebo. Potargane czarne loki rozsypa\u0142y si\u0119 na jej plecach. Najemnik poczu\u0142 uk\u0142ucie w&nbsp;sercu. Ile razy kto\u015b zanurza\u0142 w&nbsp;tych w\u0142osach d\u0142o\u0144 i&nbsp;pozwala\u0142, by prze\u015blizgiwa\u0142y mu si\u0119 mi\u0119dzy palcami? Albo przeciwnie: chwyta\u0142 je w&nbsp;gar\u015b\u0107 i\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Znowu to robisz.<\/p>\n\n\n\n<p>Spu\u015bci\u0142 wzrok<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wybacz. Martwi\u0119 si\u0119 o&nbsp;ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wi\u0119c przesta\u0144. To ty wybra\u0142e\u015b zaj\u0119cie, w&nbsp;kt\u00f3rym mo\u017cesz zgin\u0105\u0107, albo za twoj\u0105 spraw\u0105 gin\u0105 inni. Wolisz zarabia\u0107 na \u015bmierci? Twoja sprawa. Ale mnie nie oceniaj.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dars\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dosy\u0107 \u2013 uci\u0119\u0142a. \u2013 Zajmij si\u0119 lepiej swoim dzieckiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bmijun zd\u0105\u017cy\u0142 tymczasem zeskoczy\u0107 niezgrabnie z&nbsp;zydla i&nbsp;na wp\u00f3\u0142 podej\u015b\u0107, na wp\u00f3\u0142 przype\u0142zn\u0105\u0107 do st\u00f3p najemnika. Uni\u00f3s\u0142 \u0142eb i&nbsp;zamacha\u0142 skrzyd\u0142ami, kt\u00f3re wyra\u017anie uros\u0142y od ich pierwszego spotkania. W&nbsp;og\u00f3le gadzina ros\u0142a w&nbsp;szalonym tempie.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142odny.<\/p>\n\n\n\n<p>Avero westchn\u0105\u0142 ponuro.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3wi\u0142a\u015b, \u017ce s\u0105 tu myszy?<\/p>\n\n\n\n<p>Pi\u0119\u0107 minut p\u00f3\u017aniej \u0142uskowaty ogonek znika\u0142 w&nbsp;\u017cmijunim dziobie. Z&nbsp;gniazda szarych gryzoni prawdopodobnie nie osta\u0142 si\u0119 \u017caden. Avero zdo\u0142a\u0142 wywabi\u0107 i&nbsp;schwyta\u0107 zaledwie jednego, nim jego gad przyskoczy\u0142 do dziury nad pod\u0142og\u0105 i&nbsp;wetkn\u0105\u0142 do niej \u0142eb. Doprawdy szybko si\u0119 uczy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Gadzina wytar\u0142a okrwawiony dzi\u00f3b o&nbsp;mocno ju\u017c zniszczony p\u0142aszcz najemnika i&nbsp;zwin\u0119\u0142a si\u0119 w&nbsp;k\u0142\u0119bek na swoim miejscu na zydlu.<\/p>\n\n\n\n<p>Dobre. Szcz\u0119\u015bliwy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ciesz\u0119 si\u0119. \u015apij, zarazo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy on do ciebie m\u00f3wi? \u2013 spyta\u0142a zafascynowana Darsena, gdy Avero g\u0142aska\u0142 \u017cmijuna po skrzyd\u0142ach.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Niezupe\u0142nie. To jak przekazywanie obraz\u00f3w, wra\u017ce\u0144\u2026 On chyba te\u017c wyczuwa raczej moje intencje ni\u017c my\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Emocje?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co z&nbsp;nim zrobisz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wyszkol\u0119. Teraz nie mam wyj\u015bcia. \u2013 Avero u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 ponuro. \u2013 Zaraza przywi\u0105za\u0142a si\u0119 do mnie tak, \u017ce si\u0119 nie odczepi, cho\u0107bym wywi\u00f3z\u0142 j\u0105 w&nbsp;worku na Pustkowia. Zreszt\u0105 wytresowany \u017cmijun w&nbsp;moim fachu mo\u017ce by\u0107 przydatny. Niestety do tego czasu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Niewiele zarobisz, co?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Raczej wcale. \u2013 Avero usiad\u0142 ci\u0119\u017cko na \u0142\u00f3\u017cku. Ponure my\u015bli zn\u00f3w da\u0142y o&nbsp;sobie zna\u0107 i&nbsp;zaniepokoi\u0142y \u017cmijuna, kt\u00f3ry pisn\u0105\u0142 przez sen.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kasaar ci pomo\u017ce?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie. Twierdzi, \u017ce nie zdzia\u0142a\u0142by wiele przy naszej wi\u0119zi. Da\u0142 mi kilka wskaz\u00f3wek, nim odjecha\u0142. Sam b\u0119d\u0119 musia\u0142 poradzi\u0107 sobie z&nbsp;gadem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak d\u0142ugo to potrwa?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kasaar twierdzi, \u017ce rok. Mniej, je\u015bli gadzina jest zdolna, ale i&nbsp;tak wypadn\u0119 z&nbsp;obiegu na ca\u0142y sezon.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sta\u0107 ci\u0119 na to?<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015bmia\u0142 si\u0119 cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A\u017c tyle nie zarabiam, Dars.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Podnie\u015b stawki \u2013 zaproponowa\u0142a trze\u017awo. \u2013 Reputacj\u0119 ju\u017c masz. Obud\u017a w&nbsp;sobie Amaina nie tylko podczas wywijania stal\u0105. Skoro potrafisz zabi\u0107 bez mrugni\u0119cia okiem, si\u0119gni\u0119cie g\u0142\u0119biej do kiesy klienta nie powinno by\u0107 dla ciebie problemem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3j aktualny problem le\u017cy tam. \u2013 Wskaza\u0142 podbr\u00f3dkiem piskl\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiem. Na szcz\u0119\u015bcie masz te\u017c mnie. \u2013 Poklepa\u0142a go po ramieniu. \u2013 Kasaar nie potrafi\u0142 ci pom\u00f3c, powiadasz? Ja potrafi\u0119. \u2013 U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 s\u0142odko. \u2013 Jednak uprzedzam ci\u0119, Avero an Daar, \u017ce nie b\u0119dzie to dla ciebie przyjemne.<\/p>\n\n\n\n<p>*<\/p>\n\n\n\n<p>Nie by\u0142o przyjemne. Zw\u0142aszcza patrzenie, jak podchmielone towarzystwo pcha si\u0119 z&nbsp;\u0142apami do kobiety, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c pozostawa\u0142a dla niego najwa\u017cniejsza na \u015bwiecie. Avero najch\u0119tniej da\u0142by im wszystkim po pyskach, tymczasem mia\u0142 zadanie ich chroni\u0107 i&nbsp;co najwy\u017cej pilnowa\u0107, by nie wszczynali burd.<\/p>\n\n\n\n<p>Ot, ironia.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bciciel speluny przyj\u0105\u0142 jego ofert\u0119 z&nbsp;otwartymi ramionami, zw\u0142aszcza gdy przysz\u0142o do negocjowania stawki. Ostatecznie stan\u0119\u0142o na upokarzaj\u0105co niskim uposa\u017ceniu przy zapewnionym wikcie, w\u0142asnym lokum do spania (na strychu) i&nbsp;miejscu w&nbsp;stajni dla Demona. Dars da\u0142a gospodarzowi do zrozumienia, \u017ce to, i\u017c Avero przysta\u0142 na tak marne warunki, to wy\u0142\u0105cznie zas\u0142uga jej uroku, a&nbsp;w\u00f3wczas poczu\u0142 si\u0119 naprawd\u0119 podle. Niby nie dba\u0142 tak bardzo o&nbsp;t\u0119 cz\u0119\u015b\u0107 swojej reputacji \u2013 w&nbsp;jego fachu nie mia\u0142a znaczenia \u2013 ale szlag go trafia\u0142, gdy stawiano go w&nbsp;jednym szeregu z&nbsp;t\u0105 lubie\u017cn\u0105 zgraj\u0105, g\u0142upiej\u0105c\u0105 na widok kobiecych cyck\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeste\u015b pewien, \u017ce tak si\u0119 od nich r\u00f3\u017cnisz, najemniku? \u2013 spyta\u0142a Dars, gdy zwierzy\u0142 si\u0119 jej ze swych rozterek. \u2013 Straci\u0142e\u015b rozs\u0105dek dla zwierzaka z&nbsp;Pustkowi. Je\u015bli chcesz zachowa\u0107 jego i&nbsp;Demona, a&nbsp;przy tym nie zdechn\u0105\u0107 z&nbsp;g\u0142odu, musisz jako\u015b znie\u015b\u0107 ich towarzystwo. \u2013 Wskaza\u0142a brod\u0105 rozbawionych m\u0119\u017cczyzn. \u2013 Chyba \u017ce masz lepszy pomys\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mia\u0142. Zaciska\u0142 wi\u0119c z\u0119by i&nbsp;odgrywa\u0142 niewdzi\u0119czn\u0105 rol\u0119 karczemnego wykidaj\u0142y, kt\u00f3ry mia\u0142 dba\u0107 tu o&nbsp;porz\u0105dek, by gospodarz m\u00f3g\u0142 w&nbsp;spokoju nabija\u0107 sobie kabz\u0119 na ob\u017carstwie i&nbsp;chuci swych go\u015bci. Pociesza\u0142 si\u0119, \u017ce by\u0107 mo\u017ce dzi\u0119ki niemu niekt\u00f3rym pracowa\u0142o si\u0119 tu bezpieczniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Z czasem nauczy\u0142 si\u0119 ignorowa\u0107 niechciane obrazy i&nbsp;skupia\u0107 si\u0119 na elementach istotnych. N\u00f3\u017c dobywany z&nbsp;cholewy. Pot\u0142uczony kufel. D\u0142onie zaciskaj\u0105ce si\u0119 w&nbsp;pi\u0119\u015bci lub zbyt natarczywe wobec us\u0142uguj\u0105cych tu dziewek. W&nbsp;jaki\u015b spos\u00f3b w&nbsp;ka\u017cdej z&nbsp;tych dziewcz\u0105t widzia\u0142 Dars, wi\u0119c dba\u0142, by nie spotyka\u0142y ich nieprzyjemno\u015bci. W&nbsp;konsekwencji kilka razy pok\u0142\u00f3ci\u0142 si\u0119 z&nbsp;mocodawc\u0105, ale klienci znacz\u0105co z\u0142agodnieli, za\u015b dziewczyny uwielbia\u0142y go tak, \u017ce zacz\u0119\u0142o mu to przeszkadza\u0107 w&nbsp;robocie. Kilka razy uleg\u0142 pokusie i&nbsp;skorzysta\u0142 z&nbsp;ich przychylno\u015bci, jednak okaza\u0142o si\u0119 to k\u0142opotliwe. Po pierwsze: z trudem znosi\u0142 kpi\u0105cy u\u015bmiech Darseny, gdy po nocnych przygodach stawia\u0142 si\u0119 do s\u0142u\u017cby. Drugim problemem by\u0142 \u017cmijun.<\/p>\n\n\n\n<p>Gad za nic nie chcia\u0142 poj\u0105\u0107, dlaczego jego cz\u0142owiek wyrzuca go z&nbsp;g\u0142owy w\u0142a\u015bnie wtedy, gdy prze\u017cywa najmilsze chwile. Kiedy\u015b wdar\u0142 si\u0119 z&nbsp;powrotem z&nbsp;agresj\u0105 sfrustrowanego dziecka. Potworny b\u00f3l pod czaszk\u0105, nag\u0142y jak uderzenie m\u0142ota, po\u0142o\u017cy\u0142 kres igraszkom. W\u015bciek\u0142y Avero my\u015bla\u0142 wtedy, \u017ce udusi gada go\u0142ymi r\u0119kami. Niestety \u017cmijun odebra\u0142 to dos\u0142ownie. W&nbsp;panice uciek\u0142 z&nbsp;poddasza, przerazi\u0142 biesiaduj\u0105cych go\u015bci i&nbsp;zaszy\u0142 si\u0119 gdzie\u015b tak, \u017ce najemnik nie m\u00f3g\u0142 go znale\u017a\u0107 przez tydzie\u0144. W&nbsp;ko\u0144cu Avero wypatrzy\u0142 go w&nbsp;stajni przy \u017c\u0142obie Demona, kt\u00f3ry chyba postanowi\u0142 zaadoptowa\u0107 gadzin\u0119, bo tr\u0105ca\u0142 j\u0105 chrapami niby klacz nowo narodzone \u017arebi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Wychudzony, trz\u0119s\u0105cy si\u0119 pomiot Pustkowi wygl\u0105da\u0142 jak uosobienie nieszcz\u0119\u015bcia. Najemnik zgarbi\u0142 si\u0119 na jego widok; poczucie winy targn\u0119\u0142o nim jak atak \u0142uskowca. Ostro\u017cnie podni\u00f3s\u0142 piskl\u0119 z&nbsp;ziemi i&nbsp;przytuli\u0142 je do piersi. Demon z&nbsp;zaciekawieniem wyci\u0105gn\u0105\u0142 \u0142eb, lecz Avero tym razem nie zwraca\u0142 na niego uwagi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przepraszam \u2013 szepn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ja. Tw\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak \u2013 potwierdzi\u0142 najemnik, delikatnie g\u0142adz\u0105c nastroszone pi\u00f3ra. Pisklak wci\u0105\u017c dygota\u0142 pod jego d\u0142o\u0144mi. \u2013 Jeste\u015b m\u00f3j.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ci\u0105g dalszy przyg\u00f3d Avero ze \u017cmijunem. A w\u0142a\u015bciwie dopiero ich pocz\u0105tek \ud83d\ude09 Do czego doprowadzi telepatyczna wi\u0119\u017a Amaina z dzikim pomiotem Pustkowi?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":177,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[18],"tags":[],"class_list":["post-78","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-polowa-czlowieka-opowiadanie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/78","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=78"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/78\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":179,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/78\/revisions\/179"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/177"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=78"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=78"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/avaroth.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=78"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}