Krótko: będziemy tam: ja i Feranos na stoisku 158

Krótko: będziemy tam: ja i Feranos na stoisku 158
(…) Ten koń zjawił się jak cień wyjęty z otchłani, jakby jakiś bóg wyciął z materii nocy kształt zwierzęcia i umieścił go w świecie ludzi. Jak demon. Savander ściągnął wodze i zatrzymał własne zwierzę zaledwie kilka sążni przed thaiggiem, który właśnie zajechał mu drogę, wstrząsając grzywą i parskając w podnieceniu przypominającym bojowy szał – jakby…
Wspomnienie z Pyrkonu. „Jestem Tessaro” otrzymało wyróżnienie za fantastyczną bohaterkę w pyrkonowym konkursie „Fantastycznie utalentowani” To zaszczyt znaleźć się w tak znamienitym gronie fantastycznych autorek i autorów. Dla mnie ważne jest również to, że zostały docenione książki autorek i autorów niezależnych. Pozwoliło mi to nabrać pewności, że kroczę dobrą ścieżką. Tak, self-publishing można (I należy!)…
Kasaar wspiął się na dach królewskiej rezydencji Vesaroeth, by odetchnąć powietrzem wolnym od smrodu i duchoty miasta, które teraz przypominało zwiniętego w kłębek drapieżnego kota. Miejsce, które wybrał, powinno zapewnić mu odrobinę samotności, by mógł pomyśleć w spokoju. Tak się jednak nie stało. Ktoś przyszedł tutaj przed nim. Amain uśmiechnął się ze współczuciem. – Ciężka…
Moja odskocznia: opowieść o Teri z Adeny, dalszoplanowej bohaterce „Prawa łaski”. Tu scena egzaminu. Plus wprawka w rysowaniu po nieprzyzwoicie długiej przerwie
– Na bogów, Savander, uprzedzaj, zanim się zjawisz. – Książęcy sekretarz z dezaprobatą przewrócił oczami, gdy najemnik wparował do jego kancelarii. – Twoi pachołkowie za każdym razem twierdzili, że jesteś zajęty – warknął przybyły. – Bo jestem. – Devan demonstracyjnie otworzył przed sobą opasły kodeks, sięgnął po plik świeżych pergaminów i zanurzył pióro w kałamarzu.…
– Łapy przy sobie. – Sav delikatnie, lecz stanowczo chwycił nadgarstek kupca z Vaaren, gdy ten wyciągał rękę w stronę zaaferowanej dziewki, która usiłowała nadążyć za zamówieniami. – Teri jest niema, ale nie głucha. Rzeknij jej, panie, czego ci trzeba, a wkrótce ci to przyniesie. Kupiec skrzywił się, jakby chciał rzucić jakiś niewybredny komentarz, jednak…
Następnego dnia znów wezwano go do księżnej. Tym razem jego przewodnikiem – zamiast kordonu zbrojnych – był szczupłej budowy dworzanin w średnim wieku, odziany w strój w zielono-złotych barwach Ceverde, z wyszytym na tunice herbem księżnej. Jasne, niemal białe włosy i intensywny błękit oczu sugerowały pokrewieństwo z mieszkańcami Sardii, choć wymowa książęcego wysłannika była pozbawiona…
Drzwi celi otworzyły się z okrutnym zgrzytem, wyrywając Savandera ze snu. Najemnik poczuł ucisk w żołądku – nie tylko z głodu. Po tym, w co się wplątał – i tym, co spotkało jego zleceniodawców – otwarcie jego więzienia nie wróżyło niczego dobrego. Nieznacznie uniósł powieki. Do środka weszło trzech uzbrojonych strażników i jeszcze jedna postać, która niemal całkiem skryła się za…
Za tydzień Dzień Kobiet! Jeśli jeszcze nie macie pomysłu, jak spędzić wtedy czas, proponuje spotkanie przy kawie i ciasteczku w klubie FELUKA na gdańskiej Żabiance. Będzie wieczorek autorski w klimacie Avaroth – przy książkach, obrazach i (prawdopodobnie) muzyce. A autorka zmierzy się z gradem pytań Doroty Rybak z Fantastycznej Karczmy. Jeśli zaś ktoś rozważał zakup…